Wiadomości

Tragedia w kopalni: wiadomo skąd są górnicy. Śledztwo prokuratury, żałoba narodowa

2018-12-21, Autor: bf

Wojewoda Śląski Jarosław Wieczorek poinformował skąd pochodzili tragicznie zmarli górnicy. Rodziny tych osób znajdują się już pod opieką psychologiczną. Śledztwo w sprawie tragedii w Czechach rozpoczęła Prokuratura Okręgowa w Gliwicach. Prezydent Andrzej Duda ogłosił w niedzielę żałobę narodową.

Reklama

Jak informuje wojewoda Jarosław Wieczorek, 12 górników, którzy zginęli w czeskiej kopalni OKD pochodzą głównie z województwa śląskiego z miast: Zabrze, Chałupki, Gliwice, Jastrzębie-Zdrój, Goleszów, Cieszyn, Mysłowice, pow. będziński. 3 górników pochodziło z województw: kujawsko-pomorskiego, świętokrzyskiego i wielkopolskiego.

Ze względu na wysokie stężenie metanu akcja ratunkowa była przerwana przez władze kopalni.

Jak czytamy dalej w komunikacie, Jarosław Wieczorek zwołał sztab Centrum Zarządzania Kryzysowego. Do górników znajdujących się pod ziemią zostało wysłane 2 zastępy ratowników górniczych z Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu.

- Rodziny mają zapewnioną pomoc psychologiczną. Wojewoda w nocy uruchomił też centra zarządzania kryzysowego w gminach, skąd pochodzili górnicy. W większości rodziny nie chciały przyjeżdżać do Czech, psycholodzy działają więc w terenie. Zapewniamy transport dla rodzin, które chcą przyjechać pod kopalnię, ale nie są w stanie tego zrobić – mówi Alina Kucharzewska, rzecznik Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach.

Prokuratura Okręgowa w Gliwicach wszczęła śledztwo w sprawie wypadku. Chodzi o nieumyślne sprowadzenie niebezpieczeństwa w postaci pożaru i gwałtownego wyzwolenia energii związanego z uwolnieniem metanu, zagrażającemu zdrowiu i życiu wielu osób. - W wyniku tego śmierć poniosło co najmniej 12 obywateli Polski. Śledztwo prowadzone jest też pod kątem niedopełnienia obowiązków przez osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo i higienę pracy – dodaje Joanna Smorczewska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gliwicach. Śledztwo prowadzone jest w sprawie, czyli jeszcze nikt nie usłyszał zarzutów.

Z relacji górników będących na miejscu wynika jednak, że w czeskiej kopalni dochodziło do zasłaniania czujnika metanu, który w porę ostrzegał górników przed niebezpieczeństwem. Czy było tak też w chwili wczorajszej tragedii? Ten wątek będzie sprawdzany przez śledczych.

Przypomnijmy, do tragedii doszło w czwartek po godzinie 17.00. W czeskiej Stonavie zapalił się, a następnie wybuch metan. Zginęło 13 górników, w tym 12 Polaków. Jedna osoba była obywatelem Czech. Ze względu na trudne warunki pod ziemią (200 stopni Celsjusza i więcej) akcja ratunkowa została przerwana. Na dole nadal znajdują się ciała górników. Na miejsce tragedii przybył premier RP - Matusz Morawiecki >>Premier Morawiecki: zginęło 12 Polaków. 2 osoby pochodziły z Jastrzębia<<

Prezydent RP Andrzej Duda w związku z tragedią w Karwinie ogłosił niedzielę dniem żałoby narodowej. Z tego powodu należy się spodziewać odwołania koncertów i innych wydarzeń kulturalnych.

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Ile lat ma Twoje auto?






Oddanych głosów: 580