Polecamy na Śląsku

Słodko - gorzki smak pączka. Przez inflację i vatowski absurd

2020-02-20, Autor: Tomasz Raudner

Kupując dziś pączki wydacie więcej pieniędzy. Wszystko za sprawą rosnącej inflacji. Sam cukier, czyli jeden z podstawowych składników ciasta na pączki podrożał pod koniec 2019 o 25 proc. w stosunku do grudnia 2018.

Reklama

Słodycz kosztuje

Słodko – gorzką prawdę o pączkach uzmysławia Urząd Statystyczny w Katowicach. Napisał na Twitterze, że „do przygotowania dzisiejszych słodkości niezbędny jest cukier. W grudniu 2019 roku w Śląskim płaciliśmy za 1 kg cukru (biały kryształ) 2,58 zł, więcej o 25,2% r/r.”

Jeśli dodamy do tego dwa fakty, mianowicie to, że inflacja w styczniu 2020 r. wystrzeliła w górę o 4,4 proc. w porównaniu do stycznia 2019 r. i to, że w styczniu 2020 r. ceny skupu podstawowych produktów rolnych, tj. pszenicy, żyta, żywca wołowego, żywca wieprzowego, drobiu i mleka krowiego wzrosły o 6,9% r/r, to możemy się spodziewać dalszych podwyżek produktów spożywczych.

Pączek - bohater vatowskiego absurdu 

Z pączkami wiąże się też inna finansowa historia, ciągnąca się latami - „podatkowe rozszczepienie jaźni”. Pączek jest bowiem obłożony trzema różnymi stawkami VAT. Ten stan rzeczy trwa już dziewięć lat. Za istnienie trzech pączków podatkowych winę ponoszą nowelizacje przepisów ustawy o VAT, które weszły w życie w 2011 r., w tym niesławna ustawa z dnia 26 listopada 2010 roku, która „tymczasowo” podniosła stawki VAT z 7 na 8 oraz z 22 na 23 proc. Ówczesny rząd obiecywał, że to rozwiązanie tylko na trzy lata, ale trwa ono do dziś.

W przepisach przemycono jednak także rozróżnienie stawek na pieczywo i wyroby ciastkarskie – w zależności od daty ich przydatności do spożycia. I tak, dietetyczne pączki do zjedzenia w ciągu dwóch tygodni zostały objęte stawką 5 proc. Tradycyjne pączki z większą ilością cukru wpadły w stawkę 8 proc. Natomiast zarówno mniej, jak i bardziej słodkie, za to o dłuższej przydatności do spożycia zostały objęte stawką 23 proc. W ten sposób ustawa, która znana jest przede wszystkim z „tymczasowości” trwającej już dziewięć lat, przyniosła polskim konsumentom trzy rodzaje pączków podatkowych – oraz ból głowy cukiernikom.

– Skomplikowane podziały towarów i niejasności w klasyfikowaniu ich do odpowiednich stawek to znak rozpoznawczy polskiego systemu podatkowego – mówi Łukasz Czucharski, ekspert podatkowy Pracodawców RP.

– To znamienne, że od lat z okazji tłustego czwartku cała Polska śmieje się z trzech różnych stawek VAT na pączki, a mimo to system nie ulega zmianie. Na co dzień bowiem właściwe stosowanie prawa podatkowego w Polsce przyprawia przedsiębiorców o ból głowy i przynosi im wiele kłopotu – dodaje.

Jest jednak nadzieja, że rok bieżący jest ostatnim, w którym w Tłusty Czwartek kupujemy pączki o różnej stawce VAT. 1 kwietnia ma wejść w pełni w życie matryca z nowymi stawkami VAT. Wybrane zapisy dokumentu obowiązują od listopada 2019, jednak nie uwzględniają one krepli. Od 1 kwietnia pączki mają być obłożone stawką 5 proc., taką jaka obowiązuje dla wyrobów piekarskich. Według Piotra Juszczyka, doradcy podatkowego w firmie inFakt, wypowiadającego się dla interii.pl to dobra informacja zarówno dla konsumentów jak i sprzedawców.

- To dobra wiadomość dla konsumentów, gdyż paczki będą obłożone niska stawką. Jest to również dobra wiadomość dla sprzedawców, z uwagi na to, że nie będą musieli się zastanawiać, czy pączek ma np. datę spożycia do 14 dni czy dłuższą.

Odczuwacie podwyżki podczas codzienych zakupów?

Oceń publikację: + 1 + 2 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Jak PiS rządzi woj. śląskim?






Oddanych głosów: 603