Wiadomości

Spożywczak plus? Trwają prace nad siecią sklepów kontrolowanych przez państwo

2020-05-29, Autor: Tomasz Raudner

Artur Soboń, wiceminister aktywów państwowych powiedział, że trwają prace nad wejściem państwa w sektor spożywczy. Mowa jest m.in. o powołaniu sieci sklepów sprzedających żywność kontrolowanej przez państwo.

Reklama

Państwowe sklepy odeszły w niepamięć wraz z obaleniem komunizmu w Polsce. PiS chciałby więc zafundować nam swoisty powrót do przeszłości tłumacząc to troską o polskiego rolnika i producenta żywności.

Soboń: rynek spożywczy prywatny w takim zakresie, w jakim to możliwe

Rewelacjami na temat wejścia państwa na rynek spożywczy podzielił się wiceminister Artur Soboń w wywiadzie dla money.pl. Dopytywany, czy rynek spożywczy nie powinien pozostać własnością prywatną odparł, że pozostanie prywatną w „takim zakresie, w jakim to możliwe”.

- W żadnym razie nie sugeruję, że tak wielka branża, o tak dużym eksporcie i o takiej pozycji w polskiej gospodarce będzie branżą znacjonalizowaną. To jest całkowicie nierealne i niepotrzebne - powiedział.

Ze słów polityka płyną dwie zasadnicze informacje. Pierwsza jest taka, że państwo weszło już na Giełdę Papierów Wartościowych z platformą spożywczą. Na razie odbywają się tam transakcje pszenicy, ale wkrótce asortyment ma się poszerzyć.

- To jest nowy projekt, który uruchomiliśmy w tym roku. Mamy pierwsze transakcje, które pokazują, gdzie jest marża, kto na transakcjach zarabia. Na koniec dnia chodzi o to, żeby kupujący wiedział, gdzie są marże, a ten, kto sprzedaje wiedział, że będzie miał gwarancję, że będzie miał dobrą cenę.

Państwo obecne od pola do społu

Poszerzeniem tego ma być uruchomienie sieci sklepów spożywczych.

- Bylibyśmy obecni na rynku „od pola do stołu”. Sieć sklepów kontrolowana przez państwo byłaby czymś, co by uzupełniało to, nad czym obecnie pracujemy, czyli obecności państwa na kilku rynkach przetwórstwa produktów spożywczych. Byłoby to dobrym rozwiązaniem dla polskich rolników i grup producenckich – uważa wiceminister.

Zauważył jednocześnie, że naiwnością byłoby zakładać, że państwo zbuduje sieć organicznie.

Państwo przejmie Tesco?

Pospekulujmy. Skoro budowa od podstaw sieci nie wchodziłaby w grę, na myśl przychodzi przejęcie jakiejś istniejącej sieci, bądź opustoszałych obiektów, bądź stworzenie wspólnego projektu z działającą firmą spożywczą. Biorąc pod uwagę fakt, że od miesięcy obecność w Polsce ogranicza Tesco – a mówi się nawet o wyjściu brytyjskiej sieci znad Wisły – może to jest kierunek, jaki obejmie rząd. Tesco posiada w Polsce około 350 hipermarketów, supermarketów i mniejszych formatów, więc infrastruktura byłaby gotowa. Ale to są czyste domysły.

Oceń publikację: + 1 + 3 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Jak polska gospodarka radzi sobie z pandemią?






Oddanych głosów: 10