Inwestycje i nieruchomości

Kiepski węgiel wyłączną przyczyną usterek bloku 910 MW w Jaworznie. Rafako wytacza działa

2022-08-30, Autor: Tomasz Raudner

Tauron dostarcza kiepskiej jakości węgiel, co jest jedyną przyczyną awarii bloku energetycznego Jaworzno – powiedział dziś Radosław Domagalski-Łabędzki, prezes zarządu Rafako podczas konferencji prasowej. Szef spółki, będącej głównym wykonawcą nowej elektrowni, obwinił Tauron za działania zmierzające do zniszczenia Rafako, bo wtedy już nikt nie będzie pytał o kolejne awarie Jaworzna i kiepski węgiel. A kolejne awarie będą się zdarzań, jeśli jakość spalanego paliwa się nie poprawi – informował prezes Rafako.

Reklama

Kiepską jakość węgla potwierdza laboratorium Taurona

Radosław Domagalski-Łabędzki zwołał 30 sierpnia w Centrum Prasowym PAP konferencję prasową, podczas której przedstawił fakty i dokumenty wyjaśniające powody przedłużających się problemów z uruchomieniem wartej 6 mld zł elektrowni Jaworzno.

- Jakość węgla od kwietnia dramatycznie się pogarszała. 32 proc. przebadanych próbek węgla wykazała przekroczone dopuszczalne zawartości chloru. Chlor nie jest zwykłym parametrem, powoduje spieki, korozję. Powoduje, że węgiel jest niekontraktowy. Tu jest sytuacja zero-jedynkowa. Nie ma znaczenia tłumaczenie, że kiedyś polska energetyka spalała każdy rodzaj węgla. Szczególnie w blokach nadkrytycznych, jakim jest Jaworzno, musi być spalany węgiel kontraktowy, a ten od kwietnia takim nie jest. Koniec kropka – mówił prezes Rafako.

Potwierdzeniem problemów z jakością węgla były wyniki badań wykonanych przez laboratorium Taurona w okresie od 15 czerwca do 6 sierpnia. Prócz chloru przekroczone były też parametry azotu, sodu i potasu.

Rafako wykonało też z własnej inicjatywy badania topliwości węgla. Tu również okazało się, że paliwo nie spełnia norm kontraktowych. Wyjaśniał, że Tauron podważał wyniki tych badań, a jednocześnie odmawiał wysłania próbek paliwa na przykład do Głównego Instytutu Górnictwa.

Prezes Rafako: Dostarczany przez Tauron węgiel będzie powodował następne awarie

Prezes Rafako tłumaczył, że Tauron oświadczył w swoich dokumentach, że nie jest w stanie dostarczać węgla o jakości wymaganej w kontrakcie. Problemy z dostawami węgla Tauron tłumaczył wojną i wprowadził do umowy z Rafako określenie „siły wyższej”. Kopię pisma otrzymali dziennikarze na konferencji. Szef spółki dziwi się tłumaczeniom Taurona o powodach problemów z węglem. Dla elektrowni Jaworzno nigdy nie był planowany węgiel ze Wschodu, ani nie był tam spalany, więc embargo na węgiel rosyjski nie powinno rzutować na dostawy paliwa do elektrowni.

Prezes dodał, że Tauron zwrócił się do Rafako o spalanie węgla pochodzącego z kopalni Brzeszcze. To kopalnia własna Taurona. Prezes Rafako mówił jednak, że kopalnia Brzeszcze produkuje węgiel koksujący, mający inną topliwość i mający zupełnie inną specyfikę. Węgiel będzie oblepiał kotły, powodować spieki, szlaki. Przykład spieku – bryłę wielkości dużego bochenka chleba, był zaprezentowany podczas konferencji prasowej.

- Oświadczyliśmy Tauronowi, że możemy spalać węgiel z Brzeszcza, ale nie bierzemy żadnej odpowiedzialności za to, co będzie się działo z blokiem – mówił prezes Radosław Domagalski – Łabędzki zaznaczając, iż Rafako musiałoby wycofać swoją gwarancję wykonania dla bloku 910 MW.

