Wiadomości

Niegospodarność i pranie pieniędzy w sieci Praktiker. Były prezes i pełnomocnik usłyszeli zarzuty

2024-01-16, Autor: mz

Katowiccy mundurowi zakończyli śledztwo przeciwko prezesowi i pełnomocnikowi jednej ze spółek, którzy kierowali siecią 25 marketów budowlanych Praktiker w Polsce. Do sądu wpłynął akt oskarżenia w sprawie. W wyniku zawierania niekorzystnych lub fikcyjnych umów i innych niekorzystnych dla sieci sklepów działań, konieczne było ogłoszenie upadłości. Z majątku spółki wyprowadzono łącznie 15 milionów złotych, a logo sklepów z materiałami budowlanymi zniknęło kilka lat temu z polskiego rynku.

Reklama

Postępowanie w sprawie trwało kilka lat

Śledczy z Wydziału do walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach zgromadzili obszerny materiał dowodowy. Policjanci zabezpieczyli i przeanalizowali około tysiąca segregatorów z dokumentacją finansowo-księgową, informatycznymi nośnikami danych i przesłuchali wielu świadków.

Sprawa była bardzo zawiła i wymagała zajęcia stanowiska przez fachowców z danych dziedzin, dlatego do akt postępowania dołączono opinie biegłych z zakresu informatyki, opodatkowania międzynarodowego i rachunkowości.

Wszystkie te czynności pozwoliły zgromadzić na tyle mocny materiał dowodowy, że w lipcu ubiegłego roku policjanci zatrzymali prezesa i pełnomocnika. Mężczyźni w wieku 54 i 57 lat działali na niekorzyść spółki, którą kierowali. 57-letni pełnomocnik wykorzystywał przy tym szereg kontrolowanych przez siebie podmiotów gospodarczych w Polsce, Szwajcarii i na Litwie, gdzie zajmował stanowisko prezesa zarządu lub posiadał pełnomocnictwo - informuje komisarz Sabina Chyra-Giereś, rzeczniczka katowickiej komendy policji.

Niegospodarność, pranie brudnych pieniędzy

W sprawie prowadzonej pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu mężczyźni usłyszeli między innymi zarzuty niegospodarności, posłużenia się podrobionymi dokumentami i prania brudnych pieniędzy.

Starszy z nich został tymczasowo aresztowany, wobec młodszego - prezesa byłej spółki - zastosowano policyjny dozór i poręczenie majątkowe w wysokości 100 tysięcy złotych. Zabezpieczono też warty 1 200 000 złotych majątek mężczyzn. 57-latkowi grozi 15 lat pozbawienia wolności, natomiast 54-latek może trafić do więzienia na 10 lat.

Oceń publikację: + 1 + 1 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Czy czujesz się szczęśliwy mieszkając w woj. śląskim?






Oddanych głosów: 529

Prezentacje firm