Koronawirus a biznes

Kopalnia wśród największych ognisk epidemii w Polsce. Dyrekcja prosi górników: nie ulegajcie panice

2020-04-29, Autor: Tomasz Raudner

Stale rośnie liczba potwierdzonych przypadków koronawirusa w kopalni Jankowice w Rybniku, należącej do Polskiej Grupy Górniczej. Obecnie wirusem zarażonych są 74 osoby, a 650 przebywa na kwarantannie. Rzecznik ministerstwa zdrowia podczas dzisiejszej konferencji prasowej podając największe ogniska zakażeń wymienił kopalnię Jankowice. A dyrektor do spraw pracy prosi: Nie ulegajcie panice.

Reklama

PGG: rośnie liczba zarażonych

W miniony poniedziałek pisaliśmy o 32 przypadkach zarażenia koronawirusem wśród pracowników kopalni Jankowice. Wtedy na kwarantannie przebywały 433 osoby. Sytuacja z dnia na dzień się pogarsza. Jak mówi Tomasz Głogowski, rzecznik PGG, w kopalni zespolonej ROW potwierdzono dotąd 77 pozytywnych wyników na koronawirusa. Zdecydowanie większa część dotyczy kopalni Jankowice. Tu u 74 pracowników potwierdzono obecność wirusa, a 650 osób jest na kwarantannie. Jak podkreśla Tomasz Głogowski, liczba cały czas rośnie, bo do pracowników jeździ wymazobus. To oznacza, że powyższe dane mogą być za niedługo nieaktualne.

Dodajmy, że w katowickiej kopalni Murcki-Staszic zachorowały 51 osoby, a 400 jest w kwarantannie. Natomiast w gliwickiej kopalni Sośnica potwierdzono 18 przypadków zakażenia, a kwarantanną jest objętych 70 pracowników. W całej spółce na 42 tys. pracowników 1190 przebywa na kwarantannie (ta liczba w każdej chwili może ulec zmianie). 

Przypomnijmy, że od 27 kwietnia Ruch Jankowice, podobnie jak kopalnia Murcki-Staszic, w której również jest spora liczba zarażonych, pracuje w ograniczonym zakresie. Ruch ze względów bezpieczeństwa pracuje przy małym obłożeniu załogi, zredukowanej o ponad połowę, do 1,2 tys. pracowników dołowych, którzy obsłużą potrzeby niezbędne dla bezpiecznego funkcjonowania zakładu. W środę w Jankowicach absencja wynosiła 57 proc.

Problemem powroty do pracy w kopalni

Sporym problemem okazały się powroty do pracy zdrowych pracowników po dwóch tygodniach odosobnienia na kwarantannie. Zgodnie z przepisami warunkiem jej zakończenia i dopuszczenia do pracy jest bowiem uzyskanie negatywnego wyniku testów na obecność SARS-Covid-2.

- Sztab Kryzysowy zorganizował dodatkowe trzy wymazobusy, które obsługują wyłącznie pracowników Ruchu Jankowice na kwarantannach. Dodatkowo postanowiliśmy uruchomić jeszcze czwarty zespół do pobierania próbek, aby maksymalnie przyspieszyć procedurę, zabezpieczyć pracowników i ich rodziny, a zdrowym, których jest zdecydowana większość, umożliwić powrót do pracy – mówi Dariusz Szlachta, dyrektor ds. pracowniczych Ruchów Jankowice i Chwałowice w kopalni ROW w PGG S.A.

We wszystkich ruchach kopalni ROW zintensyfikowano działania prewencyjne. Na bieżąco prowadzona jest dezynfekcja głównych ciągów komunikacyjnych (wejścia do zakładów, łaźnie, nadszybia, klatki, zakłady przeróbcze, budynki administracji). Dezynfekcja obejmuje też transport poziomy na dole kopalń. Na bramach wejściowych na każdym ruchu kopalni ROW prowadzony jest całodobowo pomiar temperatury.

Pracownicy skarżyli się na szybkie zużywanie masek ochronnych przeciwpyłowych, które górnicy muszą nosić od zjazdu pod ziemię do wyjazdu. Postanowiono zakupić dodatkową ilość masek wielokrotnego użytku, które wydawane będą od poniedziałku 4 maja wszystkim pracownikom kopalni ROW. Wprowadzono jednocześnie nakaz noszenia tego typu masek ochronnych również na powierzchni, na terenie całej kopalni zespolonej ROW.

W trosce o stan psychofizyczny pracujących oraz pozostających na kwarantannie planuje się uruchomienie porad psychologicznych specjalnie dla pracowników rybnickiej kopalni przez platformę internetową w ramach programu „Psychoodporność”.

Nerwowo wśród górników. Dyrektor prosi, by nie ulegali panice

W związku z nagłym przyrostem liczby zainfekowanych i skierowanych do przymusowego odbycia kwarantanny w rybnickich kopalniach zaobserwowano niestety wzmożone skutki dezinformacji. Nerwowość i lęk udzielają się pracownikom m. in. pod wpływem zatrważających fejknewsów kolportowanych przez komunikatory i sieci społecznościowe.

- Takich źródeł jest naprawdę bardzo wiele. Chciałbym zaapelować do pracowników, aby nie ulegali niepotrzebnie panice. Wiarygodne informacje każdy może uzyskać w sztabie i od pracowników dozoru kopalń. Prosimy zwracać się do nas z wszelkimi wątpliwościami i obawami. W kryzysie, z którym walczymy, nie ma nic gorszego, niż uleganie plotkom lub fałszywym czy niepotwierdzonym informacjom, które potęgują lęk i nerwowość. Chcę zapewnić wszystkich pracowników, że nasze działania są przemyślane i na bieżąco konsultowane z władzami i służbami sanitarno-epidemiologicznymi, aby nikt nie ucierpiał i aby jak najsprawniej opanować zagrożenia – zapewnia dyrektor Dariusz Szlachta.

"To szaleństwo"

Do sytuacji w kopalni w kontekście możliwości otwarcia od 6 maja żłobków i przedszkoli odniósł się dziś prezydent Rybnika Piotr Kuczera. Powiedział, że w tej sytuacji to "szaleństwo".

- Otwarcie tych placówek w tej sytuacji byłoby szaleństwem. Mamy wyjątkową sytuację w skali kraju, jeżeli chodzi o ognisko zakażeń - powiedział Piotr Kuczera cytowany przez Rybnik.com.pl.

Oceń publikację: + 1 + 5 - 1 - 4

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Najczęściej czytane

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Weźmiesz udział w wyborach prezydenta RP?




Oddanych głosów: 492