Polecamy na Śląsku

Na dachu katowickiej firmy powstała pasieka

2019-06-10, Autor: Tomasz Raudner

Sześć uli tworzy pasiekę, która powstała na dachu biurowca zarządu firmy Śląski Rynek Hurtowy Obroki w Katowicach. Chociaż pomysł wydaje się abstrakcyjny, to pszczelarze i firma przekonują, że zasiedlanie miejskich budynków jest doskonałym rozwiązaniem, nie tylko dla ludzi, ale również dla pszczół.

Pasieka miejska Obroki w Katowicach została otwarta 6 czerwca. W sześciu ulach zamieszkały pszczoły rasy kraińskiej. To spokojne owady, idealne do życia w miastach. Nie tworzą rojów, które obsadzają drzewa.

Reklama

- Pomysł chodził za mną parę lat. Okazało się, że na Obrokach można. Wydaje mi się, że to jest coś wspaniałego. To jest eko, to jest na czasie, no i dajemy jakby nowe życie, tak? Poza tym jest to bardzo związane z naszym rynkiem – owoce, warzywa. Jak najbardziej pszczoły są pożyteczne. Bez pszczół życie wyginie – jak to Einstein powiedział – cztery lata, nas nie ma – więc przyczyniamy się do tego, żebyśmy trwali – mówi Krzysztof de Mehlem, prezes spółki.

Pasiekę urządziła Akademia Pszczelarza z Krakowa. Materiały, z których wykonane są ule gwarantują odpowiednią izolację termiczną, a konstrukcja – między innymi siatkowana podłoga - zapewnia wentylację. Ule umieszczone są na sztucznej trawie, która absorbuje ciepło bijące z papy nagrzewającej się w upalne dni. - Lokalizacja na dachu w żaden sposób nie utrudnia życia pszczołom, również w upalne dni. Różnice w temperaturze na dachu i na gruncie są niewielkie – mówi Monika Leleń z Akademii Pszczelarza, zarazem członek Zrzeszenia Pszczelarzy Krakowskich. - Zaznacza, że pszczoły same świetnie potrafią regulować temperaturę w gnieździe, a wentylowana konstrukcja w tym pomaga.

Monika Leleń posiłkuje się tu doświadczeniami ze stolicy Małopolski. Tam akademia od trzech lat prowadzi Pasiekę Kraków należącą do miasta. Ule rozmieszczone są w 10 punktach miasta, w tym osiem na dachach. Pszczele rodziny mają się świetnie. - Upały nie doskwierały pszczołom na dachach bardziej, niż gdzie indziej – mówi Monika Leleń.

Niewykluczone, że podobnie będą się miały pszczoły w Katowicach. W pobliżu Obroków jest dużo lip, akacji, są też ogródki działkowe, a także domki jednorodzinne, gdzie w ogrodach jest wiele roślin miododajnych. Pszczołom nie powinno więc zabraknąć pożywienia. W sąsiedztwie jest też zbiornik wodny, w którym pszczoły mogą gasić pragnienie.

Miejskie pasieki, jak Obroki, nie są nastawione na zarobkową produkcję miodu. Celem ich istnienia jest promocja pszczół, szerzenie wiedzy na ich temat wśród mieszkańców miast. Jednak jeśli pszczoły wyprodukują nadwyżkę miodu, nic nie będzie stało na przeszkodzie, by ludzie wykorzystali go na własne potrzeby. Przedstawicielka Zrzeszenia Pszczelarzy Krakowskich mówi, że miód z miejskiej pasieki jest równie dobry, niż z terenów wiejskich, a bywa nawet lepszy. Badania pokazały, że miody z terenów wiejskich bywają zanieczyszczone pestycydami wykorzystywanymi przez rolników do oprysków. - Rośliny w miastach nie są pryskane jak na wsiach – mówi.

Jak podoba wam się pomysł zakładania pasiek na biurowcach?

Zobacz galerię

Oceń publikację: + 1 + 1 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.