Wiadomości

Rynek jaj czeka rewolucja

2019-04-16, Autor: tora

Dla producentów jaj w Polsce rosnący w okresie poprzedzającym Wielkanoc popyt nie stanowi w tym roku powodu do radości. Jaj na rynku jest zbyt dużo, co powoduje że ceny uzyskiwane przez hodowców nie są wysokie – sytuację na rynku analizuje dla portalu ŚląskiBiznes.pl Katarzyna Gawrońska, dyrektor Krajowej Izba Producentów Drobiu i Pasz. To, co spędza producentom sen z powiek, cieszy konsumentów.

Jak mówi dla portalu ŚląskiBiznes.pl Katarzyna Gawrońska branża stoi także przed koniecznością poniesienia ogromnych nakładów inwestycyjnych, co jest wymuszone przez panującą wśród konsumentów modę na zamianę jaj klatkowych na alternatywne. - Jakby było tego mało długoterminowe prognozy pokazują, że w przyszłości znaczna część jaj może zostać zastąpiona przez preparaty roślinne imitujące smakiem i wyglądem jaja - mówi.

Reklama

Nadpodaż
W 2018 roku na polskim rynku pojawiło się aż 36 i pół miliona sztuk nowych kur nieśnych, co stanowi historyczny rekord. Rok wcześniej, w 2017 roku, wyprodukowano o prawie 5 milionów piskląt kur nieśnych więcej niż wynosi średnia arytmetyczna z lat 2012-2016. Katarzyna Gawrońska, dyrektor Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz szacuje, że w 2019 roku kur znoszących jaja będzie w naszym kraju więcej niż kiedykolwiek wcześniej.

- Obserwując rynek widzimy, że najwięksi producenci realizują lub planują nowe inwestycje w alternatywne systemy chowu. Jednocześnie nie zmniejszają oni jednak swojego potencjału klatkowego. W związku z tym nadpodaż jaj na polskim rynku będzie rosła (szacujemy, że w naszym kraju jest o około 30-35 procent jaj za dużo w stosunku do wewnętrznego wykorzystania). Zwiększona podaż musi natomiast oznaczać zaostrzenie walki konkurencyjnej, a ta polega w drobiarstwie przede wszystkim na obniżaniu cen. Spekulujemy zatem, że zbyt duża liczba niosek będzie głównym powodem tego, że rok 2019 nie będzie dla producentów jaj rokiem, który będą mogli zaliczyć do najlepszych - mówi Katarzyna Gawrońska. Potwierdzeniem tych słów są bardzo niskie ceny detaliczne z jakimi mamy do czynienia w ostatnich dniach na polskim rynku, co oznacza także niezadowalające poziomy cenowe na rynku hurtowym. Uwzględniając oferty promocyjne, jedno jajo klasy M konsumenci mogą kupić za około 28-29 groszy. Tymczasem jeszcze w styczniu tego roku jajo klasy M było w handlu detalicznym droższe o ponad sto procent w stosunku do dzisiejszej ceny i kosztowało około 59 groszy.

Sytuacja cieszy konsumentów, dla których okres wielkanocny jest drugim obok Bożego Narodzenia, w którym kupują najwięcej jaj.

Trendy konsumenckie
Niemal wszystkie większe sieci handlowe i restauracyjne ogłosiły, że w ciągu kilku najbliższych lat wycofają się z oferowania konsumentom jaj klatkowych. Producenci powoli modyfikują systemy produkcji. Proces ten jest jednak bardzo kosztowny. Według szacunków Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz inwestycje w całkowitą zmianę metod chowu kur mogą wynieść, w skali całego kraju, nawet ponad miliard dwieście milionów dolarów w ciągu kilku najbliższych lat. – Potencjalna, ogromna skala koniecznych nakładów kapitałowych przesądza o tym, że wycofanie jaj klatkowych ze wszystkich sklepów i restauracji w Polsce do roku 2025, jak chciałyby organizacje ekologiczne, jest po prostu niemożliwe – twierdzi Katarzyna Gawrońska. Dyrektorka KIPDiP zwraca jednak uwagę na fakt, że wielu producentów systematycznie dywersyfikuje produkcję zwiększając podaż jaj alternatywnych, co przy jednoczesnym utrzymywaniu poziomu produkcji jaj klatkowych jest jednym z powodów nadprodukcji jaj w Polsce.

Zamienniki jaj
Moda na jaja alternatywne nie jest jednak tym, co najbardziej niepokoi branżę drobiarską w Polsce. Daleko większe konsekwencje dla producentów może mieć trend kupowania substancji roślinnych, które imitują jaja kurze. Na rynku są już dostępne proszki, które zastępują jaja w produkcji ciast oraz stworzone na bazie grzybów i roślin strączkowych żele, które pozwalają przyrządzić jajecznicę o smaku i zapachu zbliżonym do prawdziwego dania z jaj. – Skumulowany, średni roczny wzrost rynku roślinnych zamienników jaj wyniesie w okresie od 2017 do 2023 roku ponad 5 procent. Globalnie rynek zamienników jaj miał w 2016 roku wartość 966 milionów dolarów. W 2023 wartość ta powinna według analityków wzrosnąć do poziomu 1 mld 373 mln dolarów – mówi Katarzyna Gawrońska z KIPDiP. 

Zgodnie z danymi Izby największymi entuzjastami zamienników jaj na świecie są na razie mieszkańcy kontynentu północnoamerykańskiego jednak wzrost rynku jest najszybszy w Azji. Ekspertka KIPDiP tłumaczy, że rynek zamienników jaj rośnie dzięki rosnącej liczbie wegan, dzięki nieprawdziwemu przekonaniu części konsumentów o szkodliwości jaj oraz dzięki obawom związanym z chorobami drobiu takimi jak grypa ptaków. Tymczasem w Stanach Zjednoczonych sprzedaż roślinnych alternatyw dla jaj pobiła wielkość sprzedaży tradycyjnych jaj w płynie! Niektórzy analitycy przewidują, że strach konsumentów wywołany przez grypę ptaków ma być głównym powodem, dla którego rynek zamienników jaj zyska jeszcze bardziej. Niedawno amerykańska firma JUST (wcześniej Hampton Creek), która produkuje roślinne alternatywy dla jaj z myślą o klientach detalicznych ruszyła na podbój rynku europejskiego. Przedsiębiorstwo podpisało umowę z Eurovo Group, która jest jednym z wiodących europejskich dystrybutorów pakowanych, pasteryzowanych oraz suszonych jaj. Amerykanie liczą, że dzięki współpracy z Eurovo trafią do niemal wszystkich krajów europejskich i to nie do niszowych odbiorców lecz do masowego klienta.

Co sądzicie o wycofaniu ze sprzedaży jaj z chowu klatkowego?

Oceń publikację: + 1 + 1 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Czy popierasz budowę elektrowni atomowej blisko Śląska?






Oddanych głosów: 17