Wiadomości

Sądy, policja czy skarbówka dostaną wgląd do naszych rachunków bankowych

2020-11-27, Autor: tora

Rząd pracuje nad regulacją, która umożliwi dostęp do konk bankowych przeciętnego Kowalskiego takim instytucjom jak sąd, prokuratura, straż graniczna, administracja skarbowa, policja czy Centralne Biuro Antykorupcyjne. Wszystko w imię walki z przestępczością.

Reklama

System Informacji Finansowej

Na stronach Rządowego Centrum Legislacji pojawił się projekt utworzenia Systemu Informacji Finansowej, który umożliwi dostęp do rachunków bankowych wielu służbom i instytucjom jak sądy, prokuratura, Policja, Centralne Biuro Antykorupcyjne, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Agencja Wywiadu, Służby Wywiadu Wojskowego, Żandarmeria Wojskowa, Straż Graniczna, Generalny Inspektor Informacji Finansowej oraz Krajowa Administracji Skarbowej. Dane z Systemu „będą wykorzystywane na potrzeby realizacji zadań ustawowych” czytamy w opisie.

Tego wymaga Unia Europejska

To nie jest wymysł polskiego rządu. Stworzenie systemu wynika z konieczności implementacji do polskiego porządku prawnego art. 1 pkt 19, art. 1 pkt 25 lit b i art. 1 pkt 42 dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2018/843 z dnia 30 maja 2018 r. zmieniającej dyrektywę (UE) 2015/849 w sprawie zapobiegania wykorzystywaniu systemu finansowego do prania pieniędzy lub finansowania terroryzmu, a także innych dyrektyw unijnych dotyczących zasad ułatwiających korzystanie z informacji finansowych i innych informacji w celu zapobiegania niektórym przestępstwom.

„Zgodnie z ww. przepisami te „scentralizowane automatyczne mechanizmy”, takie jak centralne rejestry lub centralne systemy wyszukiwania danych elektronicznych, mają umożliwić terminową identyfikację dowolnej osoby fizycznej lub prawnej posiadającej lub kontrolującej rachunki płatnicze oraz rachunki bankowe identyfikowane za pomocą IBAN, a także skrytki depozytowe w instytucji kredytowej na terytorium kraju.” czytamy w opisie.

Piotr Dziedzic, MF: teraz brakuje szybkiego systemu

Piotr Dziedzic, podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów, autor umieszczonego projektu napisał, że „w obecnym stanie prawnym brak jest jednolitego rozwiązania, umożliwiającego szybki i łatwy dostęp do pełnych i wiarygodnych informacji o miejscu przechowywania środków pieniężnych i innych, płynnych aktywów, zwłaszcza takich, które mogą mieć związek z przestępstwem.”

System Informacji Finansowej (SInF) ma służyć gromadzeniu, przetwarzaniu i udostępnianiu informacji o otwartych i zamkniętych rachunkach, obejmujących rachunki bankowe, rachunki w SKOK, rachunki płatnicze w innych podmiotach, rachunki papierów wartościowych, rachunki zbiorcze wraz z rachunkami pieniężnymi służącymi do ich obsługi), jak również o umowach o udostępnieniu skrytek sejfowych.

Rząd przekonuje, że proponowane rozwiązania przyniosą szereg korzyści jak:

- zmniejszą koszty funkcjonowania oraz obciążenia biurokratyczne organów administracji publicznej oraz instytucji finansowych i innych podmiotów gospodarczych;

- usprawnią działanie Generalnego Inspektora Informacji Finansowej i innych organów administracji publicznej uprawnionych do uzyskiwania informacji z SInF;

- zwiększą kontrolę nad realizowanymi działaniami służb w zakresie pozyskiwania informacji o rachunkach;

- ułatwią lokalizowanie składników majątkowych w związku z postępowaniami prowadzonymi przez enumeratywnie określone podmioty (służby, sądy i innego rodzaju organy publiczne) przy zachowaniu aktualnie obowiązujących przepisów określających procedurę takiego dostępu;

- umożliwią prowadzenie analizy proaktywnej, polegającej na analizie danych hurtowych gromadzonych w rejestrze w celu typowania tych rachunków, które mogą być wykorzystywane do działalności przestępczej.

Przepisy dotyczące SInF mają się ukazać w pierwszym kwartale 2021 r.

Czy służby nadużyją uprawnień?

Perspektywa tak szerokiego wglądu w kąta Polaków budzi kontrowersje. Czy służby nie będą nadużywać uprawnień? Czy pieniądze Polaków będą bezpieczne?

Business Insider rozmawiał na ten temat z Marcinem Stecem, dyrektorem departamentu informacji finansowej w Ministerstwie Finansów. Jak podkreślał Stec, pomysł nie wyszedł bezpośrednio od rządzących, a jest realizacją dyrektywy unijnej, do której „implementacji jesteśmy zobowiązani”.

Stec wyjaśniał, że służby już teraz mają pewne narzędzia, które pozwalałyby na wgląd w konta w razie jakichkolwiek podejrzeń, ale są one czasochłonne.

– Jeśli np. dostaniemy pytanie z Francji o to czy podejrzewana u nich o terroryzm osoba ma w Polsce rachunki bankowe, to musimy wysłać zapytanie do około 600 banków i instytucji finansowych – mówił.

Dyrektor zapewnił też, że system nie zostawi pola do nadużyć służbom, ale zaznaczył, że teraz służby nie będą musiały występować do banków o sprawdzenie konkretnej osoby, gdyż dostaną dostęp do bazy danych:

– Nie każdy będzie miał dostęp do bazy. Będzie on ograniczony, nie będzie można sobie w niej sprawdzać każdej osoby podejrzewanej o jakąkolwiek działalność przestępczą. Logowanie do systemu i wyszukiwanie konkretnych osób będzie ściśle monitorowane – powiedział Stec w rozmowie z Business Insiderem.

Marcin Stec zaznaczył przy tym, że najpierw będzie musiało wystąpić „podejrzenie popełnienia poważnego przestępstwa”, by w ogóle ktoś mógł zacząć korzystać z systemu. Dodał, że system pozwoli tylko sprawdzić, czy ktoś posiada konto, skrytkę czy rachunek maklerski. Podkreślił, że system nie pozwoli sprawdziće „jakie ma saldo na rachunku, jakie przeprowadza transakcje, jakie posiada aktywa czy co trzyma w skrytce”.

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 4

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Czy rząd powinien wprowadzić dopłaty do zakupu węgla?






Oddanych głosów: 1735

Prezentacje firm