Wiadomości

Znika 160-metrowy symbol węglowej elektrowni - zobacz wyburzanie komina

2020-08-12, Autor: tora

Rozpoczęło się wyburzenie nieczynnego komina Elektrowni Łagisza w Będzinie. Tauron Wytwarzanie, do którego należy siłownia, zapowiada, że przywróci terenowi po kominie pierwotny charakter.

Reklama

Po spektakularnych i widowiskowych wyburzeniach chłodni kominowych, które przeprowadzane były metodą strzałową, rozpoczęto wyburzanie 160-metrowego komina. Konstrukcja wzniesiona na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych ubiegłego wieku służyła do odprowadzania spalin z dwóch kotłów bloków 120 MW i dwóch ciepłowniczych kotłów wodnych. Jednostki te zostały wyłączone z eksploatacji, a towarzysząca im infrastruktura musi zostać zlikwidowana.

Komin mógł zagrażać ludziom i elektrowni

– Decyzja o konieczności likwidacji komina wynika nie tylko z czystej ekonomii, mającej na względzie optymalizację kosztów, ale także z chęci przywrócenia funkcjonalności terenu. Nie bez znaczenia jest też bezpieczeństwo pracowników i całej infrastruktury elektrowni, gdyż stan techniczny komina mógłby zacząć stwarzać sytuację zagrożenia – powiedział Wojciech Przepadło, wiceprezes zarządu TAURON Wytwarzanie.

Wysadzenie nie wchodzi w grę

Wyburzenie komina przebiega zupełnie inaczej niż likwidacja chłodni kominowych. Bliskość innych obiektów, znajdujących się w promieniu 160 m od likwidowanego komina, nie pozwala na jego powalenie metodą pirotechniczną w sposób zapewniający bezpieczną pracę elektrowni.

Plac rozbiórki został przekazany wykonawcy w pierwszej połowie maja. Aby można było rozpocząć burzenie komina, koniecznym było wykonanie szeregu prac przygotowawczych. Z tego powodu całe zadanie podzielono na kilka etapów, których realizacja zakończy się wysprzątaniem terenu po demontażu komina H160. Pierwszym etapem prac, który został już zrealizowany, było wyburzenie obiektów warsztatowo-magazynowych, przylegających do komina. Likwidacja tych budynków pozwoliła na bezpośredni dostęp do kanałów spalin, które należało „odpiąć” na wysokości kilkunastu metrów.

Koparka na szczycie komina

Kolejną fazą przygotowań była zabudowa windy towarowo-osobowej na zewnątrz komina, która służy do transportu ludzi, narzędzi i sprzętu oraz stworzenie galerii roboczo-ochronnej oraz platformy roboczej wewnątrz budowli, na której została umieszczona koparka burząca. Taki zestaw o masie ok. 25 ton został wciągnięty na trzon komina przy pomocy zainstalowanych wcześniej trzech siłowników hydraulicznych i lin stalowych.

Kluczowa pogoda

Zrealizowanie głównych prac przygotowawczych pozwoliło rozpocząć z początkiem lipca fizyczną likwidację komina przy pomocy koparki burzącej. Kluczowe znaczenie, zarówno w trakcie realizacji prac przygotowawczych jak i samego wyburzenia, mają warunki pogodowe – niezbędna jest dobra widoczność, brak opadów i porywistych wiatrów. Na ten moment wyburzono już ok. 22 m komina, obiekt więc mierzy obecnie około 138 m wysokości.

500 transportów gruzu

Gruz powstały w procesie wyburzania zrzucany jest do wewnątrz komina, skąd sukcesywnie jest odbierany i wywożony na tymczasowe składowisko, a następnie transportowany do utylizacji. Szacuje się, że z wyburzanego właśnie obiektu powstanie około 4 tys. m3 gruzu, czyli około 10 tys. ton. Licząc średnią ładowność samochodu ciężarowego rzędu 20 t, do wywozu gruzu żelbetowego z terenu elektrowni potrzebnych będzie około pięciuset transportów.

Oceń publikację: + 1 + 1 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Czy chcesz kupić auto elektryczne?






Oddanych głosów: 38