Kariera

Śląska gospodarka słabnie przez górnictwo – IBS prześwietlił znaczenie branży dla województwa śląskiego

2020-11-04, Autor: tora

Górnictwo jest czwartym co do wielkości wytwórcą PKB, ale sektor obciąża województwo, obniżając przedsiębiorczość i aktywność zawodową, czy zniechęcając inwestorów do lokowania tu biznesów - tak wynika z raportu „Województwo śląskie w punkcie zwrotnym transformacji” autorstwa Jana Frankowskiego i Joanny Mazurkiewicz z Instytutu Badań Strukturalnych.

Reklama

Autorzy opublikowanego w październiku raportu jako cel postawili diagnozę sytuacji społeczno-ekonomicznej województwa śląskiego ze szczególnym uwzględnieniem roli górnictwa węgla kamiennego w gospodarce regionu.

„W opracowaniu analizujemy sektor górniczy i okołogórniczy oraz instytucje rynku pracy i otoczenia biznesu, kluczowe dla przeprowadzenia zmian strukturalnych. Wskazujemy, że województwo śląskie jest w odpowiednim momencie do przyspieszenia procesu transformacji gospodarczej i przełamania wizerunku regionu, którego ścieżka rozwoju jest silnie związana z przemysłem tradycyjnym” czytamy we wstępie.

I choć nie piszą wprost, że górnictwo osłabia województwo śląskie, to uzmysławiają to przytaczając szereg danych.

Śląska gospodarka słabnie

Patrząc w skali makro, gospodarka Śląska od blisko dwóch dekad traci na znaczeniu w stosunku do innych regionów Polski. Choć gospodarka regionu nadal należy do najlepiej rozwiniętych w Polsce, a w 2017 roku zajęła drugie miejsce pod względem wielkości wytwarzanego produktu krajowego brutto i czwarte pod względem jego wielkości na mieszkańca, to jednak niepokojące są inne dane. Otóż dynamika wzrostu i i udział regionu w PKB maleją. Jeszcze w 2003 roku region wypracowywał blisko 14 proc. PKB Polski. Od tego momentu udział województwa w PKB spada i dziś wynosi niewiele ponad 12 proc. Patrząc na skalę europejską województwo śląskie nadal pozostanie w kategorii regionu słabiej rozwiniętego. Oznacza to, że PKB na mieszkania nie przekroczy 75 proc. średniej UE. Tymczasem województwa mazowieckie, wielkopolskie i dolnośląskie poprzez stały rozwój i zwiększanie udziału w krajowym PKB w ostatnich dwudziestu latach, awansują do grona regionów przejściowych, gdzie wskaźnik przekracza już 75 proc.

Lokalnymi liderami gospodarczymi pozostają Katowice i Tychy. W ostatniej dekadzie dołączyły do nich Gliwice. Podregionem najsłabiej rozwiniętym pozostaje bytomski, w którym wskaźnik PKB na mieszkańca względem średniej wojewódzkiej wynosi 70%.

Przedsiębiorczość Ślązaków kuleje

Warto teraz prześledzić, dlaczego śląska gospodarka słabnie. Województwo śląskie odstaje na tle innych regionów pod względem przedsiębiorczości. Jedną z przyczyn jest obecność górnictwa.

W regionie śląskim przypada 18 przedsiębiorstw na 100 osób w wieku produkcyjnym, przy czym w całej Polsce jest to niemal 20. Wyższy poziom przedsiębiorczości cechuje podregion katowicki i bielski, natomiast słabiej wypadają podregiony bytomski i rybnicki. Najwięcej firm na liczbę osób w wieku produkcyjnym znajduje się w pasie przebiegającym z północy na południe, łączącym trzy ośrodki regionalne: Częstochowę, Katowice i Bielsko-Białą.

„Interesującym zjawiskiem jest ewidentnie słabszy poziom przedsiębiorczości w gminach górniczych. Przykładowo Ruda Śląska – największe miasto z bazą ekonomiczną opartą o sektor wydobywczy znalazła się w pierwszym kwartylu gmin o najsłabszym poziomie przedsiębiorczości. Wynika to z mniejszej liczby jednoosobowych działalności na obszarach monokultur gospodarczych. Różnice w poziomie przedsiębiorczości cechują także mniejsze gminy – widoczny jest kontrast pomiędzy Radzionkowem, gdzie samorząd lokalny po zakończeniu wydobycia intensywnie wspiera rozwój przedsiębiorczości, a np. Lędzinami i Bieruniem, gdzie górnictwo nadal stanowi branżę wiodącą” czytamy w raporcie.