Według Łabędzkiego Tauron nie chciał na to przystać. Szef Rafako dodał, że blok w Jaworznie może spalać to, co teraz dostarcza Tauron, ale nie osiągnie wtedy swojej sprawności.

- Będzie się dusił, zalepiał i co pewien czas będzie musiał być wyłączany. Będzie to działanie na wielkim ryzyku - mówił prezes Rafako.

Radosław Domagalski – Łabędzki dał do zrozumienia, że do elektowni nadawałby się węgiel z kopalni Sobieski. Tymczasem tak kopalnia nie fedruje. - Dlaczego? Ano widocznie nikt nie zaplanował przezbrojenia ścian. Ktoś to źle w Tauronie zaplanował – mówił na konferencji.

Rafako dalej z kontraktem na Bloku 910 MW

Radosław Domagalski – Łabędzki odniósł się też do dzisiejszego komunikatu Taurona o zakończonej naprawie leja kotła bloku 910 MW. Tauron poinformował, że prace zostały odebrane przez Urząd Dozoru Technicznego, a obecnie trwają przygotowania do uruchomienia jednostki i zsynchronizowania jej z krajową siecią elektroenergetyczną.

– Naprawa leja kotła została dokończona przez wykonawcę zastępczego. Urząd Dozoru Technicznego potwierdził, że prace zostały wykonane zgodnie z zatwierdzoną technologią i w odpowiednim zakresie. Decyzja o wyborze tzw. wykonawstwa zastępczego miała na celu jak najszybsze uruchomienie jednostki – przekazała Patrycja Hamera, rzecznik prasowy Nowe Jaworzno Grupa TAURON.

Prezes Rafako powiedział, że nie jest zaskoczony są informacją. Naprawa została przeprowadzona metodą uproszczoną.

- Sami proponowaliśmy Tauronowi wykonanie naprawy tą metodą, bo w naszym interesie leży, aby blok pracował, abyśmy mogli wykonać kontrakt – mówił prezes Domagalski-Łabędzki. Zwrócił uwagę, że Tauron podkreślił, iż 80 proc. naprawy leja wykonało już Rafako, jednak spółka nie chciała, by Rafako dokończyło robotę.

Prezes Rafako podkreślił, że spółkę wciąż wiąże kontrakt z Tauronem, a wykonastwo zatępcze dotyczyło wyłącznie naprawy leja.

Rafako maskuje własne problemy?

Do kolejnych wypowiedzi na bieżąco odnosiło się biuro prasowe Taurona na Twitterze. Mianowicie przedstawiciele biura powierdzili, że węgiel z Rosji nigdy nie był spalany w Jaworznie. Jednocześnie napisali, że pierwsza awaria leja wystąpiła w 2021 r., wówczas Rafako nie miało zastrzeżeń do jakości podawanego węgla". Według Tauronu stwierdzenie, że "węgiel jest jedynym problemem eksploatacyjnym bloku 910 MW nie jest prawdą. Jakością węgla przykrywane są problemy technologiczne, z którymi Rafako sobie nie radzi" — napisały służby prasowe Tauronu na Twitterze.

Tauron poinformował też, że podpisała nową umowę o mediacje i przekazała swoje stanowisko do Prokuratorii Generalnej RP.

- Można powiedzieć – wreszcie – skwitował prezes Rafako komentując, że prezes spółki nie pojawiał się wcześniej w Prokuratorii, że odmawiał rozmów i spotkań. Może teraz, przy udziale Prokuratorii będzie okazja wszystko sobie wyjaśnić.

Odnosząc się do nie radzenia sobie z problemami prezes skomentował, żeby wykonać badania węgla w niezależnym larobatorium

- Już dziś możemy spotkać się przy bramie i pobrać próbki — zadeklarował Domagalski-Łabędzki.

Oceń publikację: + 1 + 3 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Czy rząd powinien wprowadzić dopłaty do zakupu węgla?






Oddanych głosów: 1823

Prezentacje firm