Wiadomości

NIK alarmuje: tylko 4% ludzi w Polsce znajdzie schronienie w razie "W". Ile mamy schronów w Śląskiem?

2024-03-14, Autor: bf

Najwyższa Izba Kontroli nie ma dobrych informacji, ba! Zaznacza, że jest wiele obaw co do obrony cywilnej i ilości posiadanych budowli, w których mogliby schować się mieszkańcy miast i wsi. - Dwa lata po wybuchu wojny w Ukrainie, w Polsce na miejsce w schronach i ukryciach może liczyć niecałe 4% mieszkańców (raport Państwowej Straży Pożarnej), obrona cywilna nie istnieje, a obywatele nie wiedzą, gdzie w razie zagrożeń mogą szukać bezpiecznego miejsca schronienia – alarmuje NIK. Gdzie w województwie śląskim moglibyśmy się schować? Ilu z nas mogłoby liczyć obecnie na przeżycie w razie najgorszego?

Reklama

NIK: w schronie się nie schronisz

Ten raport wzbudza spore obawy. NIK przyjrzał się miejscom schronienia w budowlach ochronnych i nie ma dobrych informacji. Mimo napaści Rosji na Ukrainę i pojawiających się od pewnego czasu ostrzeżeniach co do dalszych działań Kremla, Polska nadal jest daleko w tyle, jeżeli chodzi o ochronę ludności. Izba wskazuje, że nadal brakuje podstawowych przepisów wskazujących odpowiedzialnych za zarządzanie budowlami ochronnymi, określających ich niezbędne wyposażenie oraz wymogi techniczne, jakie muszą spełniać, czy choćby definiujących czym jest schron.

Wieloletni impas w tej kwestii ma przełamać przygotowywana przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) ustawa o ochronie ludności, której projekt, jak wynika z zapowiedzi resortu, powinien być gotowy do końca marca – czytamy w raporcie NIK.

Tyle tylko, że projekt ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej został sporządzony przez Komendę Główną PSP w… 2019 roku. Od tego czasu leży zamrożony w MSWiA.

Mimo że po napaści Rosji na Ukrainę, do której doszło 24 lutego 2022 r. uregulowanie przepisów wydawało się jeszcze pilniejsze, do zakończenia kontroli NIK (wrzesień 2023 r.) ustawa nie została uchwalona. W marcu 2022 r. sejm przyjął natomiast ustawę o obronie Ojczyzny, która de facto zlikwidowała w Polsce obronę cywilną. Tak się stało, ponieważ ówczesny Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji nie zadbał o wprowadzenie do tej ustawy przepisów przejściowych, przedłużających obowiązywanie uregulowań dotyczących obrony cywilnej funkcjonujących od niemal 60 lat – dowiadujemy się.

Mało tego, NIK wskazuje, że nie wiadomo kto za obronę cywilną odpowiada. W efekcie od kwietnia 2022 r. zadania związane np. z budownictwem ochronnym wykonywała mniej niż połowa (45%) skontrolowanych przez NIK wojewodów, starostów, wójtów, burmistrzów i prezydentów miast.

W okresie objętym kontrolą ówczesny Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji nie wydał także rozporządzenia określającego warunki techniczne, jakie powinny spełniać budowle ochronne, mimo że projekt trafił do MSWiA z Komendy Głównej PSP już w 2019 r. razem z projektem ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej. Prace nad rozporządzeniem zostały zintensyfikowane dopiero po wybuchu wojny w Ukrainie i były prowadzone w oparciu o przekazany przez Ministra Rozwoju i Technologii materiał ekspercki na temat usytuowania obiektów zbiorowej ochrony oraz wymagań technicznych, jakim powinny odpowiadać. Do uzgodnień wewnątrzresortowych projekt rozporządzenia trafił w grudniu 2022 r. - czytamy dalej.

NIK po kontroli samorządów: jest źle

Izba przywołuje Szwajcarię jako ewenement na skalę światową, gdzie miejsc w schronach jest więcej niż mieszkańców. Z kolei Polska należy do krajów o najniższym poziomie zabezpieczenia potrzeb obywateli pod tym względem.

Zgodnie z wytycznymi wydanymi przez szefa obrony cywilnej w 2018 r. planowanie zbiorowej ochrony ludności „…powinno być ukierunkowane na docelowe zapewnienie miejsc w budowlach ochronnych oraz ukryciach do doraźnego przygotowania dla co najmniej 25% ogółu ludności zameldowanej na obszarze administracyjnym danego miasta, z uwzględnieniem planów ewakuacji III stopnia dla pozostałej, niechronionej ludności”. W skontrolowanych przez NIK samorządach zadbało o to zaledwie 31% wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Na 32 objęte kontrolą gminy w 26 (81%) znajdowały się budowle pozostające w sytuacjach kryzysowych do dyspozycji mieszkańców – informuje NIK.

