Koronawirus a biznes

Tarcza Antykryzysowa - czy na co czekali przedsiębiorcy? Rozmowa z rzecznikiem firm przy RIG Katowice

2020-03-19, Autor: Tomasz Raudner

Tarcza Antykryzysowa to za mało. U nas brakuje podstawowego zaufania państwa do obywateli. Dlaczego pomoc państwa dla przedsiębiorcy ma być uzależniona od decyzji urzędnika - zastanawia się Izabella Żyglicka, Rzecznik Praw Przedsiębiorców Regionalnej Izby Gospodarczej w Katowicach.

Reklama

Tomasz Raudner, ŚląskiBiznes.pl: Rząd ogłosił Tarczę Antykryzysową. Czy to jest to, czego oczekiwali przedsiębiorcy?

Izabella Żyglicka, Rzecznik Praw Przedsiębiorców Regionalnej Izby Gospodarczej w Katowicach: To jest za mało. Przedsiębiorcy oczekują większego wsparcia. To co jest wymaga jeszcze poznania szczegółów. Czekamy na projekty ustaw. Na razie zostało to tylko ogłoszone. Ale już z tego co wiemy, to obawiam się, że nie wszyscy przedsiębiorcy będą w stanie z taką pomocą prowadzić dalej działalność.

Przedsiębiorcy apelują o to, żeby ZUS przez sześć miesięcy był dobrowolny, a nie, żeby można było odroczyć składki, bo one cały czas będą nad przedsiębiorcą „wisiały”.

Ważne są szczegóły dotyczące wynagrodzenia pracowników. Rząd powiedział: 40 proc. płaci rząd, 40 proc. pracodawca, a 20 proc. to wkład pracownika, ale trzeba pamiętać, że to dotyczy wynagrodzenia minimalnego. Poza tym

w przypadku dofinansowania pensji ważne jest, od kiedy ono będzie dostępne, bo przecież pracownicy nie będą czekać na wypłaty, a nasi przedsiębiorcy nie mają ogromnych zasobów finansowych, które pozwoliłyby im wytrzymać dwa, trzy miesiące, a dopiero potem otrzymać dofinansowanie. Słyszałam, że ponoć aby skorzystać z tego finansowania, trzeba przez dwa miesiące wykazywać straty. Dzwonił do mnie właściciel hotelu. Zamknął go, pracowników zwolnił. Mówi mi: pani mecenas, mnie za dwa miesiące nie ma!

Zatem czekamy na szczegóły. Przypomnę, że Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców wczoraj ponowił apel o dobrowolność składek ZUS przez 6 miesięcy. To 1400 zł jest naprawdę ogromnym obciążeniem dla przedsiębiorcy.

5 tys. zł pożyczki – jest to jakaś pomoc zwłaszcza dla mikroprzedsiębiorców, natomiast nie wiem, czy będzie to wystarczające.

Czego pani by oczekiwała? Zwolnienia z podatków?

Po pierwsze – dobrowolnego ZUS-u. Proszę sobie wyobrazić, że w Wuhan w Chinach obowiązuje odpowiednik ZUS. On właśnie został dobrowolny. Władze zdecydowały, że przez okres trzech czy sześciu miesięcy można go nie płacić.

Jeśli chodzi o podatki, to natychmiastowy zwrot VAT, a także o możliwość odroczenia, ale nie na zasadzie decyzji biurokratycznej, że składam wniosek i czekam, aż urzędnik wyda mi decyzję, tylko jednostronnie – oświadczam, że zapłacę podatek za trzy miesiące, czy sześć miesięcy i wnioskuję o odroczenie. Chodzi mi o szybkość działania. Tak samo jest z ZUS-em. Żeby dostać zwolnienie ze składki, muszę napisać wniosek, muszę poczekać na decyzję.

Rozumiem, że jest to kwestia ochrony przed nieuczciwymi przedsiębiorcami, ale to zakłada brak zaufania państwa do obywateli. Państwo nie chce zaufać obywatelom, żeby to oni decydowali: „Słuchaj, nie mam pieniędzy, walczę o życie, w związku z tym składam wniosek, że to zapłacę, ale proszę o odroczenie o te trzy czy sześć miesięcy”.

Oczekiwałabym szybkiej ścieżki. Tak samo jeśli chodzi o banki i karencyjność kredytów – tam też muszą być decyzje. Też oczekiwałabym, żeby bank był zobowiązany do tego, żeby mi udzielić karencyjności w spłacie, a nie, żeby znów była to decyzja.

Oczekiwałabym podania przypadków, kiedy karencyjność nie przysługuje, żeby przedsiębiorca wiedział, czym się kierować. Nie chciałabym sytuacji, w której jestem zależna od tego, czy dobrze wypełnię wniosek.

U nas brakuje podstawowego zaufania państwa do obywatela. I to, że my się obawiamy, że ktoś nasz oszuka.... Iluż nas oszuka? Jeden procent, dwa procent? To chyba warto pomóc tym 98 procentom przedsiębiorców, nawet jeśli te dwa procent będzie oszukiwać.

Wie pani, poza tym aparat urzędniczy też w pewnym procencie pracuje zdalnie, więc pytanie, na ile w ogóle będzie sprawne rozpatrywanie wniosków.

Oczywiście. Chodzi o wydolność systemu. A gdyby można było przez internet składać te jednostronne wnioski, o ile to byłoby prostsze. Rzecznik MŚP też mówił ważną rzecz, żeby dobrowolność składek polegała na tym, że przedsiębiorca po prostu informuje o tym ZUS. Dodam, że Rzecznik MŚP zaapelował też do miast, aby zwalniały firmy z czynszów. To również ogromna pomoc, bo czynsze bywają bardzo duże. I już część miast na to odpowiedziała.

Koronawirus: jaka pomoc dla firm byłaby najlepsza?








Oddanych głosów: 243

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Koronawirus: jaka pomoc dla firm byłaby najlepsza?








Oddanych głosów: 243