Kariera

Arena Gliwice może być mekką koszykówki

2020-03-09, Autor: Tomasz Raudner

O rekordowym pod względem frekwencji meczu koszykówki Polska – Izrael, ryzyku organizowania takich pojedynków, planach na przyszłość rozmawiamy z Marcinem Herrą, prezesem firmy Arena Operator, zarządzającej Areną Gliwice.

Reklama

Tomasz Raudner, ŚląskiBiznes.pl: Kolejny tydzień sportowy w Arenie przed nami. Zanim jednak o szczegółach wróćmy na moment do koszykarskiego meczu Polska – Izrael. Byliśmy świadkami rekordu Polski pod względem frekwencji na meczu koszykówki, prawda?

Marcin Herra, Arena Operator: Dokładnie tak. Ten mecz to bez wątpienia historyczne wydarzenie w polskiej koszykówce. Ponad 12 tysięcy osób dopingujących polskich zawodników to nowy rekord. Do tej pory było to 10 100 kibiców.

Podejrzewamy, że kupując od PZKosz prawa do organizacji meczu zdawali sobie państwo sprawę z ryzyka frekwencyjnej klapy. Koszykówka, przynajmniej na razie, nie cieszy się aż taką popularnością w Polsce jak siatkówka czy piłka ręczna - jeśli weźmiemy pod uwagę sporty drużynowe w hali.

To prawda. Organizacja tego meczu to, jak praca przy każdym, dużym wydarzeniu niemałe wyzwanie.

Nasza filozofia zarządzania Areną Gliwice opiera się na bardzo proaktywnym działaniu i kreowaniu nowych, ciekawych rozwiązań oraz modeli współpracy. Nie czekamy, aż ktoś przyjdzie do nas z propozycją, tylko sami stwarzamy okazje i podejmujemy rękawice. Stosujemy rozwiązania nie tak często obserwowane na polskim rynku jak np. pozyskanie licencji i całkowita, własna realizacja z pełnym wykorzystaniem naszego doświadczenia w zakresie organizacji wydarzeń ale też całościowym ryzykiem finansowym. Tak było przy okazji meczów kadry w piłkę ręczną czy jest właśnie teraz w przypadku kooperacji z PZKosz.

Rozmowy o organizacji meczu kadry zaczęliśmy prowadzić na długo przed Mistrzostwami Świata w Chinach, w których Biało-Czerwoni bardzo dobrze się zaprezentowali. Potem podpisaliśmy umowę i przystąpiliśmy do organizacji, skutecznej promocji i atrakcyjnych ofert sprzedaży. Kolejny raz potwierdziliśmy, że Arena Gliwice to miejsce coraz ważniejsze na sportowej mapie Polski a dla koszykówki szczególne.

Co państwa zdaniem sprawiło, że mecz zobaczyło ponad 12 tys. osób?

Reprezentacja Polski została Drużyną Roku w Plebiscycie Przeglądu Sportowego i odniosła sukces na Mistrzostwach Świata w Chinach, co na pewno miało znaczący wpływ na wzrost zainteresowania Polaków koszykówką. Niebagatelne znaczenie miał też fakt, że dzięki intensywnej pracy, marka Areny Gliwice jest coraz silniejsza. Przywiązujemy wielką wagę do doskonałej jakości obsługi dla wszystkich naszych gości i tworzenia wspaniałych doświadczeń.

Pomimo tego, że Arena nie leży w blisko milionowym mieście jak inne największe, konkurencyjne obiekty, mieliśmy zaszczyt obsłużyć już mocno ponad pół miliona gości. Organizacja wydarzenia takiego, jak mecz Polska – Izrael to był konkretny projekt. Jeden z kilkuset jakimi zajmujemy się w ciągu roku, ale wyjątkowo istotny i ciekawy począwszy od dobrych, twardych ale partnerskich negocjacji poprzez kompleksową realizację wydarzenia z naszej strony.

Sama kampania promocyjna trwała dwa miesiące i była zakrojona na naprawdę szeroką skalę. Wykorzystaliśmy nie tylko media – internet, radio, prasę – ale dotarliśmy także do wielu klubów sportowych, gliwickich szkół i partnerów biznesowych.

Przy okazji meczu włączyliśmy się również w akcję charytatywną dla ciężko chorego Franka Surdela z Knurowa, dla którego wylicytowaliśmy lożę VIP i dwie kanapy przy boisku. Zadbaliśmy też o oprawę widowiska, zapewniając kibicom rozmaite atrakcje w dzień meczu – od show maskotek po animacje dla dzieci. Podkreślić trzeba również też doskonałą kooperację ze środowiskiem koszykarskim na czele z prezesem PZKosz.