Skontrolowano takie miejscowości jak: Świnoujście, Toruń, Gdynia, Gliwice, Czechowice-Dziedzice czy Kołobrzeg.


Fałszywe poczucie bezpieczeństwa

Specjaliści NIK przeprowadzili oględziny 39 budowli ochronnych w 20 gminach i pięciu zarządzanych przez czterech wojewodów. Z kontroli wynika, że na 25 schronów i 19 ukryć znajdujących się w ewidencji stworzonej przez samorządy, zaledwie 3 schrony i 2 ukrycia były w bardzo dobrym stanie technicznym. Wymaganych warunków technicznych nie spełniało natomiast większość schronów - 17 i ponad połowa ukryć – 10.

W stanie należytym, czyli przygotowanych częściowo do użytku (niewymagającym znaczących nakładów finansowych, ale jednocześnie niespełniających warunku hermetyczności) było 5 schronów, które np. albo nie miały drzwi, albo były nieszczelne – dowiadujemy się.

NIK zauważył też, że zarówno w schronach, jak i w ukryciach stwierdzono przypadki zdewastowania pomieszczeń, braku instalacji, zagruzowania lub trwałego zamknięcia wyjść ewakuacyjnych. Brakowało urządzeń filtrowentylacyjnych, a istniejące były niesprawne, niepoddawane konserwacji ani przeglądom serwisowym. W wielu przypadkach, nawet jeśli filtropochłaniacze zainstalowano, to nie były wymieniane od kilkunastu lat.

Zdaniem organu kontrolującego, w 2022 r. wiceminister spraw wewnętrznych i administracji „w sposób nierzetelny (ustnie zamiast pisemnie) wydał Komendzie Głównej Państwowej Straży Pożarnej polecenie przeprowadzenia w całym kraju inwentaryzacji budowli ochronnych”.

Z przygotowanego wówczas raportu wynikało, że w schronach i ukryciach jest miejsce dla niecałych 4% mieszkańców (1 428 369 osób), natomiast pojemność miejsc doraźnego schronienia (np. w piwnicach) przekracza populację Polski. Upubliczniając raport wiceminister oświadczył, że w przypadku zagrożenia może się w nich schronić w sumie ponad 49 mln osób. Kontrola NIK wykazała, że przedstawione w raporcie dane są nierzetelne i mogą stwarzać fałszywe poczucie bezpieczeństwa – czytamy.

Mało tego, zdaniem NIK – Państwowa Straż Pożarna nie może wziąć odpowiedzialności za ocenę stanu poszczególnych obiektów i tego, czy zabezpieczą one życie ludzkie podczas konfliktu zbrojnego.

Aplikacja Schrony nie pomoże w odnalezieniu schronu

Na potrzeby inwentaryzacji w Komendzie Głównej PSP opracowana została specjalna aplikacja, w której przechowywane były wszystkie zebrane dane. Na jej podstawie powstała darmowa aplikacja, www.schrony.straz.gov.pl, która umożliwia wyszukiwanie na mapie miejsc schronienia zarówno na komputerach stacjonarnych, laptopach, jak i urządzeniach mobilnych. Jednak zdaniem NIK, w przypadku realnego zagrożenia aplikacja nie zapobiegnie np. przepełnieniu poszczególnych obiektów.

Nie wskazuje bowiem mieszkańcom konkretnego miejsca schronienia, a jedynie wszystkie dostępne w okolicy. Szczegółowe wskazania mogłaby zapewnić aplikacja typu mObywatel lub narzędzia o działaniu zbliżonym do alertu Rządowego Centrum Bezpieczeństwa (RCB). W okresie objętym kontrolą, ani MSWiA, ani Komenda Główna PSP nie prowadziły prac związanych z opracowaniem takiej aplikacji – informuje NIK.

Dodaje, że alarmujące w tym kontekście są wyniki badania ankietowego przeprowadzonego przez Instytut Badań Rynkowych i Społecznych na zlecenie InfoSecurity24.pl, według którego ponad 80% badanych nie wie gdzie w pobliżu miejsca zamieszkania znajduje się miejsce schronienia.

»Pełny raport NIK«

Ile mamy schronów na Śląsku? Ilu ludzi się w nich zmieści?

Jak wygląda sytuacja województwa śląskiego pod kątem budowli ochronnych? Jedyne źródło, które ujmuje takie punkty to wspomniana powyżej aplikacja Schrony. Tutaj należy omówić definicje przydatne w obronie cywilnej kraju:

BUDOWLA OCHRONNA - pomieszczenie lub zespół pomieszczeń przeznaczonych do ochrony osób, urządzeń, zapasów materiałowych lub innych dóbr materialnych przed skutkami działań zbrojnych, ekstremalnych zjawisk pogodowych, katastrof ekologicznych, przemysłowych lub innych zagrożeń. Budowle te dzielą się na dwie główne kategorie: schrony i ukrycia.

