Wiadomości

Rzecznik MŚP o składkach ZUS: bierzmy przykład z Niemiec

2019-08-08, Autor: tora

Obowiązujący w Polsce system ryczałtowych składek na ubezpieczenie społeczne jest niemoralny, niesprawiedliwy i szkodliwy dla gospodarki. Wymaga jak najszybszej zmiany – komentuje w ŚląskiBiznes.pl Adam Abramowicz, Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców Jednocześnie wskazuje dobry model do zastosowania w naszym kraju.

W przestrzeni publicznej co pewien czas pojawiają się propozycje zmian w systemie ubezpieczeń społecznych.

Reklama

Składki powiązane z dochodem?

W poniedziałek przedstawiliśmy stanowisko Federacji Przedsiębiorców Polskich, która postuluje wprowadzenie jednolitego systemu ubezpieczeń powiązanego z dochodem płatników. Federacja uważa, że obecny system tak samo obciąża przedsiębiorców uzyskujących małe dochody miesięczne, jak i tych, którzy mają je bardzo wysokie. Wyraźnie widać tu zachwianie podziału na małych, średnich i dużych przedsiębiorców >>>czytaj więcej<<<.

Co na to Rzecznik MŚP?

Propozycja wydaje się jednak kontrowersyjna, bo oznacza, że im więcej przedsiębiorca zarabia, tym większy ZUS zapłaci. Co ciekawe, jednocześnie FPP popiera postulat Rzecznika MŚP o dobrowolności składek. Czy to się wzajemnie nie wyklucza? Który przedsiębiorca dobrowolnie będzie chciał płacić więcej. O komentarz poprosiliśmy Adama Abramowicza, Rzecznika MŚP:

- Obecnie w Polsce przedsiębiorcy płacą ryczałtowe składki na ubezpieczenie społeczne. Ich wysokość jest obliczana od podstawy 60 % prognozowanego średniego wynagrodzenia. Niewiele jest państw, gdzie w podobny sposób zobowiązuje się każdego przedsiębiorcę do zapłacenia co miesiąc sporej kwoty bez względu na to czy jego dochód pozwala na zapłacenie składki czy też nie. System ten jest niemoralny, niesprawiedliwy i szkodliwy dla gospodarki. Wymaga jak najszybszej zmiany.

W części państw w UE składka powiązana jest z dochodem czyli zawsze jest od niego sporo mniejsza co pozwala każdemu ją zapłacić. Taki system proponuje FPP zaznaczając, że przedsiębiorcy, którzy mają dochód poniżej 5718 zł zapłacą składkę mniejszą (78 %), a powyżej większą (22%) niż obecnie. Każda zmiana obecnego systemu, która odchodzi od sztywnego, wysokiego ryczałtu jest lepsza niż to, co mamy obecnie.

Uważam jednak, że najlepszym rozwiązaniem jest wprowadzenie wzorem Niemiec dobrowolnego ubezpieczenia społecznego z zachowaniem obowiązkowej składki na NFZ. Gdybyśmy wprowadzili to rozwiązanie nie mielibyśmy sytuacji, że dla części przedsiębiorców (22 %) obciążenie wzrośnie co spowoduje, że mniej pieniędzy zostanie im np. na inwestycje. W Niemczech to rozwiązanie sprawdza się znakomicie, około 50 % przedsiębiorców pozostaje w systemie państwowym, z pozostałych 50 % aż 75 % korzysta z ubezpieczeń prywatnych a pozostali zabezpieczają się na wypadek trwałej niezdolności do pracy i na starość we własnym zakresie.

Biuro Rzecznika zleciło badania, z których wynika, że podobnie byłoby i w Polsce. Dziwne jest tylko to, że niektórzy działacze gospodarczy i przedsiębiorcy (tzw. tłuste misie) negują pilną potrzebę likwidacji ryczałtu. Jest to wyjątkowy egoizm na zasadzie: nas stać a ci, których dochód nie pozwala na zapłacenie ryczałtu niech nie prowadzą działalności i przyjdą do nas pracować na etatach. Jest to dosyć powszechny pogląd wśród tłustych misiów korespondujący z poglądem części polityków mówiących, że naszej gospodarce niepotrzebni są przedsiębiorcy, którzy nie potrafią zarobić na ryczałtowy ZUS.

Czy Waszym zdaniem model niemiecki składek byłby korzystny?

Oceń publikację: + 1 + 12 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.