Wiadomości

Transformacja Śląska dzieje się na naszych oczach

2022-05-30, Autor: Wacław Wrana

Transformacja gospodarcza Śląska dzieje się na naszych oczach. Nasz region już jest potęgą w skali europejskiej jeśli chodzi o produkcję podzespołów dla branży motoryzacyjnej. Procesy transformacji nabierają tempa i koniec przemysłu ciężkiego opartego na wydobyciu węgla jest przesądzony – mówi Dawid Barosz – prezes firmy Barosz, która jest jednym z partnerów akcji społecznej Karny Kopciuch.

Reklama

Red. Panie Prezesie, od 1 stycznia obowiązuje w województwie śląskim kolejny etap tzw. uchwały antysmogowej. Czy osobiście odczuł Pan już poprawę jakości powietrza w naszym regionie?

Dawid Barosz - firma Barosz: Monitoruję sytuację zarówno poprzez obserwację zamontowanego w moim domu sensora jakości powietrza, jak i przy pomocy własnych zmysłów. Na pewno widać i czuć poprawę. Zmiany zachodzą jednak zbyt powolnie i potrzebne jest nam przyśpieszenie działań na rzecz poprawy jakości powietrza. Moim zdaniem zmiany zarówno na płaszczyźnie prawa, jak i jego egzekwowania powinny zachodzić znacznie szybciej. Jestem zwolennikiem radykalnych rozwiązań, takich jak choćby w Krakowie, gdzie wprowadzono całkowity zakaz spalania węgla.

Ale wie Pan dobrze, że na Śląsku to idea całkowicie nierealna. Spora część mieszkańców nie ma dostępu do żadnej z sieci. A zakup pompy ciepła razem z fotowoltaiką to wciąż inwestycja będąca poza zasięgiem większości gospodarstw domowych.

To prawda. Ja sam nie umiejąc doczekać się na podłączenie do sieci gazowej, podjąłem decyzję o przejściu na pompę ciepła. Myślę, że państwowe spółki odpowiedzialne za infrastrukturę powinny odpowiedzieć sobie na pytanie, co zrobiły, by dać mieszkańcom Śląska możliwość ekologicznego ogrzewania domów.

Wracając do uchwały antysmogowej - jak ocenia Pan zaangażowanie samorządów w jej egzekwowanie i kontrole tego, jak przebiega wymiana „kopciuchów”?

Bardzo negatywnie. Z tego widzę, w zasadzie tylko Miasto Rybnik stanęło na wysokości zadania i kontrole kotłowni odbywają się z odpowiednią intensywnością. Włodarze mniejszych miast i gmin najwyraźniej nie są zainteresowani zmianami. Dlaczego? Być może nie chcą narażać się wyborcom. Wiedzą, że grono osób, które nie chcą słyszeć o rezygnacji z ogrzewania domu węglem, jest wciąż spore.

To przygnębiające co Pan mówi. Ja miałem wrażenie, że ci, którzy negują potrzebę odejścia od węgla są już w mniejszości.

Ja nie mam takiego przekonania. Lobby górnicze na naszym terenie jest wciąż bardzo silne. Wydaje mi się, że w małych miejscowościach nadal funkcjonuje brak zrozumienia związku między niską emisją powodowaną przez małe kotłownie, a fatalną jakością powietrza, którym oddychamy. Proszę zauważyć, że w ostatnich latach państwo polskie nie przeprowadziło żadnej poważnej kampanii uwrażliwiającej na ten problem. To, że powoli zmienia się świadomość ludzi to zasługa działań w małych społecznościach, czy takich akcji jak Karny Kopciuch.

Firmie, którą Pan zarządza ekologia nie jest obojętna. Mało tego, Wasz profil produkcji wpisuje się w ekologiczne trendy.

To prawda. Gdy tylko przy naszej siedzibie pojawiła się sieć gazowa, niezwłocznie podłączyliśmy do niej wszystkie obiekty. W tym roku będziemy montować instalację fotowoltaiczną.

Wiele zmian szykuje się w obrębie produkowanych przez nas podzespołów dla branży automotive. Dotąd specjalizowaliśmy się w produkcji głowic silników do samochodów spalinowych wiodących marek. W tej chwili jesteśmy w trakcie budowy nowej linii do produkcji korpusów silników elektrycznych dla jednego z niemieckich producentów samochodów.

Czy wierzy Pan, że samochody elektryczne na naszych drogach to zjawisko nieuchronne? Czy za 20 lat „elektryki” będą stanowić większość pojazdów poruszających się polskimi drogami?

Nie mam co do tego najmniejszych wątpliwości. Czy za 20 lat „elektryki” będą stanowić większość na naszych drogach? Trudno powiedzieć. Zmiany z pewnością szybciej będą zachodzić na Zachodzie, gdzie już teraz infrastruktura ładowania samochodów elektrycznych jest dużo bardziej rozwinięta niż u nas.

Aktualnie samochody elektryczne doskonale sprawdzają się w codziennych warunkach jazdy miejskiej, która nie wymaga dużych zasięgów. Technologia jednak tak szybko się rozwija, że już wkrótce dostępne będą silniki pozwalające pokonywać bez ładowania nawet 700-800 kilometrów. Jako wielkiemu fanowi motoyryzacji pozostaje mi wierzyć, że konwencjonalne silniki spalinowe ostaną się w samochodach sportowych, którymi będzie można pojeździć na torach.

Czy Śląsk ma szansę stać się zagłębiem nowoczesnego przemysłu motoryzacyjnego?

Nie mówiłbym o tym w kategoriach szansy, ale w kategorii czegoś co dzieje się na naszych oczach. Aktualnie Śląsk już jest potęgą w skali europejskiej jeśli chodzi o produkcję podzespołów dla branży motoryzacyjnej. Procesy transformacji nabierają tempa i koniec przemysłu ciężkiego opartego na wydobyciu węgla jest przesądzony.

Jakie przewiduje Pan gospodarcze skutki trwającej wojny w Ukrainie?

Problemem nie jest tylko sama wojna. Polska była w kryzysie już przed jej wybuchem. Wojna tylko spotęguje wysoką inflację, a ta doprowadzi nas do spowolnienia gospodarczego, być może recesji. Żeby zobrazować skalę wzrostu cen, a zwłaszcza surowców, powiem, że nasze rachunki za gaz na przełomie roku wzrosły o 470%, a ceny energii elektrycznej w ciągu ostatnich dwóch lat też zanotowały pięciokrotny wzrost. Liczę jednak na to, że wyjdziemy z tego kryzysu obronną rynku i nie będziemy musieli ograniczać produkcji czy zatrudnienia.

Dziękuję za rozmowę.

Firma Barosz jest jednym z partnerów akcji społecznej Karny Kopciuch.

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Czy rząd powinien wprowadzić dopłaty do zakupu węgla?






Oddanych głosów: 496

Prezentacje firm