Wiadomości

Zabrze ma nową atrakcję turystyczną: podziemną drogę wodną

2018-09-18, Autor: Tomasz Raudner

Dziś otwarta została licząca 1100 metrów Trasa Wodna w Sztolni Luiza – unikatowy na skalę europejską zabytek przemysłowy. Władze Zabrza liczą, że nowa podziemna atrakcja ściągnie do miasta tłumy turystów.

1,5-kilometrowy odcinek pieszy Sztolni oddany został rok temu. Dziś, 14 września 2018 roku udostępniono dla zwiedzających liczący 1100 metrów tor wodny znajdujący się 40 metrów pod centrum Zabrza.

Reklama

To najdłuższa tego typu podziemna trasa w górnictwie węglowym! Zaczyna się przy ul. Sienkiewicza, a kończy w porcie letnim przy ul. Karola Miarki. Rejs odbywa się elektrycznymi łodziami przypominającymi łodzie używane przed laty przez górników. Trasa obejmuje m.in. podziemne porty, mijanki, ponad 20 stref ekspozycyjnych z multimediami, znaleziskami czy replikami górniczych sprzętów, spotkania z legendarnymi dla Górnego Śląska postaciami, jak Skarbnik czy Utopek.

Zwiedzający zobaczą nacieki wapienne zwykle podziwiane w jaskiniach, czy też żywe rośliny, które rosną na skałach dzięki 90-procentowej wilgotności i sztucznemu światłu. Dodajmy, że prócz toru wodnego na wielu odcinkach zamontowano podesty umożliwiające przejście suchą stopą. Pokonanie całej trasy zajmuje około 2,5 godziny.

Prace trwały od 2008 r. i pochłonęły około 100 mln zł, z czego większość z funduszy unijnych, krajowych i regionalnych. Wkład własny w większości pokryło miasto Zabrze, a dołożyły się województwo i muzeum.

- Zakres robót był ogromny - mówi Bartłomiej Szewczyk, dyrektor Muzeum Górnictwa Węglowego, w skład którego wchodzi turystyczny kompleks Sztolnia Królowa Luiza. Najpierw w latach 2011 – 2012 odkopano zasypane kamieniem szyby Carnall i Wilhelmina. Potem przystąpiono do udrożnienia sztolni. Obecne maszyny górnicze były zbyt małe, by zmieściły się w wysokich na ledwie trzy metry wyrobiskach i wszelkie prace podziemne prowadzono ręcznie przy użyciu prostych narzędzi. Przez cztery lata budowniczy łopatami zbierali nanoszony przez dziesięciolecia muł i ładowali na taczki. W ten sposób od 2012 roku wywieziono ok. 800 tys. taczek mułu. Materiał następnie ładowano do wiader i wyciągano ręcznie szybem na powierzchnię.

Napełnianie kanału zaczęło się rok temu. Minione wakacje przeznaczone były na testy sztolni, m.in. szczelności. Okazało się jednak, że trzeba było zabezpieczyć nierozpoznane wyrobiska. Dlatego całość można było oddać do użytku teraz.

Prezydent Zabrza Małgorzata Mańka-Szulik mówił dziś portalowi ŚląskiBiznes.pl, że podjęcie 11 lat temu decyzji o przystąpieniu do prac wiązało się z wielkim ryzykiem. - Nie wiedzieliśmy, czego się spodziewać. Nie mieliśmy pieniędzy. Od początku jednak wierzyłam, że się powiedzie – mówi. Dziś jest dumna z faktu, że przywracane do życia dawne budowle górnicze stają się wizytówką Zabrza i nikogo nie dziwią turyści odwiedzający to śląskie miasto. Małgorzata Mańka-Szulik liczy, że Droga Wodna przyciągnie do Zabrza jeszcze więcej odwiedzających.

Budowla zwana Główną Kluczową Sztolnią Dziedziczną pochodzi z XIX wieku. Budowano ją blisko 70 lat, od 1799 do 1863 roku. Było to ogromne przedsięwzięcie państwa pruskiego. Sztolnia liczyła w sumie 14,2 km a spadek wody wynosił 87 cm na każdy kilometr. Zadaniem sztolni było odwadnianie państwowych i prywatnych kopalń z terenów dzisiejszego Zabrza i Chorzowa.

Ponieważ węgiel wydobywano z coraz głębszych pokładów sztolnia traciła na znaczeniu i ostatecznie zamurowano ją w 1951 roku. Pół wieku później pojawił się temat przekształcenia sztolni w atrakcję turystyczną. W pierwszej kolejności zadbano o budynki naziemne. Potem przyszła kolej na sztolnię. Dziś całość jest gotowa.

Zobacz galerię

Oceń publikację: + 1 + 2 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (1):
  • ~Kasia 2018-09-17 11:57:34

    Ale piękne! Muszę się tam wybrać

    3 0

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.