Wiadomości

Szef Solidarności: PGE działa na szkodę PGG

2019-04-24, Autor: tora

Koncern energetyczny PGE będąc udziałowcem spółki PGG działa na jej szkodę. Zamiast kupować węgiel z PGG importuje tańszy z Rosji i sprzedaje kontrahentom Polskiej Grupy Górniczej – mówi Bogusław Hutek, przewodniczący związku.

Reklama

Bogusław Hutek, przewodniczący ZOK NSZZ „Solidarność” PGG SA i szef górniczej „Solidarności” udzielił wywiadu serwisowi związkowemu.

Mówi w nim bez ogródek, że następuje powrót do sytuacji z 2015 roku, kiedy polskiemu górnictwu groził upadek. Wówczas kopalnie miały problemy ze sprzedażą własnego surowca, rosły zwały, a kwitł import węgla, głównie z Rosji.

- Bez wątpienia są to problemy w skali makro i to nie tylko ze względu na swoją specyfikę, ale i ze względu na to, że dotykają wszystkich podmiotów wydobywających węgiel energetyczny. Konsekwencje nieodpowiedzialnej polityki zaczyna ponosić PGG, ponosi Węglokoks, ponoszą inne spółki węglowe. Chodzi przy tym nie tylko o import jako taki, ale zwłaszcza o węgiel, który importują spółki energetyczne, a następnie sprzedają go na rynku poprzez swoje spółki-córki, co w oczywisty sposób szkodzi polskim spółkom węglowym.
Mało tego, opisaną przeze mnie politykę prowadzi PGE Polska Grupa Energetyczna, udziałowiec Polskiej Grupy Górniczej, tworząc w ten sposób dodatkową konkurencję dla PGG. Gdyby PGE sprowadzała węgiel na własne potrzeby, byłoby to jeszcze do pewnego stopnia zrozumiałe. Mamy jednak sytuację taką, że Polska Grupa Energetyczna, wykorzystując sprowadzony węgiel, zaczęła produkować ekogroszki, oferując je kontrahentom Polskiej Grupy Górniczej w cenie o około 100-150 złotych niższej. Jest to działanie udziałowca na szkodę własnej spółki - mówi związkowiec.

Apeluje do premiera Mateusza Morawieckiego o zaangażowanie odpowiednich służb, bo ten niedopuszczalny w ocenie związkowca proceder ukrócić.

- W przeciwnym wypadku powtórzy się sytuacja z 2014 i 2015 roku, kiedy spółki energetyczne również postawiły na nadmierny import węgla i przestały kupować węgiel od dostawców krajowych albo próbowały wymusić na spółkach węglowych sprzedaż po zaniżonych cenach. Spółki węglowe stanęły nad przepaścią, a przez Śląsk przetoczyła się olbrzymia fala protestów. Jeśli wkrótce okaże się, że Polska Grupa Górnicza przynosi straty, również dlatego, że została pozbawiona możliwości sprzedaży węgla do sektora komunalno-bytowego, będziemy mieli "powtórkę z rozrywki" - firma tego nie "udźwignie", a załogi kopalń, w obawie o swoje miejsca pracy, ponownie wyjdą na ulice. Nie rozumiem, dlaczego rząd pozwala prezesom PGE, wywodzącym się - co ciekawe - jeszcze z poprzedniego układu politycznego, na realizację scenariusza mającego doprowadzić do likwidacji polskiego górnictwa węgla kamiennego. Nie wierzę też, że rządzący o niczym nie wiedzą. Prawdopodobnie mamy tutaj do czynienia z przyzwoleniem politycznym, dlatego ostrzegam, że wkrótce na Śląsku znów może być gorąco. Jest jeszcze czas na reakcję i oby nie było za późno - grzmi szef Solidarności.

Zarówno Polska Grupa Górnicza jak i koncern PGE odmówiły komentarza do rewelacji związkowca.

Oceń publikację: + 1 + 3 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (1):
  • ~lokalny 2019-04-24 10:44:15

    No to chyba nie do mediów, tylko do prokuratury z takim tematem?

    1 0

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Ile pieniędzy planujesz wydać na święta (wliczając prezenty)?






Oddanych głosów: 169