Kariera

Zyska: wodór to szansa na wysokopłatne miejsca pracy na Śląsku

Author profile image 2022-02-03, Autor: Tomasz Raudner

Wykorzystanie wodoru z pewnością pomoże polskiej gospodarce stać się bardziej konkurencyjną, bardziej innowacyjną, tworzyć dobrze płatne, trwałe miejsca pracy, co szczególnie na Śląsku, w dobie transformacji, jest niezwykle potrzebne - mówi Ireneusz Zyska, wiceminister klimatu i środowiska, Pełnomocnik Rządu ds. Odnawialnych Źródeł Energii. ŚląskiBiznes rozmawiał z politykiem w Katowicach przy okazji powoływania Ślasko-Małopolskiej Doliny Wodorowej.

Reklama

Tomasz Raudner: Panie ministrze, powołanie Śląsko-Małopolskiej Doliny Wodorowej to chyba ważne wydarzenie biorąc pod uwagę transformację Polski w kierunku nowoczesnych, ekologicznych technologii?

Ireneusz Zyska, sekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska, Pełnomocnik Rządu ds. Odnawialnych Źródeł Energii: Powołanie Śląsko-Małopolskiej Doliny Wodorowej to bardzo ważny, wręcz historyczny moment w rozwoju gospodarczym Śląska i Małopolski. To realizacja Polskiej Strategii Wodorowej, którą rząd premiera Mateusza Morawieckiego przyjął 2 listopada 2021 roku. Tam założyliśmy rozwój gospodarki wodorowej w oparciu o tzw. doliny wodorowe.

Te doliny wodorowe to nic innego, jak oddolny potencjał zarówno przemysłowy, jak i naukowy, badawczo-rozwojowy wszystkich podmiotów, które funkcjonują na danym obszarze geograficznym, ale też w łańcuchu powiązań między nauką, firmami przemysłowymi, usługowymi, doradczymi, organizacjami otoczenia biznesu no i administracją publiczną, w tym rządowej i samorządowej.

Powołanie Śląsko-Małopolskiej Doliny Wodorowej jest też w pewnym sensie realizacją zapowiedzi, jaka miała miejsce 4 listopada 2021 roku w Rafinerii Trzebinia, kiedy prezes PKN Orlen Daniel Obajtek uruchamiał instalację do produkcji zielonego glikolu. Rozmawialiśmy wówczas o tym, że Orlen Południe ma w założeniu stać się jednym z kluczowych podmiotów gospodarczych, który będzie budował cały łańcuch wartości w tejże dolinie wodorowej.

Nie chcemy się ograniczać do obszarów geograficznych poszczególnych województw, tylko bardziej potencjał budować na zasadzie makroregionów, stąd też obecność m.in. z Małopolski Akademii Górniczo-Hutniczej, Instytutu Nafty i Gazu, w którym jest największe laboratorium wodorowe w Polsce. To też Rafineria Trzebinia – Orlen Południe. Z kolei Śląsk to przemysłowe serce Polski, tu jest potencjał produkcyjny, też inżynieryjny, technologiczny, znakomita Politechnika Śląska, Uniwersytet Śląski i inne uczelnie oraz cały szereg firm, które włączą się w budowę tejże doliny wodorowej.

Jakie są cele? Dekarbonizacja przemysłu w wielu technologiach przemysłowych, ale głównie będzie to przemysł ciężki, hutniczy, metalurgiczny, chemiczny, rafineryjny. Tam, gdzie możemy obniżyć emisyjność gospodarki wykorzystując do tego wodór. Ponadto transport. Już nawet 4 listopada, kiedy była otwierana instalacja do produkcji zielonego glikolu, była mowa o tym, że produkowany będzie wodór, który w 75 proc. będzie wykorzystywany do produkcji glikolu, ale 25 proc. wolumenu przeznaczona będzie na cele transportowe, głównie dla dużych aglomeracji, jak Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia, aglomeracja krakowska, ale też dla tak dużych miast jak Bielsko-Biała i Częstochowa.

