Wiadomości

„Parkiet”: Wydzielenie aktywów węglowych najważniejszym zadaniem dla energetyki w 2021 roku

2020-12-28, Autor: tora

Każda informacja o wydzieleniu aktywów węglowych skutkowała wzrostem notowań spółek energetycznych na giełdzie. Dlatego pozbycie się tych aktywów będzie najważniejszym zadaniem spółek w 2021 roku – informuje „Parkiet”. Jednak energetykę czekają w przyszłym roku także inne trudne zadania: dialog ze związkami zawodowymi, malejące marże w segmencie wytwarzania i konieczność pozyskania środków na zielone inwestycje. Dodajmy, że spółki energetyczne jak Tauron czy PGG czekają negocjacje z PGG w sprawie warunków dostaw węgla.

Reklama

- Nadchodzący rok nie powinien być zły dla energetyki. Kluczowe natomiast będzie to, w jaki sposób zreformowany zostanie sektor węglowy oraz to jak szybko spółki zaczną się transformować i uruchamiać nowe projekty w energetyce odnawialnej - uważa na łamach gazety giełdy Bartłomiej Kubicki, analityk Societe Generale.

Jednak wedłg niego samo oddzielenie biznesu węglowego wcale nie musi oznaczać, że wyceny spółek energetycznych pójdą w górę.

- To będą wciąż spółki z udziałem Skarbu Państwa, niewypłacające dywidend, które największe inwestycje w OZE mają dopiero w planach - podkreśla analityk cytowany przez cire.pl.

Zgodnie z planem w styczniu związki zawodowe w spółkach energetycznych mają otrzymać propozycje rozwiązań, w lutym ma zostać wypracowana strategia, której ostateczny kształt ma przyjąć w marcu Rada Ministrów - czytamy w dzienniku.

Analitycy zwracają uwagę, że w 2021 r. nastąpi dalszy spadek popytu na węgiel w energetyce, co tylko pogłębi problemy polskiego górnictwa - informuje "Parkiet".

- Państwowe spółki zmuszane są do zakupów krajowego surowca i nie mogą kupować tańszego i lepszego jakościowo węgla z zagranicy. Sytuację krajowych wytwórców prądu pogarsza fakt, że obowiązujące na polskim rynku wysokie, w porównaniu z krajami sąsiednimi, hurtowe ceny energii elektrycznej przyczyniają się do wzrostu importu, który wypiera krajową produkcję z przestarzałych jednostek wytwórczych. Podobny skutek ma również coraz szybszy rozwój OZE, w tym w szczególności fotowoltaiki - stwierdzili cytowani przez gazetę analitycy EuroRating.

Istotny dla branży ma być też w 2021 r. dalszy rozwój OZE.

- Być może poznamy ceny kontraktów różnicowych na pierwsze morskie farmy wiatrowe. Pytanie też, czy rząd odblokuje dalszy rozwój farm lądowych oraz czy zmieni się model wynagradzania dystrybucji, biorąc pod uwagę zmieniające się warunki działania sieci dystrybucyjnej i rosnące wymagania inwestycyjne - wylicza w dzienniku Kubicki.

Zauważmy, że o ile OZE to wciąż temat inwestycji, rozwoju, spółki energetyczne czeka też temat bieżący, mianowicie trudne negocjacje z Polską Grupą Górniczą w sprawie warunków dostaw węgla. Przypomnijmy, że tuż przed świętami wieloletni kontrakt wypowiedział Polskiej Grupie Górniczej Tauron, z kolei PGE zapowiedziała negocjacje warunków zakupu węgla. Choć wszystkie spółki deklarują wolę dogadania się, wiadomo, że rozmowy łatwe nie będą, o czym świadczy komunikat Taurona.

- Przedkładaliśmy PGG kilka propozycji zmian umowy oraz oferty rozmów z udziałem zewnętrznego mediatora. PGG do tej pory kwestionowała istnienie podstaw do jakichkolwiek zmian - napisał w komunikacie Łukasz Zimnoch, rzecznik Tauronu.

„Puls Biznesu” wskazuje, że trudna współpraca PGG ze spółkami energetycznymi sięga 2018 roku. Wówczas brakowało węgla, energetyka musiała się ratować importem paliwa, więc PGG mogła dyktować warunki. To pozwoliło węglowemu gigantowi zarobić w 2018 roku pół miliarda zł. Teraz sytuacja jest diametralnie inna. Spółki energetyczne są zasypane węglem. Szacuje się, że nadwyżka węgla wynosi 23,5 mln ton. PGG wręcz prosi się o kupowanie od niej paliwa, a przez spadek popytu, cen, ciepłą zimę 2019 – 2020, również pandemię, producent węgla jest na granicy wypłacalności, ze stratą sięgającą 2 mld zł po trzech kwartałach 2020 roku.

I nie wygląda na to, aby rok 2021 mógłby być lepszy dla PGG. Energetyka już zapowiedziała, że będzie potrzebować o 7 mln ton węgla mniej. Oczywiście, nie oznacza to, że o tyle spadnie produkcja w PGG (dla spółki produkującej 30 mln ton węgla rocznie byłaby to katastrofa), ale ponieważ to PGG jest największym producentem węgla energetycznego w Europie, proporcjonalnie straciłby najwięcej.

Można się więc spodziewać trudnych negocjacji. Chyba, że sprawy w swoje ręce wezmą górnicy i zapowiedzą wizytę w Warszawie.

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Czy firmy zaplecza górniczego powinny dostać podobną pomoc jak samo górnictwo?






Oddanych głosów: 303