Wiadomości

Mysłowice: ze składowiska odpadów w Brzezince wyciekły po raz kolejny podejrzane substancje

2019-08-19, Autor: WJ

Niebezpieczne odpady zalegają na składowisku w Mysłowicach Brzezince. W niedzielę wieczorem doszło kolejny raz do wycieku substancji. Miastu nadal nie udało się pozbyć odpadów z tego terenu.

W niedzielny wieczór po godz. 19.00 strażacy zostali wezwani do dzielnicy Mysłowic Brzezinki, gdzie przy ulicy Brzezińskiej znajduje się składowisko niebezpiecznych odpadów składowane przez firmę Mundo Trade.

Reklama

Mieszkańców drażnił zapach

Na miejscu rozszczelniły się pojemniki, w których przechowywane są różne, bliżej niezindentyfikowane substancje. Mieszkańcy skarżyli się na chemiczny, drażniący zapach.

Strażacy nie ustalili źródła wycieku

– Gdy przyjechaliśmy na miejsce drażniący zapach był wyczuwalny w powietrzu. Składowisko jest ogromne, nie udało się nam znaleźć pojemników, z których doszło do wycieku – powiedział mł. bryg. mgr Wojciech Chojnowski, oficer prasowy komendy PSP w Mysłowicach.

Na miejscu oprócz straży działał samochód rozpoznania chemicznego z Katowic-Piotrowic.

Próbki do laboratorium

– Pobrano próbki do badań. Urządzenia nie wykazały obecności szkodliwych substancji, jedynie zapach był drażniący. Nic więcej nie mogliśmy w tym miejscu zrobić, więc zakończyliśmy działania 

– informuje dalej oficer prasowy komendy PSP w Mysłowicach.

Prezydent cofnął zezwolenie

Niebezpieczne odpady są składowane w dzielnicy Brzezinka dzięki zezwoleniu poprzedniego prezydenta miasta, Edwarda Lasoka, który wydał je 17 maja 2018 roku. Liczne kontrole wykazały, że odpady nie są przechowywane zgodnie z przepisami – pojemniki są nieoznakowane i źle zabezpieczone przed uszkodzeniem. Obecny prezydent miasta, Dariusz Wójtowicz, uchylił decyzję poprzedniego prezydenta i nakazał usunąć odpady do 18 stycznia.

Odpady wciąż zalegają

Niestety, do tej pory nie podjęto żadnych kroków, mimo że odbyły się negocjacje m.in. z prezesem firmy Mundo Trade i odpady miały być wywożone z Mysłowic turami. Jeśli nie uda się zmusić firmy do wywozu składowiska na własny koszt, problem spadnie na miasto w ramach tak zwanego wykonania zastępczego.

Dla miasta i jego mieszkańców jest to spory i przewlekły problem. Co jakiś czas ze składowiska czuć nieprzyjemny, drażniący zapach. Mieszkańcy boją się o swoje zdrowie, ale także wpływ chemikaliów na stan środowiska.

Wczorajszy wyciek po raz kolejny zwraca uwagę na feralne składowisko w Mysłowicach, w którego sprawie potrzebne są stanowcze kroki, ponieważ w końcu może komuś stać się krzywda.

Rozmawiać dalej z właścicielem terenu, czy usunąć odpady i obciążyć właściciela kosztami - co waszym zdaniem powinny zrobić władze Mysłowic?

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 2

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Przedsiębiorco, na kogo zagłosujesz?









Oddanych głosów: 427