To również energetyka i zmniejszenie emisyjności poprzez stosowanie paliwa gazowego z większą domieszką wodoru. Musimy bardzo ostrożnie postępować w tych procesach, tak, aby było to bezpieczne technologicznie, bezpieczne dla użytkowników, także dla całych procesów przemysłowych.

Ciepłownictwo z nisko i zeroemisyjnym wodorem daje szansę na to, że zmieścimy się w warunkach coraz bardziej zaostrzającej się polityki klimatyczno-energetycznej Unii Europejskiej. Oczywiście, zgodnie ze stanowiskiem polskiego rządu nie chcemy biernie przyjmować tych propozycji, które Komisja Europejska w tej chwili kładzie nam na stole w ramach pakietu Fit for 55, ale

z pewnością wykorzystanie nisko i zeroemisyjnego wodoru w tych wszystkich dziedzinach, o których wspomniałem, pomoże polskiej gospodarce stać się bardziej konkurencyjną, bardziej innowacyjną, tworzyć dobrze płatne, trwałe miejsca pracy, co szczególnie na Śląsku, w dobie transformacji, jest niezwykle potrzebne.

Samo powołanie Doliny jest początkiem. Rozumiem, że można się spodziewać kolejnych ruchów, decyzji.

Ależ oczywiście. To jest inicjatywa otwarta. Teraz zawiązuje się stowarzyszenie pod nazwą Ślasko – Małopolska Dolina Wodorowa. Inicjatywa będzie rozwijana i otwarta na wszystkie podmioty, które na tych samych warunkach przystąpią później.

Wiemy, że rynek wodoru nie tylko w Polsce, ale w Europie i na całym świecie jest na początkowym etapie rozwoju. Nawet, jeżeli takie państwa jak Japonia, Korea Południowa, Australia, Stany Zjednoczone, Niemcy, Holandia są o pół kroku przed nami, to patrząc przez pryzmat powszechności zastosowania wodoru, chociażby w transporcie, to tankowanie wodoru na stacji, jak to teraz dzieje się z paliwami konwencjonalnymi, stanie się powszechne dopiero w latach 30.

Także lata 20. XXI wieku są okresem rozwoju rynku, tworzenia infrastruktury, realizacji strategicznych projektów pod względem tworzenia zrębów gospodarki wodorowej. Dlatego trzeba postępować bardzo ostrożnie i odpowiedzialnie, tak abyśmy nie zmarnowali ani złotówki pieniędzy publicznych na ten cel, wykorzystali – i co jest bardzo ważne – potencjał polskiej nauki.

Zależy nam na tym, aby tworzyć local content. Aby rozwiązania i technologie ze strony polskich uczelni, instytutów badawczo-rozwojowych były następnie komercjalizowane i wdrażane przez polskie przedsiębiorstwa. Może do tego dojść na odpowiednim etapie rozwoju, bo na początku dysponujemy dość dojrzałymi technologiami, jakie posiadają takie marki jak Toyota (samochód toyota miraj), czy marki niemieckie, kanadyjskie i amerykańskie w transporcie kolejowym. Chcemy współpracować z najlepszymi na świecie i to się dzieje, ale celem jest pobudzenie i rozwój polskiej gospodarki wspólnie z polską nauką, podniesienie konkurencyjności i stworzenie narodowej specjalizacji, która w perspektywie dekady stanie się też specjalizacją eksportową.

A skoro jesteśmy na początku, to sądzę, że powinniśmy dojść do takiego pułapu, aby wodór był opłacalny ekonomicznie. Teraz, jak się słyszy, chociażby od przewoźników, wodór jest tak drogi, że raczej do powszechnego zastosowania się nie przebije.

Opłacalność produkcji niskoemisyjnego wodoru i jego zastosowanie w gospodarce jest kluczową sprawą. Jeżeli nie doprowadzimy do tego, że wodór będzie po prostu przystępny cenowo, to może się okazać, że to jest rozwiązanie tylko teoretyczne.

Dlatego musimy doprowadzić do zwiększenia efektywności produkcji i obniżenia kosztów tej produkcji. Tylko wtedy jest szansa na powszechne zastosowanie wodoru w gospodarce.

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Czy rząd powinien wprowadzić dopłaty do zakupu węgla?






Oddanych głosów: 1741

Prezentacje firm