Inwestycje i nieruchomości

"Firmy z sektora MŚP przyszłością KSSE". Rozmawiamy z wiceprezesem Jackiem Bialikiem

Author profile image 2024-03-29, Autor: Magdalena Zmysłowska

Dzieje się ostatnio w podstrefie gliwickiej Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, która rozwija i śląskie, i opolskie. O kierunkach działań inwestycyjnych podstrefy, ale też o ogólnej sytuacji katowickiej SSE pod koniec pierwszego kwartału 2024 roku, w nowej, powyborczej rzeczywistości, zmianach, szansach i trudnościach, rozmawiamy z Jackiem Bialikiem, Wiceprezesem Zarządu KSSE, zarządzającym podstrefą gliwicką.

Reklama

Pod koniec lutego, przy okazji zapowiedzi nowych inwestycji, pisaliśmy o tym, że <<Podstrefa jastrzębsko-żorska Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej rośnie w siłę>>.

Idąc za ciosem, przyglądamy się sytuacji w podstrefie gliwickiej. Przypomnijmy, że zasięg jej działania - oprócz województwa śląskiego - obejmuje także tereny w województwie opolskim. To właśnie na jednym z nich, w w gminie Ujazd, 100 milionów zł zainwestuje Baumit – międzynarodowy producent materiałów budowlanych <<Austriacka firma zainwestuje 100 milionów złotych w strefie KSSE przy autostradzie A4>>.


Z kolei pod Gliwicami, w gminie Knurów, sukcesywnie wzrasta budowana przez Panattoni fabryka Fortaco. O postępach prac przy inwestycji realizowanej przy wsparciu KSSE informowaliśmy zaledwie wczoraj <<Panattoni buduje fabrykę dla Fortaco. Tak wygląda nowy zakład pod Gliwicami>>.

Podstrefa gliwicja KSSE rozwija śląskie i opolskie

O tym, co aktualnie dzieje się w podstrefie, ale też o ogólnej sytuacji katowickiej SSE pod koniec pierwszego kwartału 2024 roku, w nowej, powyborczej rzeczywistości, zmianach i zagrożeniach, rozmawiamy zatem z Jackiem Bialikiem, Wiceprezesem Zarządu KSSE, zarządzającym podstrefą gliwicką.

Firmy z sektora MŚP przyszłością polskich stref ekonomicznych

Red.: - Jak ocenia pan aktualną sytuację podstrefy gliwickiej, którą pan zarządza?

Jacek Bialik: - Jeśli chodzi o kwestię pozyskiwania nowych inwestorów, to zarówno w podstrefie gliwickiej, jak i całej Katowickiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej, jest ona obecnie może nie zła, ale też nie najlepsza. W zakresie zapytań ofertowych ze strony klientów zagranicznych odczuwamy lekki zastój – mają na to wpływ z jednej strony wojna w Ukrainie, a z drugiej - zeszłoroczne wybory, w obliczu których firmy odczuwały pewien niepokój. Ale ten temat jest wciąż otwarty i w najbliższym czasie liczymy na poprawę.

Bardzo poprawiła się natomiast w całej strefie liczba inwestorów z sektora Małych i Średnich Przedsiębiorstw – jest ich dużo więcej niż w ostatnich latach. W ostatnim roku mieliśmy ponad 60 proc. przedsiębiorców z tego sektora. To bardzo dobry znak. Coraz więcej firm ma świadomość, że KSSE nie jest tylko dla największych graczy, ale nadal wśród przedsiębiorców pokutuje przekonanie, że wsparcie dedykowane jest dla dużych inwestorów z ogromnym kapitałem.

Dlatego sukcesywnie zawieramy umowy z gminami, które zakładają swego rodzaju kampanie promocyjne – skierowane właśnie w stronę firm z sektora MŚP, bo to w dużej mierze oni są przyszłością stref ekonomicznych w Polsce.

"Dziś cała Polska jest specjalną strefą ekonomiczną"

- Co wpłynęło na te pozytywne zmiany? Kiedy KSSE zaczęła odnotowywać wzrost zainteresowania wsparciem ze strony sektora MŚP?

- Na pewno pierwszy moment, który można zaznaczyć na osi czasu, a który miał wpływ na zmiany w tym zakresie, to rok 2018, w którym zmieniona została ustawa o specjalnych strefach ekonomicznych. Do 2018 roku istniało w Polsce 14 specjalnych stref, a zakres ich działania – a tym samym możliwość udzielenia pomocy publicznej - wydzielony był granicami administracyjnymi.

Tu pojawiało się ograniczenie dla sektora MŚP – bo drobni przedsiębiorcy nie zawsze mieli możliwość kupowania nowych terenów inwestycyjnych poza obszarem swojego matecznika.

Od 2018 roku wszędzie tam, gdzie plan miejscowy dopuszcza możliwość inwestowania komercyjnego, można taką pomoc uzyskać. Innymi słowy – cała Polska jest strefą. W ten sposób mali przedsiębiorcy, których celem jest rozbudowa już istniejącej działalności "u siebie", zaczęli pozyskiwać środki na inwestycje bez konieczności zakupu nieruchomości w innych obszarach, na terenie działania strefy.

- Jaki był dobiegający końca pierwszy kwartał 2024 roku dla Podstrefy Gliwickiej KSSE?

- Na Śląsku borykamy się niestety z problemem braku nowych terenów inwestycyjnych. Ceny nieruchomości znacznie wzrosły, co wynika m.in. z faktu, że gminy i Skarb Państwa posiadają niedostateczną ilość własnych ziem, w związku z tym inwestorzy są zmuszeni kupować je od właścicieli prywatnych, często po zawyżonych cenach, niekoniecznie adekwatnych do ich wartości. Stąd naturalna ekspansja Podstrefy Gliwickiej KSSE na zachód, nasz teren działania obejmuje aktualnie również Opolszczyznę.

Coraz więcej przedsiębiorców jest zainteresowanych właśnie w tych rejonach – ze względu na dużo tańsze tereny inwestycyjne, ale przede wszystkim większą ich dostępność. Co prawda tu z kolei pojawia się inny problem – braku rąk do pracy.

- Zdradzi Pan, jakie kolejne inwestycje zapowiadają się na terenach Podstrefy Gliwickiej?

- Aktualnie prowadzimy dialog z kilkoma firmami – w tym z inwestorami zagranicznymi – o inwestycjach na terenach KSSE zarówno w woj. śląskim, jak i opolskim. Ale na tym etapie jest jeszcze za wcześnie, żeby mówić o szczegółach. Zawsze zresztą oferujemy inwestorom zarówno tereny leżące w województwie śląskim, jak i opolskim, bo potrzeby są różne.

Na ostateczną decyzję składa się później wiele czynników, nie zawsze kluczowym argumentem jest kwestia ceny gruntu. Często przeważają takie aspekty jak lokalizacja, czy właśnie ilość chętnych do pracy albo możliwość dobrania wysoko wykwalifikowanej kadry.

Oceń publikację: + 1 + 2 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Sonda

Czy czujesz się szczęśliwy mieszkając w woj. śląskim?






Oddanych głosów: 600

Prezentacje firm