Wiadomości

Wicepremier Sasin w Katowicach: rząd ograniczy import energii

2020-08-31, Autor: BF

W miniony piątek (28 sierpnia) w Katowicach obyło się kolejne posiedzenie zespołu ds. transformacji górnictwa. Polska Grupa Górnicza zapewnia, że plan naprawy powstanie do końca września. Dalecy od optymizmu są jednak związkowcy. Jedną rzecz udało się jednak im załatwić.

Reklama

Jacek Sasin ponownie w Katowicach

- Z powodu epidemii koronawirusa, ale też innych uwarunkowań zewnętrznych sytuacja jest nagląca i wymaga podjęcia pilnych działań. Szczególnie dotyczy to Polskiej Grupy Górniczej. Jesteśmy zdeterminowani, by tę sytuację ustabilizować i wyprowadzić na prostą. Musi to jednak nastąpić przy akceptacji związków zawodowych, ale także z uwzględnieniem sytuacji w sektorze energetycznym, która również nie jest prosta – podkreślał wicepremier Jacek Sasin podczas spotkania w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach.

Prócz wicepremiera w spotkaniu wziął również udział Artur Soboń, wiceminister aktywów państwowych, któremu podlegają spółki z sektora górniczego i energetycznego oraz Ireneusz Zyska, wiceminister klimatu. Obecny byli także szefowie największych państwowych spółek energetycznych oraz przedstawiciele związków zawodowych tej branży.

Jakie tematy poruszono podczas spotkania ze związkowcami?

- Omówiono kwestie relacji między firmami górniczymi i energetycznymi. W tym sprawy związane z importem surowca czy odbiorami zakontraktowanego wcześniej paliwa. Potwierdzono również wcześniejsze ustalenia o odejściu od obligatoryjnego handlu energią poprzez giełdę, co ograniczy import i zwiększy jej produkcję w krajowych elektrowniach – informuje PGG.

Jak dodaje spółka, zespół ds. transformacji górnictwa do końca września ma wypracować propozycje koniecznych zmian w sektorze wydobywczym węgla kamiennego. Kolejne spotkanie ma się odbyć w czwartek 10 września.

Rząd ograniczy import energii

Komunikat PGG dotyczący piątkowego spotkania wygląda na lakoniczny w porównaniu do tego, co mówią związkowcy. Jak się dowiadujemy, jedynym ustalenie, które wtedy zapadło dotyczy szybkiej nowelizacji przepisów, która pozwoli ograniczyć import energii.

– Termin wypracowania systemowych rozwiązań do końca września jest nierealny – powiedział po spotkaniu Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej „Solidarności”.

Jak wskazał Dominik Kolorz, podczas rozmów uzgodniono, że nowelizacja przepisów dotycząca zniesienia obowiązku sprzedaży energii poprzez giełdę zostanie przyjęta w tzw. szybkiej ścieżce legislacyjnej.

– To na pewno pozwoli na znaczne ograniczenie importu energii – powiedział przewodniczący.

W trakcie spotkania strona związkowa zaprezentowała raport dotyczący importu energii do naszego kraju w ostatnim okresie. W opracowaniu wskazano m.in., że np. w lipcu 18 proc. zapotrzebowania na energię w naszym kraju było zaspokajane przez prąd pochodzący z importu, ze szkodą dla polskich elektrowni i branży górniczej.

– Z raportu jednoznacznie wynika, że nie ma żadnych przepisów unijnych, które by nam narzucały taką, a nie inną wielkość importu – wskazał szef śląsko-dąbrowskiej „S”.

Po zakończeniu rozmów wiceminister Soboń podkreślił, że wspólne rozmowy z udziałem przedstawicieli górnictwa i energetyki są dobrym rozwiązaniem.

– Wszyscy mamy tylko pozornie rozbieżne spojrzenie, bo interes jest zbieżny. Interesem jest długoterminowa, stabilna polityka energetyczna państwa z udziałem paliwa, jakim jest węgiel – powiedział Artur Soboń.