Jaki był próg opłacalności wydarzenia Polska – Izrael biorąc pod uwagę ilość sprzedanych biletów?

Dbamy, aby Arena Gliwice była powodem do dumy mieszkańców miasta, ale też regionu. Zdajemy sobie sprawę z odpowiedzialności jak ważny jest to obiekt dla promocji Gliwic i regionu.

Podjęliśmy się ogromnie trudnego wyzwania organizacyjno - finansowego ale z uwagi na ogromną konkurencję i zapisy umów nie możemy komentować naszych wyników ani wynegocjowanych parametrów. Mogę jedynie powiedzieć, że wszystkie opłaty licencyjne, kampanie promocyjne, i przeprowadzenie wydarzenia, podczas którego np. pracowało ponad 500 osób, to koszt ponad pół miliona złotych.

Ważna jest informacja, że jako operator prywatny ponosimy wszystkie koszty codziennego i operacyjnego zarządzania tym obiektem, płacimy czynsz i wszystkie opłaty a jednocześnie dzięki, że tak dużo się dzieje wspieramy promocję miasta i kreujemy rozwój a tym samym dodatkowe przychody dla wielu przedsiębiorców w mieście i regionów.

Czy możemy się spodziewać kolejnych meczów koszykówki w Arenie Gliwice? Czy Arena Gliwice może stać się mekką koszykarzy tak, jak przez wiele lat bastionem dla siatkówki był Spodek?

Tak. Pracujemy nad długoterminową współpracę z wieloma partnerami także po to aby reprezentacje narodowe regularnie grały mecze w arenie.

A już ten tydzień to wspaniałe emocje dla kibiców z Gliwic, Śląska, Kędzierzyna, Wrocławia i innych miast z Polski. 14 marca czeka nas w Arenie Gliwice kolejny mecz koszykówki na wysokim poziomie, tym razem GTK Gliwice zmierzy się u nas ze Śląskiem Wrocław. To zresztą element całego sportowego tygodnia, który właśnie się u nas zaczyna. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle zagra u nas w drugim i decydującym o awansie ćwierćfinale siatkarskiej Ligi Mistrzów. Gościć także będziemy najlepszych zawodników tenisa stołowego podczas kilkudniowego turnieju. A kolejne tygodnie i miesiące to kilkadziesiąt wydarzeń muzycznych, sportowych i rodzinnych oraz setki spotkań biznesowych społecznych. w perspektywie pięciu dni.

Było wiele obaw i poważnych ryzyk, że arena będzie stała pusta. Uruchomiliśmy i rozwijamy potencjał organizacyjny i budujemy jeden z najbardziej liczących się miejsc na mapie Polski.

A może widok pełnych sektorów sprawi, że inni operatorzy aren włączą się do rywalizacji o organizację imprez koszykarskich w Polsce?

Bardzo dobrze znamy branżę europejską i polską. Wszystkim arenom, podobnie jak wszystkim organizatorom imprez w Polsce gorąco kibicujemy. Szczerze. Wspólnie budujemy ten rynek, starając się zaoferować różnorodne formuły spędzania czasu wolnego, a to niezwykle dynamicznie rozwijający się sektor gospodarki. Jest to też bardzo konkurencyjny rynek bo liczba aren, stadionów, sal koncertowych jest wyjątkowo duże. Nie jest łatwe być skutecznym. Jako zespół zarządzający Areną Gliwice wiemy, że już bardzo dużo się wydarzyło, ale tym bardziej jesteśmy zmotywowani do dalszego rozwoju. Będziemy szczególnie rozwijać zaawansowane i nowatorskie rozwiązania dotyczące współpracy z partnerami i dbać o komfort i jakość obsługi dla wszystkich naszych klientów. Od serwisu i przyjaznej, uprzejmej, pomocnej obsługi, poprzez bezpieczeństwo, doskonałe wrażenia kulinarne czy też świetne doznanie akustyczne. Jesteśmy gotowi do rozmów i organizacji większości wydarzeń, jakie można sobie wyobrazić pod dachem tak aby jak najwięcej było takich wydarzeń jak rekordowy mecz koszykówki.

Jak oceniacie organizację wydarzeń w Arenie Gliwice?

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Koronawirus: jaka pomoc dla firm byłaby najlepsza?








Oddanych głosów: 243