Kariera

Nic wam nie dam. Mniej zabiorę – prof. Gwiazdowski w Rybniku

2019-03-08, Autor: tora

Kiedy Polacy zaczną w końcu zarabiać więcej? Na to pytanie starał się odpowiedzieć prof. Robert Gwiazdowski podczas dzisiejszego spotkania w Uniwersytecie Ekonomicznym w Rybniku.

- Choć wszystko w Polsce zbudowane jest fatalnie, Polki zbudowane są fantastyczne – tym cytatem z Kornela Makuszyńskiego rozpoczął dziś (8 marca) spotkanie z mieszkańcami prof. Robert Gwiazdowski.

Reklama

Adwokat, liberał, członek Centrum im. A.Smitha, a od niedawna polityk odwiedził Rybnik w ramach Gwiazdowski Tour. Życzył wszystkim, by system podatkowy w Polsce był podobnie zbudowany jak Polki.

Starał się przekonać do swojej wizji podniesienia zamożności Polaków. Jako punkt wyjścia podał średni zarobek w Polsce wynoszący 3 tys. zł netto. Mówił, że Polak dostając do ręki 3 tysiące zarabia tak naprawdę 5 tysięcy, tyle, że 2 tys. zabiera państwo. Kolejne 500 zł zabiera państwo w podatku VAT z wydawania owych 3 tys. zł. Następne 500 zł to wliczone w ceny towarów inne podatki, opłaty, licencje, itd., również zabierane przez państwo. - Więc wartość waszej pracy wyceniona na 5 tys. zł pozwala wam nabyć towary za 2 tys. zł. To jest system nienormalny i niemoralny - mówił.

- Jeśli więc ktoś wam mówi, że da wam 500 zł na dziecko, czy 1100 zł emerytury, to tak naprawdę odda wam z tego, co zabiera. Ja nic nie dam. Mniej zabiorę – mówił profesor.

Proponował w zamian zmniejszenie kosztów pracy poprzez obniżenie obciążeń podatkowych pracy. Uważa, że opodatkowanie pracy to najgorszy sposób ściągania pieniędzy przez państwo. Dlatego proponuje likwidację podatku dochodowego od osób fizycznych, obłożenie firm podatkiem przychodowym w wysokości 1,5 proc. (dziś większość podmiotów płaci 0,5 proc. tego podatku) i wprowadzenie jednolitej stawki VAT w wysokości około 20 proc. Samo podniesienie podatku przychodowego oznaczać będzie wzrost wpływów do budżetu z obecnych 30 mld do 90 mld.

Te zabiegi zdaniem profesora skutkować będą automatycznym wzrostem pensji netto o 750 zł. Ujednolicenie VAT oznaczać będzie dla statystycznego Polaka wzrost miesięcznych wydatków o 100 zł, co wg Gwiazdowskiego i tak będzie im się opłacać, bo zostanie jeszcze 650 zł, których w obecnym systemie by nie mieli.

- Kiedy doradcy firm na moją propozycję podniesienia podatku przychodowego do poziomu 1,5 proc. mówią, że to się odbije na rentowności, mam prostą odpowiedź. Przecież z jakiegoś powodu zdecydowali się działać w sercu Europy, gdzie jest 37-milionowy rynek konsumentów i 16-milionowy rynek pracowników. Przecież korzystają z naszych dróg, policja lepiej czy gorzej ale dba o bezpieczeństwo, jeśli dzieje im się krzywda, to idą do sądu. To wszystko kosztuje. Więc jeśli 1,5 proc. to za dużo, niech zmienią branżę albo zamkną biznes. Przynajmniej nie będą zużywać prądu, za który z powodu emisji CO2 państwo płaci – mówił Gwiazdowski.

Poruszonych wątków było sporo. Nas zainteresowała na przykład kwestia smogu. Profesor przyznał, że zależy mu na zmniejszeniu smogu, ale nie ma pomysłu, jaki powinien być miks energetyczny Polski. Jest zwolennikiem energetyki prosumenckiej, opartej na odnawialnych źródłach energii, np. fotowoltaice czy farmach wiatrowych. Jednak jeśli nie będzie wiatru i słońca trzeba mieć w zanadrzu energetykę zawodową, opartą na węglu, gazie czy atomie. - Wziąłbym po 20 specjalistów od węgla, gazu i atomu, dodał ze dwóch ekonomistów i zamknął na tak długo, aż przygotują trzy warianty miksu – powiedział.

Profesor przyznał też, że obecnie nie jest zwolennikiem wejścia Polski do strefy euro. Jego zdaniem wspólna waluta dla różnych państw ma sens, jeśli ich gospodarki są porównywalne. W przypadku Polski i innych państw dysproporcje są zbyt duże – w domyśle na niekorzyść polskiej gospodarki – że przyjęcie euro wyrządziłoby więcej szkód niż pożytku.

Oceń publikację: + 1 + 13 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (2):
  • ~prezes 2019-03-11 13:32:34

    łebski facet, ale wyborców to on taką gadką nie zbierze

    0 0
  • ~Sławek Gut 2019-03-11 19:34:50

    Jak na stronę biznesową to trochę kompromitujący błąd. W Polsce nie ma podatku przychodowego. Profesor mówi o tym, że wysokość podatku dochodowego CIT płacona przez spółki prawa handlowego odpowiada średnio 0,5% ich przychodów. Profesor nie chce podnosić podatku przychodowego (bo go nie ma), tylko zastąpić CIT podatkiem przychodowym.

    Mam nadzieję że wejdą do sejmu!

    1 0

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.