Wiadomości

Porażka Kolei Śląskich – tysiące mieszkańców nie dojechało na defiladę

2019-08-16, Autor: Tomasz Raudner

Tysiące mieszkańców zawiedzionych na dworcach, ścisk w pociągach, opóźnienia – to kolejowy krajobraz święta Wojska Polskiego. Koleje Śląskie zaoferowały wczoraj darmowe połączenia w całym województwie i przeżyły szok. Takiego oblężenia nikt się nie spodziewał.

Przed południem lokalny portal Rybnik.com.pl donosił o setkach podróżnych oczekujących w Rybniku na pociąg do Katowic. Wszyscy dążyli na defiladę Wierni Polsce.

Reklama

"Nie ma miejsc, nie pchać się"

Tłum tłoczył się na peronie w oczekiwaniu na pociąg o 11.33. Ten dojechał z opóźnieniem. W międzyczasie przewoźnik podstawił pociąg dodatkowy, który – jak słyszeli podróżni na dworcu – miał zbierać nadwyżki ze stacji na trasie do Katowic.

Tłum był jednak tak wielki, że pociąg błyskawicznie się napełnił i odjechał do stolicy Górnego Śląska. Na kolejnych stacjach ludzie próbowali wejść co spotkało się z gwałtownym sprzeciwem pasażerów w pociągu. - Nie ma miejsc, nie pchać się, tu są dzieci – było słychać zewsząd. Przez niektóre stacje, jak w Czerwionce skład przejechał nie zatrzymując się w ogóle.

Czytelniczka: przewoźnikowi zabrakło wyobraźni

- Od kilku dni w telewizji i radiu, proszono o pozostawienie samochodów w domu i przyjazd pociągiem,bo tak będzie wygodniej, szybciej i bezpieczniej... Akurat.... Mimo czczych obietnic o darmowych pociągach i wolnych w nich miejscach, przewoźnikowi, jak zwykle zabrakło wyobraźni w postaci dodatkowo doczepionych wagonów, które byłyby w stanie pomieścić tłum ludzi, czekających na peronach już od wczesnych godzin rannych. [...] Otóż zostaliśmy zmuszeni by jechać własnymi samochodami. Na miejscu zaparkowaliśmy jakieś 3 km od Spodka i ruszyliśmy pieszo z trójką dzieci, bo również w Katowicach autobusy były przepełnione, ale tu można to było przewidzieć, duże miasto, centrum wydarzeń.. 
Na plus zasługuje sama defilada, jej przebieg, organizacja i atrakcyjność. Na brawa zasługuje także postawa policjantów, którzy wzorowo panowali i kierowali ruchem pieszym i samochodowym. [...] Za usługę transportu,a raczej jej brak,dziękuję serdecznie PKP i  osobą z Rządu odpowiedzialnym za to zamieszanie i brak nadzoru nad organizacją transportu osób na to wydarzenie.

- napisała Czytelniczka do redakcji.

Były wicewojewoda: kompromitacja Kolei Śląskich

Jak się potem okazało, takie obrazki pojawiały się w każdym miejscu województwa. Na defiladę pociągiem próbował dostać się z Tychów m.in. były wojewoda Piotr Spyra. Nie zdołał dostać się do pociągu, a akcję Kolei Śląskich określił mianem „kompromitacja”.

- Chciałem, w imieniu swoim i tysięcy Tyszan oraz mieszkańców Województwa Śląskiego, podziękować gorąco kierownictwu Spółki Koleje Śląskie za to, że nie dojechałem dzisiaj do Katowic na defiladę z okazji Święta Wojska Polskiego. Na wszystkich stacjach kolejowych w Tychach był dzisiaj istny horror. Na stacji Tychy Żwaków ludzie czekali na pociąg ponad dwie godziny. WIększość (w tym ja) w międzyczasie rozeszła się do domów. Wiem od znajomych, że tak samo było jeszcze (przynajmniej) na linii Gliwice - Katowice. Jak dla mnie, Koleje Śląskie zaliczyły dzisiaj kompletną porażkę logistyczną, na skalę, który przywołuje na myśl słowo: sabotaż

- napisał na Facebooku.

Horror na dworcu - łokcie w ruch

W drodze powrotnej nie było lepiej. Dworzec w Katowicach przeżywał oblężenie. Ludzie dosłownie przepychali się łokciami, żeby przejść na właściwy peron. A już wejście do pociągu przypominało walkę o przetrwanie.

- Panowie emeryci, powoli, nie tratujcie dzieci

– krzyczała młoda kobieta chcąca wejść do pociągu do Wodzisławia Śląskiego.

Zamieszanie komunikacyjne obnażyło też niedostatki techniczne dworców. W zgiełku w ogóle nie było słychać informacji przekazywanych przez megafony. Nagłośnienie nadaje się do wymiany. Ludziom pozostawało się domyślać, czy dany komunikat dotyczy ich pociągu.

Co na to Koleje Śląskie?

- Spodziewaliśmy się dużej frekwencji, ale skala była ponad wyobrażenie. Na torach pojawił się każdy możliwy tabor. Działał sztab kryzysowy i robiliśmy na bieżąco wszystko, co mogliśmy, żeby zapewnić przejazd

– mówi portalowi ŚląskiBiznes.pl Adam Korkiewicz z Kolei Śląskich.

30 dodatkowych pociągów

Wyjaśnia, że Koleje Śląskie uruchomiły 30 dodatkowych połączeń kolejowych, a także połączenia autobusowe. - W porozumieniu z PKP PLK staraliśmy się wykorzystać każdą lukę w rozkładzie jazdy, żeby zapewnić połączenia, nie tylko do Katowic, ale również w regiony górskie, w które z uwagi na długi weekend również zauważalnie więcej ludzi się wybrało – informuje.

Ze wstępnych szarunków wynika, że KŚ przewiozły wczoraj 100 tys. pasażerów, z czego w szczycie przed defiladą 60 tysięcy. To tyle, ile przez cały roboczy dzień.

Dziś w spółce odbędzie się narada podsumowująca. Zobaczymy, jakie wnioski zostaną wyciągnięte.

Czy Waszym zdaniem w Kolejach Śląskich powinny zostać wyciągnięte konsekwencje za wczorajszy dzień?

Oceń publikację: + 1 + 69 - 1 - 33

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Przedsiębiorco, na kogo zagłosujesz?









Oddanych głosów: 439