Kariera

Restaurator z Cieszyna pozywa policję za nękanie

2021-09-14, Autor: Tomasz Raudner

Właściciel restauracji U Trzech Braci zamierza pozwać policję za nękanie. Powodem są ponawiane zarzuty o łamanie zakazu działalności mimo przegranych przez policję spraw w sądzie.

Reklama

Restauracja U Trzech Braci w Cieszynie, która zasłynęła w Polsce jako jedna z pierwszych, która zdecydowała się stacjonarnie obsługiwać gości mimo rządowych zakazów i miała z tego powodu do czynienia z policjąsanepidem, przechodzi do kontrataku.

„Po dwóch przegranych przez policję sprawach z tego samego artykułu, nasi cieszyńscy geniusze postanowili ponownie spróbować szczęścia.

Oczywiście życzymy im wielu sukcesów, pomimo, że statystyki działają troszeczkę na ich niekorzyść.?
Rozważymy również założenie sprawy o nękanie.
Smacznego dnia Wam życzymy. ?„ - takiej treści post zamieściła na FB 9 września.

 Wpis w mediach społecznościowych opatrzony jest śmiejącymi się emotkami, dlatego byliśmy ciekawi, czy to poważna deklaracja.

- Traktujemy te słowa bardzo poważnie. Dostaliśmy kolejne wezwanie na komendę. Dotyczy takiej samej sprawy, co już dwie przegrane przez policję. Mamy dwa wyroki uniewinniające. Od pierwszego, z tego co wiem, nawet się nie odwołali a teraz zakładają nam trzecią z tego samego artykułu 116 §1a KW. Nie rozumiem tego. Ja to odbieram jako najzwyklejsze w świecie nękanie – mówi Tomasz Kwiek, właściciel restauracji U Trzech Braci.

Wspomniany artykuł kodeksu wykroczeń brzmi „Kto nie przestrzega zakazów, nakazów, ograniczeń lub obowiązków określonych w przepisach o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, podlega karze grzywny albo karze nagany.”

Restaurator był karany przez policję z tego przepisu dwukrotnie. I dwukrotnie się odwoływał uzyskując korzystne rozstrzygnięcie sądu. Teraz, jak mówi, znów policja chce go ukarać.

- Najnowsze pismo policji obejmuje 23 zarzuty z maja 2021 roku. Każdy zarzut dotyczy jednego dnia. Jak widać niemal codziennie sprawdzali, czy działamy. Podarowali sobie kilka dni w miesiącu. Ale to nie tak, że za każdym razem do nas wchodzili. Wczoraj był u nas policjant z pismem z zarzutami – mówi restaurator.

Założył zbiórkę pieniędzy na pozew przeciwko policji. A także sanepidowi, ponieważ z nim też się sądzi.

- Jeśli ktoś się zrzuci, to bardzo chętnie tych dz…...w ścigniemy – mówi.

Z Tomaszem Kwiekiem rozmawialiśmy 9 września. Zaraz skontaktowaliśmy się z cieszyńską policją, aby odniosła się do sprawy. Byliśmy ciekawi, dlaczego ponawia zarzuty mimo przegranych spraw i czy czuje, że nęka przedsiębiorcę.

- Cieszyńska policja na co dzień, zgodnie z swoimi ustawowymi zadaniami, wśród wielu innych, realizuje również zadania związane z wykrywaniem i ściganiem sprawców wykroczeń. Rolą policji jest przestrzeganie obowiązującego prawa, m.in. zbieranie dowodów, sporządzanie dokumentacji, którą przekazuje następnie do innych organów wymiaru sprawiedliwości- czy to prokuratury, czy sądu. Materiały te są kierowane do innych instytucji zgodnie z obowiązującym prawem nie po to, by policja, jak to Pan określił „wygrała lub przegrała”, ale po to, aby sąd w swej niezawisłości ocenił i rozstrzygnął, czy osoba obwiniona lub oskarżona winna być ukarana – odpowiada st. asp. Krzysztof Pawlik, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Cieszynie.

I kontynuuje:

- Każdy obywatel ma prawo do obrony, a w postępowaniu o wykroczenie do odmowy przyjęcia mandatu (jeżeli taki zostanie nałożony), przeprowadzenia w tym zakresie czynności wyjaśniających, oraz dochodzenia swoich racji w sądzie. Każda sprawa jest indywidualna i tak też zapewne jest oceniana przez każdy organ wymiaru sprawiedliwości. Policja ma obowiązek stać na straży prawa i wykonywać czynność nałożone przez ustawy ( m.in. o Policji, Kodeks Karny, Kodeks postępowania karnego, Kodeks Wykroczeń, Kodeks Postępowania w Sprawach o Wykroczenia) – dodaje rzecznik.

Policjant nie do końca chciał się odnieść do uwagi o nękaniu przedsiębiorcy:

- Trudno mi komentować odczucia innych osób oraz ich wypowiedzi. Każdy ma prawo do własnego zdania, a w sytuacji, gdy czuje się pokrzywdzony zawiadomić o przestępstwie lub wykroczeniu, czy też innym naruszeniu prawa. Nie inaczej jest w tej sytuacji – kończy st. asp. Krzysztof Pawlik.

Oceń publikację: + 1 + 36 - 1 - 4

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (2):
  • ~Jacek Kamiński 2021-09-15 17:11:20

    Gdyby nadgorliwcy z własnej kieszeni zapłacili choćby koszty sądowe ( nie mówiąc już o odszkodowaniu) drugi raz w trakcie interwencji włączyliby tryb myślenia.

    9 1
  • ~adrianek 2021-09-16 09:20:20

    Nie rozumiem czegoś. Kluby nocne miały zakaz dzialalności. Postawił się temu Face2Face w Rybniku, dostał wyrok korzystny i mógł działać, choć inne dyskoteki musiały być zamknięte. I policjanci dali im spokój. A wcześniej urządzali naloty.

    2 1

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Czym chciałbyś ogrzewać dom, gdybyś miał wybór?







Oddanych głosów: 789