Kariera

MAP ujawnia dramatyczną sytuację Poczty Polskiej. "Przekazana w tragicznym stanie"

2024-04-24, Autor: mz

Dramatyczną sytuację Poczty Polskiej ujawniło we wtorek Ministerstwo Aktywów Państwowych. Z doniesień resortu wynika, że operator odnotował w 2023 roku historyczną stratę rzędu 600 mln zł netto. MAP zapewnia co prawda, że "nie wyobraża sobie, żeby przedsiębiorstwo z prawie 500-letnią historią przestało istnieć", ale przyznaje, że aby sytuacja poczty mogła ulec poprawie, spółka wymaga kompleksowej tranformacji.

Reklama

- Poczta Polska została nam przekazana w tragicznym stanie, ponad 600 mln zł straty netto tylko za zeszły rok. W dodatku, rząd Zjednoczonej Prawicy nie potrafił skutecznie notyfikować zwrotu za tzw. usługę powszechną - mówił 19 kwietnia na antenie TVN24 minister aktywów państwowych Borys Budka.

Ministerstwo zaznacza, że od pierwszego dnia po przejęciu resortu kierownictwo MAP podjęło intensywne działania, by rozwiązać trudną sytuację operatora.

Po pierwsze, staraliśmy się zrobić taki bypass, który pozwoli Poczcie na otrzymanie niezbędnych środków. Udało nam się w trybie ekspresowym przyjąć przepisy, które pozwoliły na to, by przekazać Poczcie te niezbędne środki bez konieczności czekania na notyfikację. Prezydent Andrzej Duda skierował ustawę do Trybunału, czyli kolejny raz próbuje zahamować nawet pomoc Poczcie Polskiej - podkreśla minister Budka.

W tej chwili w MAP procedowana jest umowa dotacyjna, która umożliwi wypłatę Poczcie Polskiej pierwszej transzy rekompensaty za świadczenie usługi powszechnej za lata 2021-2022.

- Robimy wszystko, by 750 mln zł jak najszybciej trafiło do Poczty Polskiej. Przygotowanie płatności jest na ostatniej prostej, finalizujemy uzgodnienia z Prokuratorią Generalną. Niezwłocznie po otrzymaniu formalnego stanowiska będziemy starali się podpisać stosowną umowę i przekazać pieniądze Poczcie – relacjonuje wiceminister Jacek Bartmiński.

Min. Budka: Pocztą Polską rządzili dyletanci

Na tragiczną dziś kondycję Poczty Polskiej, w ocenie resortu aktywów państwowych, złożyło się wiele czynników.

Poczta Polska zajmowała się wyborami, które się nie odbyły. To były też koszty. Rządzili Pocztą dyletanci. Dziś spółka ma profesjonalny zarząd i niezwłocznie od pierwszego dnia pracuje, żeby ta sytuacja się poprawiła. Chcemy, aby do końca roku ten zwrot za usługę powszechną został dokonany, bo nasi poprzednicy nawet tego nie byli w stanie zrobić - zwaca uwagę szef MAP.

MAP: transformacja Poczty Polskiej priorytetem

Eksperci zwracają jednak uwagę, że aby sytuacja Poczty Polskiej mogła ulec poprawie na stałe, spółka wymaga kompleksowej transformacji, która pozwoli na synergię tradycji z nowoczesnymi wyzwaniami.

Wszelkie badania i analizy jednoznacznie wskazują, że poprawa efektywności wymaga zmiany organizacji pracy, z jednoczesnym wsparciem nieprzerwanego funkcjonowania placówek Poczty Polskiej. Przygotowanie całego procesu jest absolutnym priorytetem dla nowego zarządu - zapewnia MAP w komunikacie.

W następstwie opracowywanego planu transformacji, który w nadchodzących tygodniach zarząd Poczty Polskiej ma przedłożyć radzie nadzorczej, przedstawione zostaną kolejne kroki, służące dopasowaniu profilu działalności Poczty Polskiej do wymagań rynku oraz oczekiwań klientów, jak również – zwiększeniu konkurencyjności zatrudnienia w spółce.

Zapewnimy ciągłość pracy wszystkich placówek pocztowych, zoptymalizujemy, dokonamy transformacji tak, żeby te koszty pracownicze nie odbijały się na funkcjonowaniu - deklaruje min. Borys Budka. - Chcemy zagwarantować przez te działania, żeby był również wzrost wynagrodzeń dla listonoszy, bo one są naprawdę bardzo niskie. Ja jestem bardzo wyczulony na sprawy pracownicze, żeby tam, gdzie się da, stosować wyłącznie takie naturalne odejścia - w znaczeniu odchodzenia na emeryturę.

MAP o sytuacji Poczty Polskiej: utrzymamy tyle miejsc pracy, ile będzie można

We wtorek (23 kwietnia), po przyjęciu petycji, do pikietujących przed budynkiem Ministerstwa Aktywów Państwowych pocztowców wyszedł wiceminister Jacek Bartmiński.

- Rozumiemy Państwa obawy o miejsca pracy i o przyszłość Poczty Polskiej. Minister Aktywów Państwowych nie wyobraża sobie, żeby przedsiębiorstwo z prawie 500-letnią historią przestało istnieć. Wspólnie i w dialogu będziemy pracować nad poprawą sytuacji polskiej poczty – zapewnił.

Wiceminister zadeklarował, że ministerstwo będzie próbowało znaleźć taką ścieżkę postępowania, która "zapewniając dialog społeczny, utrzyma zarówno Pocztę Polską, jak i tyle miejsc pracy, ile będzie można utrzymać".

Niewykluczony strajk generalny

Tymczasem Bogumił Nowicki, przewodniczący NSZZ Solidarność Pracowników Poczty Polskiej, przypomniał protestującym, że mogą wejść w strajk ostrzegawczy, a potem zrobić referendum i doprowadzić do strajku generalnego.

- Pan minister twierdzi, że to pistolet, który sami sobie przyłożymy do głowy. Ja uprzejmie informuję, że to pistolet, który mógłby załamać cały ten rząd, ponieważ cała Polska zobaczy, że bez poczty sobie nie poradzi - zaznaczył szef "S" cytowany przez Money.pl.

W minionym tygodniu Związek Zawodowy Pracowników Poczty (ZZPP) poinformował na swojej stronie, że do 8 maja 2024 r. oczekuje na przedstawienie przez pracodawcę propozycji wzrostu wynagrodzeń w trwających sporach zbiorowych, a równocześnie rozpoczyna przygotowania do dwugodzinnego strajku ostrzegawczego 16 maja.

Oceń publikację: + 1 + 1 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Czy czujesz się szczęśliwy mieszkając w woj. śląskim?






Oddanych głosów: 560

Prezentacje firm