Najniższa aktywność zawodowa w Polsce

Do małej przedsiębiorczości dochodzi niska aktywność zawodowa mieszkańców, niemal najniższa w Polsce. To wskaźnik osób aktywnych zawodowo oraz bezrobotnych w wieku produkcyjnym do ogółu ludności w tym wieku (najczęściej to przedział wiekowy 15 – 64 lat). Współczynnik aktywności zawodowej jest najniższy w Polsce zarówno wśród kobiet, jak i mężczyzn; jest również niższy od wyniku dla średniej krajowej we wszystkich kategoriach wykształcenia.

Jedną z przyczyn tego stanu rzeczy są trudniejsze, bardziej uciążliwe i związane z większą liczbą niebezpieczeństw niż średnio w Polsce warunki pracy. Znacznie częściej występują tu wypadki w pracy, w tym udział wypadków śmiertelnych był wyższy o 16,5 proc. a ciężkich o 13,9 proc. proporcjonalnie do zatrudnienia, niż w innych regionach Polski. Aż 46% wypadków śmiertelnych dotyczyło górnictwa oraz przetwórstwa przemysłowego. Ciężkie warunki odbijają się też na zdrowiu. Blisko 60 proc. osób z pylicą płuc mieszka w woj. śląskim.

Innowacyjność mniejsza, niż w innych regionach

Mała przedsiębiorczość, niska aktywność zawodowa niosą z sobą jeszcze jeden skutek. Śląskie słabiej wypada pod względem innowacyjności firm. Z raportu wynika, że co piąta firma w województwie śląskim jest innowacyjna, co jest wynikiem słabszym niż średnio w kraju.

„W 2018 roku województwo śląskie zajęło 9. miejsce pod względem udziału firm innowacyjnych (21%) w ogóle przedsiębiorstw. Pomimo wzrostu o 4 p.p. w ciągu ubiegłej dekady, pozycja regionu w Polsce pod tym względem osłabła.”

Autorzy wskazują, że również w projekcie Strategii Rozwoju Województwa Śląskiego 2030 wskazano na niższą innowacyjność regionalnych przedsiębiorstw: mniejsze wydatki na innowacje (również 9 pozycja w 2018 r.) oraz niższe wydatki w firmach na B+R w stosunku do PKB (6 pozycja w 2017 r.7 ) niż średnio w kraju. Właściwie działalność innowacyjna i badawczo-rozwojowa koncentrują się w dwóch ośrodkach: katowickim i gliwickim, co ma związek z obecnością uczelni. Jasnym punktem pozostają Gliwice, które dominują pod względem liczby uzyskanych patentów oraz praw do wynalazków, co wynika z obecności Politechniki Śląskiej, przemysłowych instytutów badawczych oraz stowarzyszonych firm w Gliwicach i Zabrzu.”

Górnictwo zniechęca inwestorów

Obszary górnicze i pogórnicze zniechęcają inwestorów zagranicznych. Widoczny jest znacznie niższy udział inwestycji w podregionie bytomskim i rybnickim.

„O ile obszary przemysłowe mają dobrze rozwiniętą infrastrukturę, problem stanowi aktywność górotworu oraz szkody górnicze utrudniające posadowienie nowych budynków i prowadzenie działalności” czytamy.

Inwestorów zniechęcają szkody górnicze, monokultura węglowa i potrzeba rekultywacji terenów. Dlatego w staraniach o inwestorów niektóre miasta jak Tychy i Żory wręcz promują się jako pozbawione zdegradowanych gruntów. Inne jak Sosnowiec podkreślają atrakcyjność terenów poprzemysłowych w obszarach, gdzie górotwór przestał już być aktywny i określają prawdopodobieństwo tąpnięć oraz występowania szkód górniczych jaki mniejsze.

„Nowe inwestycje wydobywcze traktowane są przez samorządy raczej jako zagrożenie (np. Bojszowy, Imielin). Wyjątek stanowi Czerwionka-Leszczyny, gdzie w strategii jako szansę rozwoju miasta wskazano zainteresowanie zagranicznego inwestora ponownym uruchomieniem kopalni i rozpoczęciem wydobycia węgla”.

Śląskie traci pozycję

"Niepokojącym zjawiskiem jest słabnąca pozycja śląskiego przemysłu w wytwarzaniu wartości dodanej w Polsce, a także relatywnie wolniejsze tempo rozwoju usług wysokomarżowych (np. sektora ICT) w stosunku do innych regionów. Trendy te, w powiązaniu ze słabszą innowacyjnością firm, obniżają odporność gospodarki regionalnej, przez co śląskie traci swą pozycję w kraju i nie wykorzystuje w wystarczający sposób szansy, jaką w dobie dynamicznego rozwoju technologii tworzą obecne w regionie silne tradycje i kompetencje techniczne.” komentują autorzy raportu.