Dużo pytań i wątpliwości, mało odpowiedzi

Wbrew oczekiwaniom strony związkowej podczas piątkowych rozmów nie udało się rozstrzygnąć problemu niewywiązywania się spółek energetycznych z kontraktów na dostawy węgla zawartych z polskimi producentami tego surowca. Jak wskazuje Dominik Kolorz, wiceminister Soboń zobowiązał się jedynie, że podczas kolejnego spotkania zespołu, które ma się odbyć 10 września w Warszawie przedstawi konkretne umowy techniczne dotyczące współpracy kontraktowej między energetyką i górnictwem.

Związkowcy nie otrzymali również odpowiedzi dotyczącej tego, ile energii w Polsce będziemy produkować z węgla w kolejnych latach, ani czy rząd przewiduje inwestycje w bezemisyjne i niskoemisyjne technologie produkcji energii z węgla.

– Ministerstwo Klimatu, które jest odpowiedzialne zarówno za strategię polskiej polityki klimatycznej, jak i Politykę Energetyczną Polski, opracowuje te dokumenty wedle własnego widzimisię. Konsultacje, opiniowanie tych dokumentów pozostawiają bardzo wiele do życzenia. Nie tak dialog społeczny powinien wyglądać w tak ważnych kwestiach – zaznaczył Dominik Kolorz.

Podczas spotkania 28 lipca nie rozmawiano o działaniach naprawczych dla konkretnych spółek węglowych czy kopalń.

– Ustaliliśmy, że dopóki nie będzie rozwiązań systemowych, nie będziemy siadać do rozmów o poszczególnych spółkach – powiedział szef górniczej „Solidarności” i przewodniczący związku w Polskiej Grupie Górniczej Bogusław Hutek.

W ocenie związkowców pierwotny termin zakończenia prac rządowo-związkowego zespołu, który wyznaczono na koniec września, nie będzie możliwy do utrzymania. Jest jednak realna szansa, że kompleksowe rozwiązania dla sektora górniczego i energetycznego będą gotowe do końca października.

Rząd wspomoże PGG ogromnym zastrzykiem gotówki?

Wczoraj na antenie TV Trwam, Jacek Sasin oznajmił, że jego resort zabiega o wsparcie finansowe dla PGG „na bardzo znaczącą kwotę”. Środki miałyby pochodzić z Polskiego Funduszu Rozwoju.

- Pieniądze, jak przekonywał Sasin, mają pozwolić firmie przetrwać najbliższe miesiące. Zaznaczył również, że nadal prowadzone są rozmowy o programie naprawczym ze związkowcami – informuje portal branżowy money.pl.

Wskazuje jednak, że PGG wnioskuje o 1,75 mln złotych wsparcia z tarczy antykryzysowej i o żadnych dodatkowych środkach nie ma mowy.

- Regulamin i warunki Tarczy Finansowej PFR dla dużych firm są publicznie dostępne. Są one takie same dla wszystkich firm, które odnotowały straty w związku z pandemią koronawirusa – powiedział portalowi Michał Witkowski, rzecznik PFR.

- Okazuje się więc, że dodatkowych pieniędzy nie będzie. Potwierdza to również prezes PFR - wniosek PGG dotyczy 1,75 mld zł – czytamy dalej.

Zanim PFR przekaże pieniądze PGG, spółka musi przedstawić plan finansowy

- Jako że mówimy o pomocy publicznej, plan ten musi pokazywać zdolność spółki do odzyskania rentowności – dodał Paweł Borys, prezes PFR.

Money.pl podkreśla, że wypłata pieniędzy uzależniona jest więc od realnego planu restrukturyzacji. A na ten na razie zgodzić się nie chcą sami górnicy.

- Nawet jak PGG dostanie te 1,75 mld zł, to pozwoli to przetrwać spółce zaledwie do końca roku. To w żaden sposób nas nie uspokaja. Dalej bowiem jest problem z zakontraktowanym przez energetykę, ale nieodebranym od PGG węglem za około 800 mln zł i przyszłymi zamówieniami od spółek energetycznych, na które na razie nie ma widoków - mówi portalowi Sebastian Czogała, wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Górników w Polsce.

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Jak formę pracy wolisz bardziej?




Oddanych głosów: 312