Wiadomości

Brud, koty na stołach, zepsute jedzenie. Dramat turystów w tureckim hotelu

2019-09-10, Autor: Bartłomiej Furmanowicz

Jechali wypocząć, wrócili do Polski zdenerwowani i z jak najgorszymi wrażeniami. Polscy turyści, zamiast cieszyć się pobytem w luksusowym tureckim hotelu, musieli się męczyć brudem, brakiem bezpieczeństwa i jedzenia. Wśród nich znalazł się rybniczanin wraz z rodziną, który opisuje dramatyczną sytuację w Turcji. Nie szczędzi gorzkich słów względem Itaki.

Ten temat pojawił się już w ogólnopolskich mediach. Jak się okazuje, ma on też wątek lokalny. Wśród ponad 100 turystów z Polski, który wybrał się do Turcji jest też Oliwer Palarz – rybniczanin.

Reklama

Oliwer Palarz wraz z rodziną wybrali się przez biuro Itaka do 5-gwiazdkowego hotelu w Turcji. - Byliśmy jednymi z tych turystów, którzy zostali oszukani przez biuro podróży ITAKA. Generalnie biuro podróży miało wiedzę na temat istniejących problemów w hotelu, a mimo to wysyłało i nadal wysyła turystów to tego hotelu. Biuro podróży w ogóle nie reagowało na zgłaszane problemy, nie udzieliło absolutnie żadnej pomocy, rezydent odsyłał turystów co COK-u z informacją, że do 30 dni będzie odpowiedź – mówi.

Rzecz w tym, że w czasie, gdy przybyli turyści, w hotelu trwał strajk obsługi.

- W związku z czym około 80% załogi została zwolniona i przyjęto ludzi z „łapanki” (ludzie z pobliskich wsi, ludzie skazani odrabiający wyrok jako czyn społeczny, ludzie niemający absolutnie żadnego doświadczenia jeśli chodzi o sztukę kelnerską i obsługę klienta. W hotelu 5-gwiazdkowym brakuje jedzenia, jest brud - można powiedzieć syf, brudne talerze oraz sztućce, koty na stołach w restauracji zjadające resztki bezpośrednio z talerzy, woda mineralne przelewana z butelek i następnie serwowana do stołu, brak bezpieczeństwa na całym kompleksie (puste stróżówki, brak ochroniarz, brak ratowników)

- wylicza Oliwer Palarz.

Jak dalej dodaje, turyści odkryli kable elektryczne na plaży oraz przy basenach, dziurawe molo dostępne dla gości i wiele innych.

- Sprawa już w pierwszy dzień trafiła do wiceministra i posła Stanisława Szwedy, następnie do UOKIK-u, a także do Ambasady RP w Turcji. Wszyscy turyści zapłacili duże kwoty za urlop, ponieważ wymagali określonego standardu zgodnego z 5-gwiazdkowym standardem. W zamian otrzymali stres, można powiedzieć utracili wymarzony urlop. Zostali celowo wprowadzeni w błąd, oszukani. Postępowanie biura podróży nosi znamiona oszustwa i wyłudzenia

- mówi oburzony rozmówca.

Oliwer Palarz wysłał nam mnóstwo zdjęć obrazujących sytuację w tureckim hotelu. Nie ma na nich ratowników, molo jest zniszczone, w restauracji brud, muchy, mrówki, koty na stołach. Widzimy niedomyte sztućce, talerze czy filiżanki.

- Stanowiły ogromne niebezpieczeństwo zatruć pokarmowych, których ofiarami padło kilkoro dzieci (ostatecznie trafiły do szpitala - na szczęście nie moje dzieci). Braki jedzenia, masła, puste patery, ciągłe braki napojów - to była codzienność. Na pytanie o notoryczny brak masła manager hotelu odpowiadał cytuję: szef powiedział, że masła już nie ma i nie będzie". Był człowiekiem z zasadami - jak powiedział tak też było, więc do końca masła już nie było

- relacjonuje.

Animacje dla dzieci nie istniały. Ktoś przychodził i włączał muzykę.

- Po rozmowie z animatorem okazało się, że pracuje od półtora tygodnia i powinien mieć wypłatę co tydzień. Po półtora tygodniu pracy stwierdził, że jak do końca drugiego tygodnia nie dostanie wynagrodzenia za pierwszy przepracowany tydzień to nie przychodzi do pracy. Nie był zmotywowany do pracy

- dodaje nasz rozmówca.

Jak zaznacza, biuro podróży nie wyraziło żadnego zainteresowania problemami.

- Odmówiono nam także zamiany hotelu. Więc byliśmy skazani na ten urlop do końca. Zdegustowani i zniesmaczeni, zmęczeni. Hotel absolutnie nie spełniał nawet standardu 3 gwiazdkowego. Będziemy domagali się zadośćuczynienia za niezgodność z umową oraz ofertą. Jednak stres towarzyszący całej tej sytuacji oraz straty moralne, jakich doznaliśmy są niemierzalne i niemożliwe do zrekompensowania. Na szczęście jesteśmy już w kraju, bezpieczni. Teraz łączymy siły i zaczynamy bój z biurem podróży ITAKA

- zapowiada rybniczanin.

Co na to biuro podróży Itaka? Ewa Maruszczak przyznaje, że problem z obsługą hotelu w Turcji jest znany.

- Ich powodem była niewystarczająca ilość personelu. W rozwiązaniu tych problemów przyszliśmy hotelowi z pomocą. Niestety, w związku z powracającym problemem i wynikających z tego niedogodnościami, wczoraj wszyscy klienci z Roxy Moon zostali przekwaterowani do innego hotelu. Z Roxy Spa klienci przekwaterowywani są sukcesywnie.

Itaka przeprasza klientów za niedogodności.

- Jednocześnie wyrażamy ubolewanie, że mimo naszej pomocy nie rozwiązano problemów kadrowych, co wpłynęło negatywnie na tegoroczną opinię o hotelach Roxy (ex. Aurum), znanych do tej pory z wysokiego standardu. Otrzymane reklamacje rozpatrujemy trybem indywidualnym, stosownie do każdej rezerwacji

- mówi na koniec Ewa Maruszczak.

Macie podobne doświadczenia z wakacji za granicą?

Zobacz galerię

Oceń publikację: + 1 + 2 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (5):
  • ~adrianek 2019-09-10 10:25:28

    Szkoda straconego urlopu. Na szczęście kasa jest do odzyskania. Piszą o tym https://www.slaskibiznes.pl/wiadomosci,co-piaty-turysta-reklamuje-nieudana-wycieczke-duzo-latwiej-mozna-z-niej-zrezygnowac-dzialaja-nowe-przepisy,wia5-1-137.html

    3 0
  • ~bizneswomen 2019-09-10 12:13:40

    Co z tego, że zwrócą pieniądze? Płacisz za wakacje tysiące złotych, nie po to, żeby się na nich stresować i wnerwiać.. W życiu bym już nie pojechała z Itaką!

    4 0
  • ~szpryca 2019-09-10 15:58:50

    A mówię, jeździć do Europy

    1 1
  • ~Jakubwork 2019-09-11 12:19:13

    Urlop stracony, nerwy były...niby wszytko za nas organizator załatwia a potem same problemy. Od paru lat organizuje wyjazdy sam i dobrze na tym wychodzę ! Polecam

    2 0
  • ~Jan Surzycki 2019-09-16 21:30:10

    Czy wasz portal nie powinien stworzyć rankingu najlepszych biur turystycznych na Śląsku w formie zgłoszeń ich użytkowników?

    2 0

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.