Ubędzie milion mieszkańców

Do wskaźników gospodarczych dochodzi jeszcze demografia. Śląskie ro wciąż najsilniej zurbanizowany i drugi najludniejszy region w Polsce. W 2019 roku region zamieszkiwało 4,5 mln osób (12% mieszkańców Polski), jednakże województwo śląskie cechuje się szybkim tempem starzenia się ludności. Do tego dochodzi emigracja. Wielu młodych mieszkańców wyjeżdża za pracą czy edukacją do innych ośrodków. Z kolei osoby, które przyjechały na Śląsk w latach 70. do pracy w przemyśle ciężkim, wracają w swoje macierzyste strony po przejściu na emeryturę.

Według prognozy GUS do 2050 roku liczba mieszkańców spadnie o 1/5, czyli o około 1 milion osób!

Górnicy gotowi na zmiany

Autorzy raportu z jednej strony wskazali słabości gospodarki, ale też udowadniają, że górnictwo jest gotowe na zmiany. Badania przeprowadzone w II kwartale 2019 r. na grupie 305 górników zatrudnionych w PGG wskazały, że większość ankietowanych górników oceniała swoje kwalifikacje zawodowe jako umożliwiające zdobycie innej pracy w górnictwie lub w przedsiębiorstwie nie związanym bezpośrednio z wydobyciem i przeróbką węgla. Blisko 24% ankietowanych stwierdziło, że ich kwalifikacje stwarzają możliwości otrzymania nowej pracy poza górnictwem, ponad 35% uważało, że raczej nie powinni oni mieć problemu na regionalnym rynku pracy. Odsetek pracowników PGG, którzy zdecydowanie negatywnie oceniali swoje szanse na zatrudnienie w innym niż dotychczasowe miejscu pracy wynosił ponad 9%. Wśród sceptyków przeważają osoby o najniższym wykształceniu, które też stanowią najmniejszy odsetek pracowników PGG.

Górników zapytano też, czy byliby skłonni na niższą pensję. Bardziej skłonne do tego były osoby z wyższym wykształceniem niż osoby z wykształceniem zawodowym lub osoby o długim stażu pracy w górnictwie (powyżej 16 lat). Czynnikiem, który nie stanowił istotnej bariery w zmianie miejsca pracy była odległość i konieczność dłuższych dojazdów do pracy przy założeniu, że pozostałe warunki zatrudnienia (m.in. wynagrodzenie, zabezpieczenie socjalne itp.) się nie zmienią.

Firmy okołogórnicze mogą zmienić profil

Firmy okołogórnicze również wykazały gotowość zmian. W badaniach prowadzanych w 2015 roku 75% ankietowanych firm wskazało, że ich potencjał produkcyjny może być wykorzystywany w innych sektorach gospodarki niż górnictwo. Najczęściej wskazywano na takie branże, jak energetyka, budownictwo (podziemne, drogowe, specjalistyczne), przemysł chemiczny, maszynowy i motoryzacyjny. Oczywiście firmy te oczekują wsparcia i dofinansowania projektów skużących rozwojowi i innowacjom. Wsparcie jest potrzebne zwłaszcza teraz, w dobie pandemii i załamania w sektorze.

Ile miejsc pracy na jeden etat górnika

Autorzy raportu pokusili się też o zweryfikowanie liczby miejsc pracy generowanych przez górnictwo poza górnictwem. W opiniach zwłaszcza związkowcych przeważa narracja, że na każde miejsce pracy w górnictwie przypadają 4 miejsca pracy wokół.

„Według naszych szacunków, liczba miejsc powiązanych z sektorem wydobywczym wynosi w Polsce 96-112 tysięcy, co oznacza, że na jedno miejsce w górnictwie węgla kamiennego przypada pośrednio 1,16-1,35 miejsca pracy w innym sektorze gospodarki. Jest to liczba znacznie niższa niż wskazywana w debacie publicznej, należy jednak pamiętać, że powyższe kalkulacje uwzględniają wyłącznie efekty zaopatrzeniowe, a skutki transformacji będą skoncentrowane w województwie śląskim, co potęgować będzie skalę dostosowań koniecznych w tym regionie.” piszą autorzy raportu.

Cały raport dostępny jest pod tym linkiem

Oceń publikację: + 1 + 3 - 1 - 2

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Czy popierasz przedsiębiorców wznawiających działalność mimo obostrzeń?






Oddanych głosów: 18