Kariera

Sąd przywróci zwolnionych do pracy bez prawomocnego wyroku. Będzie chaos w firmach?

2019-08-22, Autor: Tomasz Raudner, WJ

Od listopada 2019 pracownik zwolniony będzie mógł zostać przywrócony do pracy już po wyroku sądu pierwszej instancji. To efekt nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego. Zmiany przepisów z zadowoleniem przyjmują związki zawodowe, ale pracodawcy boją się chaosu. Prawnicy też mają wątpliwości.

Sąd I instancji będzie mógł nakazać firmom dalsze zatrudnianie zwolnionego pracownika bez czekania na prawomocne orzeczenie.

Reklama

Przepis, o którym mowa to paragraf 2 artykułu 4772 Kodeksu Postępowania Cywilnego, który po zmianie otrzymał brzmienie „§ 2. Uznając wypowiedzenie umowy o pracę za bezskuteczne albo przywracając pracownika do pracy, sąd na wniosek pracownika może w wyroku nałożyć na pracodawcę obowiązek dalszego zatrudnienia pracownika do czasu prawomocnego zakończenia postępowania.”

Jakie skutki wywoła ta regulacja?

Korzyści dla pracowników - związkowcy zacierają ręce

Nowelizacja kodeksu postępowania cywilnego niewątpliwie cieszy pracowników. Według związkowców nowe przepisy w praktyce o połowę skrócą czas oczekiwania na powrót do firmy po bezprawnym zwolnieniu, a więc urealnią ochronę zatrudnionych.

- Nowe przepisy to ogromny sukces związków zawodowych. W przypadku bezprawnie zwolnionych ma to szczególnie negatywne znaczenie – sądy rzadziej decydują się na ich przywrócenie do pracy, bo po kilku latach często w firmie nie ma już stanowisk, na których byli zatrudnieni lub powrót byłby nieracjonalny (wtedy otrzymują oni jedynie odszkodowanie). Ta fikcyjność walki o etat mogła zniechęcać pracowników do dochodzenia swoich roszczeń 

- uważa Związek Zawodowy Górników w Polsce.

Długotrwałe procesy sądowe

Obecnie z powodu długotrwałości procesów sądowych często ochrona pracowników w opinii strony związkowej jest martwym przepisem. Zwolnieni niezgodnie z prawem, w tym ci szczególnie chronieni, np. kobiety w ciąży, mogą wrócić do firmy dopiero na podstawie prawomocnego wyroku, czyli najczęściej po postępowaniach przed dwoma instancjami. Średni czas trwania sprawy z zakresu prawa pracy przed sądem rejonowym w 2018 r. wyniósł 8,7 miesiąca, a przed okręgowym – 12,4 miesiąca. Uznanie zwolnienia za bezpodstawne znacznie przekracza okres wypowiedzenia, co powoduje, że nie jest możliwe uzyskanie rozstrzygnięcia sprawy przed upływem tego czasu. W ocenie związków jest to więc przepis martwy.

Zmiany rodzą niepewność prawną w firmach

– W naszej ocenie, u podstaw propozycji leżą błędne wnioski co do kierunku rozwiązania zdiagnozowanego problemu. W pierwszej konieczność należałoby poprawić efektywność rozpatrywania sporów z zakresu prawa pracy, w szczególności spraw dotyczących rozwiązania stosunku pracy. Intencją powinno być dążenie do efektywnego rozstrzygania spraw. Będzie to z korzyścią dla stron stosunku pracy, a wpływałoby  to pozytywnie na atrakcyjność umów o pracę jako podstawy zatrudnienia

– mówi portalowi ŚląskiBiznes.pl Robert Lisicki z Konfederacji Lewiatan.

Jakie koszty poniosą pracodawcy? 

Obciążenia dla pracodawców będą wynikać z konieczności przywrócenia pracownika do pracy przed ostatecznym rozstrzygnięciem sprawy oraz wpływu nowego rozwiązania na organizację pracy. Wyrok albo jego zmiana może mieć miejsce po kilku lub kilkunastu miesiącach, albo nawet latach. Uchylając lub zmieniając wyrok, któremu nadany został rygor natychmiastowej wykonalności, sąd na wniosek pracodawcy orzeknie tylko: o zwrocie spełnionego lub wyegzekwowanego świadczenia lub o przywróceniu poprzedniego stanu. Pracodawca dopiero w osobnym procesie będzie miał prawo dochodzenia naprawienia szkody poniesionej wskutek wykonania wyroku. Kwestia wykazania szkody będzie złożona.

– W naszej ocenie wprowadzenie zmian do kpc przyniesie odwrotne od zamierzonych skutki, które w jeszcze większym stopniu wprowadzą do stosunków pracy stan niepewności

– podkreśla Robert Lisicki.

Pracodawca ma prawo zatrudniać, kogo chce

– Uważam, że sądy rozważnie przywracają pracowników do pracy a ten przepis ma na celu umożliwić sądowi przywrócenie pracownika do pracy w sytuacjach, w których zwolnienie z pracy było oczywiście niezasadne. Takie sytuacje zdarzają się często w przypadku sporów korporacyjnych lub przejęć spółek.

Przepis stanowi, że sąd może a zatem od jego decyzji zależeć będzie czy w wyroku I instancyjnym nałoży taki obowiązek czy nie. Problem rzeczywiście pojawi się w sytuacjach, w których sąd II instancji zmieni wyrok I instancji, ale to zdarza się dość rzadko. W mojej prywatnej opinii nie powinno być w ogóle instytucji przywrócenia pracownika do pracy w sytuacji, w której pracodawca nie chce z nim współpracować. To przedsiębiorca powinien decydować z kim chce a z kim nie chce pracować i powinien mieć w tym względzie swobodę

– komentuje adwokat Beata Bieniek-Wiera, wspólnik w Kancelarii Żyglicka oraz Wspólnicy w Katowicach.

Czy nie wydaje Wam się, że wystarczy po prostu przyspieszyć pracę sądów w rozwiązywaniu spraw pracowniczych, zamiast tworzyć przepisy, które mogą wprowadzić chaos w firmach?

Oceń publikację: + 1 + 2 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Przedsiębiorco, na kogo zagłosujesz?









Oddanych głosów: 427