Wiadomości

Susza na Śląsku. Czy w kranach zabraknie wody?

2019-07-22, Autor: Tomasz Raudner

Województwo śląskie zmaga się z suszą – tak wynika z najnowszego raportu Instytutu Nawożenia i Gleboznawstwa – Państwowego Instytutu Badawczego w Puławach. Niedoborem wody zagrożonych jest blisko połowa gmin w województwie. Czy jest ryzyko, że zabraknie wody w kranach?

Reklama

Puławski instytut prowadzący System Monitoringu Suszy Rolniczej w Polsce (SMSR) przygotował raport przedstawiający bilans wody we wszystkich 2477 gminach w kraju. Raport obejmuje okres od 11 maja do 10 lipca 2019 roku.

Susza niemal w całej Polsce

Bilans nie wypada dobrze. Susza rolnicza występuje na terenie 14 województw, za wyjątkiem mazowieckiego i warmińsko-mazurskiego. Średnia dla Polski wynosi -94 mm i jest niższa o 8 mm w stosunku do poprzedniego raportowanego okresu od 1 maja do 30 czerwca.

Na Śląsku blisko połowa gmin z brakiem wody

W województwie śląskim susza dotknęła 77 z 167 gmin. Patrząc na poniższą mapę widać, jak województwo dzieli się na dwie części. Na prawo od Odry, w stronę gór i Małopolski przeważa kolor niebieski, co znaczy, że brak wody jest mniejszy, niż średnia dla Polski. Dokładne wskazania podane są na legendzie towarzyszącej mapie. W północno-zachodniej części województwa braki wody są znacznie większe. W rejonach graniczących z Opolszczyzną oraz na Ziemi Częstochowskiej bilans wody sięga -179 milimetrów. Wody jest zatem dwa razy mniej, niż średnia w kraju.

Mapa pokazująca bilans wody w Polsce

Rolnictwo cierpi, ceny warzyw ostro w górę

Susza w woj. śląskim doskwiera uprawom rzepaku, zbóż jarych i ozimych, krzewów owocowych, kukurydzy, roślin strączkowych, truskawek. Nie ma się co dziwić, że ceny warzyw wystrzeliły w górę. Bohaterką memów jest pietruszka, której cena dochodzi do 20 zł/kg. Za kilo kapusty trzeba zapłacić około 4-5 zł, około 5 – 6 zł kosztuje kalafior. Rzodkiewki są trzy razy droższe niż rok temu – pęczek kosztuje nawet 2,5 zł. Poprzednio można było znaleźć rzodkiewkę nawet za 80 gr. Podrożały ziemniaki, szpinak. Trzymają się z kolei marchewka i cebula.

Czy przez suszę zabraknie wody w kranach?

Tyle wyliczenia dotyczące rolnictwa. Czy susza może oznaczać również problemy z dostępem do wody w kranach? Tutaj według zapewnień Górnośląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów, zaopatrującego w wodę 3,5 miliona mieszkańców województwa śląskiego obaw nie ma. - Mamy olbrzymie rezerwy w naszych zbiornikach. Jeśli chodzi o Goczałkowice, to mamy 70 mln m sześc. zapasu, jeśli chodzi o Kozłową Górę, to jest 7,5 mln m sześc. - mówi Marek Jaromin, pełnomocnik zarządu ds. kontaktów z mediami.

GPW przygotowane na rekordowe pobory wody

Dodaje, że wody nie brakuje. W czerwcu, kiedy nadeszła fala upałów, GPW odnotowało rekordowe pobory wody. Jednego dnia pobór osiągnął wartość około 480 tys. m sześc., przy średniej 320 – 350 tys. m sześc. wody. - Natomiast w tym samym czasie wtłoczyliśmy do sieci prawie 420 tys. m sześc. wody.

Nasza sieć magistralna i zbiorniki są przystosowane do tak elastycznej pracy. Tak więc nie ma zagrożenia dla dostaw wody do mieszkań. Musiałyby nastąpić długie miesiące suszy i upałów, żebyśmy coś odczuli. Na tę chwilę nie ma tematu braku wody

– zapewnia Marek Jaromin.

Potwierdza fakt istnienia suszy hydrologicznej, i to od roku. Zaznacza jednak, że trudno teraz określać jej wpływ na poziom wód głębinowych. Skutki odczuwa się po latach. - Czas wypłynięcia wody z ujęć podziemnych do studni wynosi nawet dwa, trzy lata, więc tak naprawdę my po bardzo długim czasie jesteśmy dopiero w stanie stwierdzić jaki jest stan wód podziemnych – wyjaśnia pełnomocnik.

Oszczędzacie wodę?

Oceń publikację: + 1 + 4 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Czy wyprowadziłbyś się ze Śląska z powodu smogu?






Oddanych głosów: 638