Kariera

Metropolia chce kupić 235 ekologicznych autobusów. Tylko, kto nimi będzie kierować?

2021-08-23, Autor: Tomasz Raudner

Metropolia chce kupić 235 ekologicznych autobusów. Tyle, że może nie mieć kto nimi jeździć. Kierowcy składają wymówienia, wolą tiry od autobusów. Wakatów w PKM-ach coraz więcej. Solidarność wieszczy paraliż komunikacyjny.

Reklama

Metropolia GZM pochwaliła się zamiarem zrealizowania ogromnego przedsięwzięcia wartego 605 mln zł. W jego ramach zamierza kupić 235 autobusów – 165 hybrydowych i 70 na gaz, prócz tego zainstalować 400 nowoczesnych wiat przystankowych i stworzyć aplikację otwartych danych. Metropolia zamierza zdobyć pieniądze z Polskiego Ładu.

Autobusy trafią do poszczególnych PKM-ów i obsługiwać będą 56 miast i gmin, dla których Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia organizuje transport zbiorowy.

Śląsko-dąbrowska Solidarność: regionowi grozi paraliż komunikacyjny

Pod warunkiem, że będzie miał kto jeździć autobusami. Śląsko-dąbrowska Solidarność przytaczając dane z różnych przedsiębiorstwo komunikacyjnych w woj. śląskim alarmuje, że regionowi grozi wręcz paraliż z uwagi na braki kadrowe. Jeśli sytuacja się nie poprawi, przedsiębiorstwa komunikacyjne mogą stanąć przed koniecznością zawieszenia niektórych linii i ograniczenia liczby połączeń.

Taki problem dotknął już PKM Tychy, które 13 sierpnia poinformowało o zawieszeniu dwóch linii oraz ograniczeniu kursów kolejnych dwóch połączeń. Z informacji przekazywanych przez przedstawicieli spółki wynika, że w ciągu trzech miesięcy z pracy zwolniło się siedmiu kierowców. Obecnie PKM Tychy zatrudnia ponad 240 kierowców i stara się pozyskać 20 kolejnych.

Niskie zarobki, kierowcy wolą tiry i autokary

Jak informuje Andrzeja Badura, przewodniczący Regionalnej Sekcji Komunikacji Miejskiej NSZZ „Solidarność” i szef związku w PKM Sosnowiec, niedobory kadrowe to szerszy problem. Na brak kierowców narzeka większość przedsiębiorstw komunikacyjnych w naszym regionie. Zdaniem związkowca kierowców zniechęcają przede wszystkim mało atrakcyjne zarobki.

– Ludzie dzwonią do kadr i pytają, czy bez dodatków np. za nadgodziny czy pracę w nocy, czyli na „gołym” etacie zarobią ponad 3 tys. na rękę. Gdy się dowiadują, że nie, to odkładają słuchawkę – mówi Andrzej Badura.

Podkreśla że, w czasie największych obostrzeń związanych z pandemią COVID-19 część kierowców autobusów z branży turystycznej zatrudniła się w komunikacji miejskiej. Gdy sytuacja w turystyce się poprawiła, wrócili do dawnej pracy. Kierowców autobusów kusi też praca na tirach, na których mogą zarobić znacznie więcej.

Słowa Badury potwierdza Sławomir Henne, przewodniczący „Solidarności” w PKM Katowice.

– W zależności od długości miesiąca i liczby dni wolnych w PKM Katowice brakuje od 30 do 40 kierowców. Planiści robią, co mogą, żeby utrzymać wszystkie linie autobusowe, ale jest to coraz trudniejsze – mówi.

Dziury kadrowe łatane nadgodzinami

Jak informuje Tadeusz Olejnik, przewodniczący „S” w PKM Gliwice, w tej firmie „od ręki” należałoby zatrudnić 15 kierowców. – Dziury łatane są nadgodzinami, ale jak długo tak można funkcjonować? – pyta przewodniczący „S” w gliwickim przedsiębiorstwie komunikacyjnym.