SCHRON - budowla o obudowie konstrukcyjnie zamkniętej, hermetycznej, zapewniającej ochronę osób, urządzeń, zapasów materiałowych lub innych dóbr materialnych przed założonymi czynnikami rażenia oddziałującymi ze wszystkich stron.

UKRYCIE - budowla ochronna niehermetyczna, wyposażona w najprostsze instalacje, zapewniająca ochronę osób, urządzeń, zapasów materiałowych lub innych dóbr materialnych przed założonymi czynnikami rażenia oddziałującymi z określonych stron.

UKRYCIE DORAŹNE, miejsce doraźnego schronienia (MDS) - budowla bez szczególnych wymagań odpornościowych i eksploatacyjnych, zabezpieczająca przed niektórymi środkami rażenia oraz skutkami ekstremalnych zjawisk pogodowych.

Tak naprawdę nie wiadomo, co nas ochroni w razie „W”

O obronie cywilnej rozmawialiśmy jakiś czas temu z Agnieszką Skupień, rzeczniczką prasową Urzędu Miasta w Rybniku. Przyznała, że samorządy mają problem jeżeli chodzi o działania ewakuacyjne i zabezpieczenie mieszkańców na wypadek działań zbrojnych i przymusowej ewakuacji.

Ustawa o obronie Ojczyzny uchyliła przepisy ustawy o powszechnym obowiązku obrony, w której znajdowały się przepisy dotyczące Obrony Cywilnej i nie wprowadziła żadnych rozwiązań w tym zakresie ze względu na opracowywaną ustawę o ochronie ludności oraz o stanie klęski żywiołowej. Projekt nie został procedowany przez Sejm RP poprzedniej kadencji. W związku z tym, aktualnie obowiązujące akty prawne, spowodowały, iż Prezydent Miasta nie jest już organem właściwym w wykonywaniu zadań szefa obrony cywilnej, a tym samym nie jest uprawniony do udzielania informacji w zakresie obrony cywilnej, której tematyka obejmuje między innymi zagadnienia z zakresu budowli ochronnych i ewakuacji – wyjaśnia Agnieszka Skupień.

Wskazuje na kwestię rozbieżności pomiędzy ewidencjami miejskimi a wojewódzkimi w zakresie budowli ochronnych na terenie województwa śląskiego, co może wynikać z aktualnego braku przepisów regulujących realizację zadań z zakresu obrony cywilnej.

W przestrzeni czasowej zachodzą zmiany dotyczące zasobów budowlanych, zmiany ich właścicieli, przebudowy, likwidacji itp. Właściciele obiektów budowlanych oraz administratorzy często nie informują właściwych jednostek samorządu terytorialnego o zachodzących zmianach z uwagi na brak przepisów, które regulowałyby powyższą problematykę. W związku z tym JST mogą nie przekazywać danych o zmianach w zakresie budowli ochronnych do Urzędów Wojewódzkich – dodaje.

Schron w każdym domu? MON to rozważa

Przypomnijmy, że Ministerstwo Obrony Narodowej rozważa wprowadzenie pewnych obowiązków dla deweloperów, w efekcie których firmy mają w nowo budowanych domach tworzyć miejsca, które będą spełniały wszelkie budowlane parametry schronu. O sprawie niedawno poinformował na antenie RMF FM wiceminister resortu Paweł Zalewski.

Pod koniec lutego do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów została wpisana nowelizacja prawa budowlanego. Zawiera ona m.in. uregulowanie kwestii budowy przydomowych schronów i przydomowych ukryć doraźnych o powierzchni użytkowej do 35 m kw. służących ochronie mieszkańców budynków mieszkalnych jednorodzinnych na wypadek np. ataku zbrojnego albo ekstremalnych zjawisk pogodowych.

Więcej na ten temat pisaliśmy »Schron w każdym domu? Rząd rozważa wprowadzenie nowych obowiązków dla deweloperów«

Czy czujecie się bezpieczni? Czy powinniśmy podążać czym prędzej, by zadbać o swoją ochronę?

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Materiał oryginalny: https://www.rybnik.com.pl/wiadomosci,nik-alarmuje-tylko-4-ludzi-w-polsce-znajdzie-schronienie-w-razie-w-ile-mamy-schronow-w-rybniku,wia5-3266-58361-1.html

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Czy czujesz się szczęśliwy mieszkając w woj. śląskim?






Oddanych głosów: 529

Prezentacje firm