Wiadomości

Ikea Katowice sprawdza certyfikaty covidowe. Tłumy czekały na wejście do sklepu

Author profile image 2022-01-10, Autor: Tomasz Raudner

Szwedzka sieć zdecydowała się wprowadzić kontrole certyfikatów covidowych osób chcących wejść do środka. Spowodowało to ogromne kolejki przed halami w całej Polsce, w tym i w Katowicach. Ikea tłumaczy to obowiązującymi limitami.

Reklama

8 stycznia przed wejściami do Ikei w całej Polsce zaczęły się tworzyć gigantyczne kolejki. W dodatku były to kolejki bardzo wolno przesuwające się do przodu. Jak się okazało, stali w nich wyłącznie klienci nie posiadający certyfikatu COVID-19. Osoby posiadające ten dokument wchodziły do sklepu oddzielnym wejściem bez żadnego problemu.

Sytuację sprzed sklepu w Katowicach udokumentował krótkim wideo na Youtube internauta Uwaga Janusz. Autor opatrzył nagranie zachęceniem oglądających do dawania łapek w górę jeśli nie zgadzają się „z segregacją sanitarną.” Jak dotąd filmik zobaczyło 18 tys. osób. Komentujący pod wideo w większości nie zgadzają się z działaniem sklepu, upatrując w nim niezgodnej z prawem dyskryminacji i segregacji. Ale są i takie, które wzywają do uszanowania woli klientów, jeśli godzą się stać w kolejce.

Ale komentarze pojawiły się również na Twitterze.

Posłanka Krystyna Szumilas nie kryje zadowolenia z postępowania Ikei:

„Po raz pierwszy w Polsce skorzystałam z certyfikatu COVID. IKEA Katowice.”

 

 

Z kolei Janusz Korwin Mikke, poseł Konfederacji,  stwierdził w swoim stylu:

„Właśnie: wolny rynek jest dobry na (prawie) wszystko: KONFEDERACJA nie musi nic robić, wystarczy się śmiać. IKEA po prostu przegra z konkurencją. Za tydzień zresztą to sprawdzanie certyfikatów jej przejdzie... ...albo zbankrutuje. I będzie nauczka dla innych. A może się utrzyma?” 

 

Ikea wyjaśnia, że postępuje zgodnie z obowiązującymi obostrzeniami.

„W momencie, kiedy w konkretnym sklepie IKEA osiągniemy tę liczbę klientów (1 osoba na 15 m2 - przyp. red.), musimy ograniczyć wpuszczanie kolejnych i w związku z tym mogą tworzyć się kolejki. Dodam, że do momentu osiągnięcia tego limitu wpuszczamy wszystkich klientów, nie weryfikując faktu ich zaszczepienia bądź nie. Podkreślam, że klienci sami z własnej inicjatywy okazują certyfikaty, a cała procedura jest zgodna z obowiązującym prawem. Kolejne osoby z kolejki wpuszczamy po tym, gdy sklep opuści grupa klientów, np. 30 osób wchodzi, gdy wyjdzie 30 klientów - przekazała serwisowi wyborcza.biz Anita Ryng, dyrektorka ds. komunikacji IKEA Retail w Polsce.

Dodajmy, że już 14 grudnia sieć zamieściła oświadczenie odnoszące się do zaostrzonych limitów. Czytamy w nim m.in.:

„Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z 14 grudnia br. informujemy, że od 15 grudnia 2021 r. do 31 stycznia 2022 r. w sklepach IKEA w całej Polsce obowiązuje nowy, zmniejszony do 30% limit miejsc przeznaczonych na potrzeby konsumpcji w Restauracjach i innych punktach gastronomicznych IKEA. […]

Chcemy podkreślić, że dbałość o zdrowie nas wszystkich jest najwyższym priorytetem. Dokładamy wszelkich starań, aby nasze miejsca spotkań z Klientami spełniały wymogi określone przez polskie służby sanitarne, ale także światowe standardy IKEA.

W naszych sklepach zapewniamy środki dezynfekcji, stosujemy limity liczby klientów na m2, stosujemy się do obowiązku noszenia maseczek, jak również zachęcamy do zachowania bezpiecznego dystansu społecznego w trakcie zakupów.”

O sprawdzaniu paszportów covidowych nie ma tu mowy, zatem jak widać teraz firma zdecydowała się pójść krok dalej.

Czy sprawdzanie certyfikatów przez Ikeę to przejaw segregacji ludzi?

Oceń publikację: + 1 + 14 - 1 - 18

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (1):
  • ~pixma 2022-01-17
    16:02:41

    0 0

    to przejściowe anomalie

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Czy Polski Ład doprowadzi do upadku rządu Mateusza Morawieckiego?



Oddanych głosów: 253