Kariera

Szukasz pracy na Śląsku? Nie będzie łatwo

2020-01-07, Autor: tora

Polska południowa, w tym Śląsk, południowo-zachodnia oraz centralna, są regionami, w których będzie najmniej ofert zatrudnienia w 2020 roku – wynika z analizy przygotowanej przez ManpowerGroup. Jeśli ktoś rozgląda się na nową pracą, największy wybór ofert znajdzie na wschodzie i północnym zachodzie Polski.

Reklama

Według raportu „Barometr ManpowerGroup Perspektyw Zatrudnienia” na pierwszy kwartał 2020 roku pracodawcy we wszystkich sześciu badanych regionach planują rekrutować nowych pracowników.

Spada liczba ofert pracy

Początek roku oznacza dla kandydatów stosunkowo korzystne warunki do poszukiwania nowej pracy, jednak ofert będzie zdecydowanie mniej niż w ostatnich miesiącach. Najwięcej firm, które planują zwiększyć zatrudnienie, znajduje się na wschodzie Polski – prognoza netto zatrudnienia (różnica pomiędzy odsetkiem pracodawców, którzy deklarują wzrost, a spadek liczby pracowników) wskazywana przez lokalne firmy wynosi +12% i jest najwyższa spośród wszystkich badanych regionów. Na dobre perspektywy znalezienia nowej pracy mogą liczyć również mieszkańcy północno-zachodniej części kraju (+9%).

Mniejszych wzrostów zatrudnienia można oczekiwać w Polsce północnej (+6%) i południowej, w tym na Śląsku, (+6%). Najsłabsze prognozy rekrutacyjne wskazały firmy z centrum kraju (+5%), a także z południowego-zachodu (+5%).

– Z powodu sezonowości firmy w wielu sektorach na pierwszy kwartał mają mniejsze potrzeby kadrowe niż w końcówce roku, dlatego najbliższe miesiące będą dla pracownika mniej korzystne pod względem znalezienia nowej pracy. Przykładem jest branża logistyczna rozwijająca się w regionie centralnym i południowo-zachodnim, która ze względu na intensywność zamówień w sezonie świątecznym największe zapotrzebowanie na pracowników zgłasza właśnie w końcówce roku – wyjaśnia Dominik Malec, dyrektor z agencji rekrutacyjnej Manpower.

Przyczyny trudności ze znalezieniem pracy

– Z kolei trudności ze znalezieniem pracy na południu i w południowym-zachodzie to efekt mniejszego zapotrzebowania na pracowników w przemyśle wydobywczym i produkcji przemysłowej, które mają dominujący udział w gospodarce tych części Polski. Chęć większego powiększania zespołów jest z kolei widoczna w regionie północnym, na co wpływ mają między innymi zaplanowane inwestycje przebudowy portów morskich. Mimo różnych prognoz w regionach, wciąż brakuje pracowników fizycznych wykwalifikowanych i niewykwalifikowanych. Ze znalezieniem nowej pracy nie powinni mieć problemu specjaliści IT oraz inżynierowie z różnych branż – dodaje Dominik Malec.

Plany rekrutacyjne polskich firm są niższe w ujęciu kwartalnym i rocznym. Największą różnicę odczują osoby zainteresowane pracą w regionie południowo-zachodnim i południowym, gdzie prognozy zatrudnienia najbardziej się obniżyły. W ujęciu rocznym dla południowego-zachodu to różnica 11 a dla południa 9 punktów procentowych. W ujęciu kwartalnym zostały zanotowane podobne zmiany. Na przestrzeni ostatniego roku prognoza poprawiła się dla północnego-zachodu. Więcej ofert pracy niż w minionym kwartale będzie też w Polsce wschodniej, północnej i centralnej.

– Pracodawcy ostrożnie podchodzą do decyzji o powiększaniu swojego zespołu również ze względu na spowolnienie obserwowane na rynkach zachodnich. Spadek popytu na pracowników jest najbardziej widoczny w regionach ulokowanych na ścianie zachodniej Polski, gdzie biznes firm skierowany jest na potrzeby rynku niemieckiego. Mniejsze zapotrzebowanie na pracowników w centrum kraju, gdzie lokowany jest głównie kapitał firm SSC, BPO, IT i R&D, może wiązać się z planami zniesienia limitu 30-krotności składek ZUS. Przyczyniłoby się to do wzrostu kosztów zatrudnienia, zwłaszcza dla firm zatrudniających wysoko wykwalifikowanych specjalistów – wyjaśnia ekspert.

Dostępność ofert w poszczególnych branżach

W ramach raportu przeanalizowano prognozy zatrudnienia firm z 10 sektorów rynku. Najlepsze perspektywy czekają na osoby poszukujące pracy w branży budowlanej, ponieważ tam najwięcej firm będzie poszukiwać nowych pracowników (prognoza wynosi +16%). Ze znalezieniem nowego zatrudnienia nie powinny mieć trudności osoby zainteresowane pracą w produkcji przemysłowej (+11%) oraz w energetyce, gazownictwie i wodociągach (+8%). Najmniej ofert pracy będzie w restauracjach i hotelach (+2%) oraz w rolnictwie, leśnictwie i rybołówstwie (+4%).

"W ujęciu kwartalnym prognozy pogorszyły się w 7 z 10 sektorów. Największa zmiana widoczna jest dla kopalni i przemysłu wydobywczego, gdzie plany rekrutacyjne firm pogorszyły się o 5 punktów procentowych. W produkcji przemysłowej oraz w energetyce, gazownictwie i wodociągach prognoza jest niższa o 4 punkty procentowe." czytamy w raporcie ManpowerGroup.

Lepsze niż w ubiegłym kwartale perspektywy znalezienia nowej pracy czekają na osoby zainteresowanie zatrudnieniem w budownictwie (prognoza wyższa o 3 pp.), w rolnictwie, leśnictwie, rybołówstwie (2 pp.) i finansach oraz usługach dla biznesu (2 pp.). Biorąc pod uwagę dane z analogicznego okresu w roku ubiegłym plany rekrutacyjne są gorsze w 8 z 10 branż, szczególnie w transporcie, logistyce i komunikacji (o 11 pp.) oraz produkcji przemysłowej (o 10 pp.). Najbardziej znacząca zmiana na plus została odnotowana w energetyce, gazownictwie i wodociągach (o 6 pp.).

Oceń publikację: + 1 + 1 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (1):
  • ~Krzysztof Dybiec 2020-01-07 15:05:27

    Z rozmów z lokalnymi firmami wynika, że to dopiero początek. Rosnące koszty, nie tylko koszty pracy, nie sprzyjają rozwojowi firm. 99,8 % firm to Mikro Małe i Średnie przedsiębiorstwa, szczególnie firmy rodzinne. W tym przypadku najpierw ruszają do pracy wszyscy członkowie rodziny, a potem myśli się o zatrudnianiu. Już teraz spływa coraz więcej CV na oferty pracy, więc szykujmy się, na wzrost bezrobocia.

    1 0

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.