W ocenie przedstawicieli „Solidarności” barierą zniechęcającą do podjęcia pracy w komunikacji miejskiej są także wysokie koszty uzyskania uprawnień do przewozy pasażerów autobusami. To wydatek od 8 tys. zł do 10 tys. zł.

– W PKM Katowice na starcie kierowca dostaje stawkę zbliżoną do płacy minimalnej. Jeśli wcześniej zaciągnął kredyt na zrobienie prawa jazdy i odpowiednich uprawnień, to nie jest w stanie go spłacać – zaznacza Sławomir Henne.

Dylemat PKM-u: kupić autobusy, czy mieć kierowców

Aby zarobki kierowców mogły wzrosnąć, konieczny byłby wzrost stawek za tzw. wozokilometry. W ten sposób rozliczane są usługi świadczone przez poszczególnych przewoźników dla Zarządu Transportu Metropolitalnego, który odpowiada za organizację transportu zbiorowego na terenie Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Jak informują związkowcy, z końcem tego roku większości przewoźników wygasają ośmioletnie umowy zawarte jeszcze z KZK GOP, czyli poprzednikiem ZTM. Jednak przygotowane przez ZTM propozycje nowych umów są bardzo wymagające i nie dają nadziei na poprawę sytuacji pracowników.

– Żeby spełnić wymagania Zarządu Transportu Metropolitalnego PKM Gliwice musiałoby kupić przeszło 170 nowoczesnych autobusów. Alternatywa więc jest taka, albo będziemy mieć kierowców, albo autobusy, którymi nie będzie miał kto jeździć – podkreśla Tadeusz Olejnik.

Metropolia: znamy sytuację, działamy systemowo i doraźnie

Zapytaliśmy Zarząd Transportu Metropolitalnego, czy jest świadome problemów kadrowych PKM-ów.

- Monitorujemy sytuację przewoźników. Równolegle w ramach posiadanych przez nas narzędzi i możliwości, które dają nam te umowy, zawarte blisko 8 lat temu - podejmujemy działania, których celem jest minimalizacja zaistniałych utrudnień. Mówimy o rozwiązaniach doraźnych, możliwych do wprowadzenia teraz, a także o tych, które mają charakter systemowy i które w przyszłości zdecydowanie podniosą naszą elastyczność w tym zakresie – mówi Michał Wawrzaszek, rzecznik prasowy ZTM.

Rozwiązaniem systemowym jest nowa formuła obsługi sieci połączeń. Pod koniec lipca ZTM ogłosił przetarg na obsługę sieci.

- Dzięki temu postępowaniu i nowo zawieranym umowom będziemy mogli elastyczniej zarządzać komunikacją miejską. Wynika to ze zmiany formuły: po raz pierwszy zamawiamy pulę kilometrów, a nie obsługę poszczególnych linii – mówi Wawrzaszek.

Wyjaśnia, że teraz pojazdy zastępcze lub zastępstwo wśród kierowców mogą być szukane tylko w ramach jednej firmy, która obsługuje konkretną linię autobusową. Odpowiadają za to przewoźnicy.

- Natomiast po rozstrzygnięciu ogłoszonego przetargu, będziemy mogli szybciej i sprawniej reagować w tego typu sytuacjach, ponieważ zamawiamy pulę kilometrów. Poprzez zastosowanie nowych rozwiązań, innych niż w obecnie obowiązujących umowach, zawartych przed laty przez KZK GOP, będziemy mogli w sytuacjach nagłych zlecić obsługę takich kursów więcej niż jednemu przewoźnikowi – mówi rzecznik.

Rozwiązaniami doraźnymi są zmiany w rozkładzie jazdy wprowadzane po rozeznaniu możliwości kadrowych poszczególnych przewoźników.

Dlaczego Śląsk się wyludnia?











Oddanych głosów: 2219

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Czy uważasz Koleje Śląskie za dobrego przewoźnika?






Oddanych głosów: 64

Prezentacje firm