Wiadomości

Wyrok na fotowoltaikę ogłoszony. Tylko wejdzie z opóźnieniem

2021-11-02, Autor: tora

1 kwietnia 2022 roku, zatem trzy miesiące później niż pierwotnie zakładano, ma wejść w życie nowy system rozliczania się z energii wyprodukowanej przez prosumentów w domowych mikroinstalacjach fotowoltaicznych. Sejm ostatecznie przyjął nowelizację ustawy o OZE. Projektem zajmie się teraz Senat.

Reklama

Po tym, jak w czwartek Jadwiga Emilewicz wycofała poselski projekt ustawy zmieniającej zasady działania rozliczeń z fotowoltaiki, wydawało się, że parlament będzie miał więcej czasu na dopasowanie ich w taki sposób, by były bardziej korzystne dla prosumentów. Tymczasem jeszcze tego samego dnia grupa posłów z Markiem Suskim, szefem komisji ds. energii na czele, złożyła nowy projekt ustawy. Sejm przyjął go w piątek stosunkiem głosów 225 do 212. Nowelą zajmie się teraz Senat. Nawet, jeśli kontrolowany przez opozycję Senat odrzuci zmiany, lub wprowadzi do nich poprawki, Sejm z dużym prawdopodobnieństem ich nie przyjmie i nowy system wejdzie w życie.

Net billing - zasady i koszty

Nowy w tym wypadku nie znaczy lepszego z punktu widzenia obywateli – prosumentów. Nowa regulacja wprowadza nowy system – net billing - rozliczania się z nadwyżek energii wytworzonej w domowych mikroinstalacjach. Net billing wejdzie w życie od 1 kwietnia. Wszyscy, którzy staną się prosumentami do dnia wejścia w życie ustawy, będą rozliczani w obecnym systemie opustów przez 15 lat.

Net billing jest znacznie mniej korzystny finansowo dla prosumentów, niż system opustów. W tym drugim systemie z każdej 1 jednostki prądu wprowadzonej do sieci, prosument mógł odzyskać bezkosztowo 0,8 jednostki (lub 0,7 przy instalacjach o mocy ponad 10 kW). Net billing przewiduje, że prosumenci będą sprzedawać nadwyżki energii wprowadzane do sieci, zaś za pobraną energię będą płacić tak jak inni odbiorcy prądu. Od energii wprowadzonej do sieci prosument nie zapłaci VAT ani PIT, ale kupując z sieci – już tak. Konkretnie zapłaci częściowo opłaty dystrybucyjne, opłatę OZE i kogeneracyjną oraz akcyzę i VAT. Opłata dystrybucyjna naliczana będzie z 15 proc. rabatem na opłatach zmiennych dystrybucyjnych dla energii wprowadzanej do sieci oraz zmagazynowanej tam przez osoby i podmioty niebędące przedsiębiorcami.

Net billing ma być rozliczany w okresie 12-miesięcznym. W tym czasie prosument będzie gromadził środki na depozycie i z nich będzie mógł płacić za zużytą energię. Wartość energii, zapisywana w depozycie, ma być liczona na razie według średniej ceny miesięcznej.

 

Fotowoltaikę w Polsce czeka krach?

Jeszcze w 2015 roku w Polsce były 4 tys. prosumentów. Obecnie jest ich 700 tysięcy. Sukces fotowoltaiki w Polsce wynikał z faktu, że ta spora dla budżetu domowego inwestycja za sprawą dopłat z Mojego Prądu, ulgi i opustów spłacała się średnio po 7 latach. Net billing sprawi, że fotowoltaika dopiero spłaci się po około 15 latach, zatem realne oszczędności w domowym budżecie prosument zobaczy po tym okresie. Firmy branży OZE, organizacje ekologiczne biły na alarm, że tak radykalne obniżenie atrakcyjności fotowoltaiki sprawi, iż rynek się załamie. Niewielkim pocieszeniem jest fakt opóźnienia wejścia w życie net billingu o trzy miesiące. Dzięki temu więcej osób zdąży zainstalować fotowoltaikę rozliczaną po staremu.

 

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Jaką ocenę szkolną wystawicie ZUS, urzędom skarbowym czy sądom za pracę zdalną?







Oddanych głosów: 7