Wiadomości

NIK krytycznie o strefach: niespecjalnie ekonomiczne

2020-05-28, Autor: tora

Żadna ze stref, w tym Katowicka, nie była należycie wykorzystywana, nie osiągała celów założonych przez rząd, a pomoc publiczna nie trafiała do przedsiębiorców działających w preferowanych gałęziach gospodarki w danym regionie. Przez przewlekłość procedur traciliśmy inwestorów. Według NIK zmiana prawa w 2018 r. pozwala mieć nadzieję na likwidację części stwierdzonych nieprawidłowości.

Reklama

Raport może podziałać na spółki zarządzające strefami jak zimny prysznic. Lubią się chwalić kolejnymi przyciągniętymi inwestycjami, natomiast - jak dowodzi NIK - nie wszystko wygląda różowo.

Specjalne strefy ekonomiczne (SSE) to instrument mający wspomóc rozwój gospodarczy mniej rozwiniętych obszarów kraju poprzez przyciąganie nowych inwestycji i promocję tworzenia miejsc pracy. W założeniu mają także wspierać innowacyjność i konkurencyjność firm. Korzystają w tym celu z pomocy publicznej w wysokości ponad 2,5 mld zł rocznie.

NIK: strefy ekonomiczne nie osiągnęły celu

Tymczasem Naczelna Izba Kontroli dowodzi, że żadna ze Stref nie osiągnęła wyznaczonego celu pełnego zagospodarowania obszaru SSE, a pozostałe cele określone w Planach rozwoju realizowały one w ograniczonym zakresie. Strumienie pomocy publicznej nie zostały skierowane do przedsiębiorców działających w preferowanych dla danego regionu gałęziach gospodarki wspierających innowacyjność i konkurencyjność.

- Spółki Zarządzające SSE (SZS) niesłusznie przyjęły - jako jedyne mierniki skuteczności swych działań – zwiększanie: obszaru Strefy, liczbę miejsc pracy, kwoty nakładów inwestycyjnych ponoszonych przez przedsiębiorców oraz liczbę nowych zezwoleń na działalność w SSE. W rezultacie włączano do SSE obszary nieatrakcyjne dla inwestorów i nieprzystosowane do działalności gospodarczej. Przy udzielaniu zezwoleń nie wprowadzano żadnych kryteriów zapewniających osiągnięcie założonych celów. SSE nie stworzyły też mechanizmów promowania przedsięwzięć odpowiadającym założonym celom - punktuje NIK.

Spółki współtworzyły lub wspierały klastry, jednak nie realizowały na ich rzecz założonych zadań.

- Pomoc publiczna nie została ukierunkowana do przedsiębiorców działających w preferowanych gałęziach gospodarki w danym regionie. Nie wspomagano w wystarczającym stopniu przedsięwzięć przyczyniających się do rozwoju nowych rozwiązań technologicznych i technicznych, a także zwiększenia konkurencyjności wytwarzanych wyrobów i świadczonych usług- wskazuje NIK.

Inwestorzy tracili zainteresowanie

Spółki zarządzające wg Izby niedostatecznie wyposażały tereny Stref w niezbędną infrastrukturę techniczną i logistyczną, przez co przedsiębiorcy wykazywali mniejsze zainteresowanie danym terenem, to zaś przekładało się na jego niewykorzystanie do działalności gospodarczej.

SZS przy ustalaniu podstawy podatku CIT nieprawidłowo ujmowały wartość amortyzacji i wartość sprzedaży gruntów w kosztach uzyskania przychodów za lata 2015-2017.

Nadzór ministra kulał

Nadzór sprawowany przez SZS w imieniu ministra właściwego do spraw gospodarki nad wypełnianiem zobowiązań przez beneficjentów był nieskuteczny, nie umożliwiał rzetelnej weryfikacji spełniania przez przedsiębiorców warunków wynikających z zezwolenia na prowadzenie działalności w SSE. Minister nie ustalił tu dla spółek zarządzających stosownych wytycznych, ani nie sprawował skutecznego nadzoru właścicielskiego i merytorycznego nad działalnością SSE. Nie egzekwował realizacji celów, nie ustalił też mierników ich realizacji. nie zapewnił sobie też dostępu do informacji niezbędnych do oceny Spółek pod względem osiągania zamierzonych celów. System kwartalnej sprawozdawczości nie zapewniał Ministrowi niezbędnego zakresu informacji, ponieważ nie określał on wymaganych danych. Departament resortu sprawujący nadzór właścicielski nad SZS nie współpracował z departamentem odpowiedzialnym za działanie SSE.

Przy corocznej ocenie organów Spółek Zarządzających minister nie brał pod uwagę najważniejszego w ocenie NIK aspektu działania tych Spółek, tj. czy ich działalność przyczynia się do rozwoju określonych dziedzin działalności gospodarczej specyficznych dla danego regionu, nowych rozwiązań innowacyjnych czy też zagospodarowania terenów SSE.

