Kariera

To się nadaje do zbadania przez służby - szef Sierpnia 80 o imporcie węgla z Kolumbii

2020-04-23, Autor: Tomasz Raudner

To jest sprawa dla służb państwa, jeżeli udziałowiec Polskiej Grupy Górniczej działa na szkodę PGG nie odbierając zakontraktowanego węgla od firmy, w której PGE jest zaangażowana, a sprowadza węgiel z zagranicy – tymi słowami informację o transporcie węgla z Kolumbii komentuje Bogusław Ziętek, przewodniczący WZZ Sierpień 80.

Reklama

Tomasz Raudner, ŚląskiBiznes.pl: Panie przewodniczący, jakby pan skomentował ostatnią wiadomość o rekordowej dostawie węgla z Kolumbii?

Bogusław Ziętek, Sierpień 80: To jest trochę niepoważne, dlatego, że cały świat zrozumiał, że musi dbać w własną gospodarkę i zamykać przed próbami różnego rodzaju penetracji, przejęć, itd. Nawet Unia Europejska zrozumiała, że jej polityka była szalona, dlatego, że doprowadziliśmy do sytuacji, w której praktycznie żaden kraj UE nie produkował maseczek i sprzętu ochronnego. W tej chwili robi się sensację z tego, że przylatuje to z Chin samolotami. Przepraszam bardzo, to tylko udowadnia słabość gospodarek krajów Unii Europejskiej. Polska, która była na czele tej awangardy i krytykowała politykę UE likwidacji własnego przemysłu, w tej chwili ma okazję do tego, aby stać się liderem myślenia o gospodarce narodowej, że ona może być podstawą budowania wspólnotowych celów, a nie odwrotnie. W tym kontekście

ten transport węgla jest negatywny, bo wiemy, że się przecież dusimy od własnego węgla, że za chwilę będziem być może ogłaszać postoje w kopalniach i czterodniowy tydzień pracy, dlatego, że tego węgla jest za dużo i powinniśmy zużywać swój węgiel. Koszty tego typu polityki będą katastrofalne, jeżeli doprowadzimy do likwidacji kopalń.

Akurat PGE Paliwa – co przeczytałem na stronie internetowej spółki – szczyci się byciem wyłącznym importerem węgla z Kolumbii i wymienia wręcz litanie jego zalet. Więc może ten węgiel jest rzeczywiście taki dobry?

To są rzeczy absolutnie karygodne, dlatego, że po pierwsze Polska nie jest małym kraikiem produkującym określony rodzaj węgla. My produkujemy tak różne rodzaje, że praktycznie mamy dostępny na rynku wewnętrznym węgiel o każdej charaterystyce, począwszy od węgla koksującego bardzo dobrej jakości przez węgle energetyczne o różnym zapopieleniu i zasiarczeniu. A po drugie

myślę, że to jest sprawa dla służb państwa, jeżeli udziałowiec Polskiej Grupy Górniczej działa na szkodę PGG nie odbierając zakontraktowanego węgla od firmy, w której PGE jest zaangażowana, a sprowadza węgiel z zagranicy, bo to jest działanie na szkodę firmy, w której jest się udziałowcem. PGE jest udziałowcem PGG i powinno dbać o to, żeby PGG miała odbierany zakontraktowany węgiel, a tego węgla nie odbiera i to jest rzecz nadająca się do głębszej analizy przez odpowiednie służby.

-------------------------------------

Dodajmy, że do transportu węgla z Kolumbii odniósł się też Bogusław Hutek, przewodniczący Solidarności Górniczej:

- Rząd pana premiera Morawieckiego domaga się od związków zawodowych, by te wzięły "na siebie" współodpowiedzialność za drastyczne obniżenie wysokości wynagrodzeń pracowników Polskiej Grupy Górniczej w związku z kryzysem spowodowanym pandemią koronawirusa, ale nie ma nic przeciwko temu, by do gdańskiego portu wpływały wypełnione węglem jednostki i to takie, jak olbrzymi masowiec „Agia Trias” o nośności niemal 186 tysięcy ton, którym przypłynął węgiel z Kolumbii.

Surowiec sprowadziła państwowa spółka PGE Paliwa. Mam pytanie do rządzących, czy w ogóle kontrolują ten stan rzeczy? Bo może nie kontrolują i wszystko "toczy się" już tylko siłą rozpędu? Jeśli tak, to niech nikt nie domaga się od związków zawodowych, by te brały odpowiedzialność za politykę prowadzoną przez rząd. Obowiązkiem związkowca jest obrona praw pracowniczych, w tym pracowniczego prawa do godnego zarobku, a nie obrona rządu - zwłaszcza w sytuacji, gdy ten szkodzi własnym kopalniom i przekonuje wszystkich wokół, że energetyka nie ma miejsca na składowanie surowca, a jednocześnie pozwala na import węgla. Okazuje się, że miejsce jest - tyle tylko, że na węgiel kolumbijski i rosyjski. Na polski węgiel polskie spółki energetyczne miejsca nie mają – mówi działacz.

Oceń publikację: + 1 + 24 - 1 - 3

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Czy firmy zaplecza górniczego powinny dostać podobną pomoc jak samo górnictwo?






Oddanych głosów: 303