Minister w dowolny sposób traktował ustalone zasady dotyczące poziomu kosztów kwalifikowanych. W latach 2015-2017 czterokrotnie nie zastosował ustalonych przez siebie zasad, akceptując wynegocjowane przez czterech przedsiębiorców warunki zezwolenia umożliwiające uznanie za koszty kwalifikowane wydatków o 20% wyższych od maksymalnego poziomu.

Przewlekłe procedury, inwestorzy rezygnowali

Natomiast minister prawidłowo wykonywał formalne obowiązki przy procedurach zmiany granic SSE i udzielania przedsiębiorcom zezwoleń na prowadzenie działalności gospodarczej na ich terenie. Niestety nierzadko procedowanie wniosku trwało nawet 18 miesięcy, a to z powodu braku do 2016 r. wytycznych określających wymagania wobec wniosków SZS o zmianę granic Stref.

„Skutkiem przedłużającej się procedury było odstąpienie od ubiegania się o objęcie Strefą gruntów prywatnych czterech przedsiębiorców (deklarujących nakłady inwestycyjne w wysokości ok. 280 mln zł) oraz ograniczenie zakresu rzeczowego realizowanej inwestycji przez jednego przedsiębiorcę. Przykłady: dwóch przedsiębiorców planowało realizację inwestycji z branży motoryzacyjnej na terenie Katowickiej SSE29, a kolejnych dwóch na terenie Warmińsko - Mazurskiej SSE planowało budowę nowych zakładów specjalizujących się w produkcji wysokogatunkowych opakowań ze szkła (huta szkła) oraz opakowań z pulpy papierowej.”

Minister nie wydał nowych przepisów wykonawczych do ustawy o SSE dotyczących możliwości obejmowania granicami Strefy po 2 lipca 2017 r. terenów prywatnych.

Uchwalenie Ustawy z dnia 10 maja 2018 r. o wspieraniu nowych inwestycji, która wprowadziła możliwość inwestowania na preferencyjnych warunkach na obszarze całego kraju, zlikwidowało nieprawidłowości stwierdzone przez NIK w zakresie rozszerzania obszarów SSE. Na wymierne efekty działania nowego prawa trzeba jednak zaczekać.

Spółki nie gospodarowały sprawnie

W ocenie Izby spółki zarządzające przeprowadzały przetargi i rokowania w sprawie udzielenia zezwolenia na działalność w SSE zgodnie z przepisami. System udzielania zezwoleń nie promował jednak przedsięwzięć gospodarczych, które w największym stopniu przyczyniłyby się do realizacji celów, na które miała być ukierunkowana pomoc publiczna związana z działalnością w SSE - jedynie ok. 30% inwestycji objętych zezwoleniami udzielonymi w latach 2015-2017 spełniało kryterium sektorów priorytetowych. Zarządzający gospodarowali mieniem SSE poprawnie, ale niedostatecznie sprawnie, przez co nie zdołano obniżyć koszt utrzymania Stref i zapewnić pełniejszą realizację celów.

Mało inwestycji w infrastrukturę

Spółki zarządzające niedostatecznie angażowały środki finansowe w inwestycje infrastrukturalne na obszarach należących do SSE, choć dysponowały tu dużymi nadwyżkami. Udział gruntów niezagospodarowanych w latach 2014-2017 (wg stanu na koniec roku) zwiększył się z 38,2% do 39,4% powierzchni SSE. Zdecydowana większość (średnio 3/4) nie była objęta żadnymi postępowaniami w celu uzyskania zezwolenia na prowadzenie tam działalności gospodarczej, ponieważ SZS przyjęły zasadę, że wszczęcie procedury przetargowej następuje, gdy zgłosi się inwestor z konkretnym projektem.

Sześć SZS w umowach zawieranych z przedsiębiorcami nielegalnie rozszerzyło zakres kosztów związanych z administrowaniem Strefą w stosunku do poziomu przewidzianego regulaminem zatwierdzonym przez ministra.

Strefy nie zmniejszymy dysproporcji w rozwoju kraju

Z punktu widzenia makroekonomii działalność SSE nie zmniejszyła dysproporcji w rozwoju regionalnym kraju. Najwięcej inwestycji zagranicznych przyciągały regiony o silnej pozycji. Nowe inwestycje chętnie lokowane były w działających tam specjalnych strefach ekonomicznych.

Zwróciliśmy się do Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej o komentarz do raportu. Wrócimy do tematu, jeśli odpowiedź otrzymamy.

Czy spodziewałeś się krytyki NIK pod adresem specjalnych stref ekonomicznych, w tym Katowickiej?

Oceń publikację: + 1 + 1 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Czy rząd powinien wprowadzić dopłaty do zakupu węgla?






Oddanych głosów: 1797

Prezentacje firm