Wiadomości

Sierpień'80: Krupiński jest dowodem, że kopalnie są likwidowane, by mógł je przejąć zachodni kapitał

2020-12-14, Autor: tora

Dlaczego Unii Europejskiej, a w ślad za nią polskiemu rządowi, przeszkadza polska, państwowa kopalnia, a nie przeszkadza kopalnia prywatna w posiadaniu obcego (niemieckiego) kapitału – pyta Artura Sobonia, wiceministra aktywów państwowych Bogusław Ziętek, przewodniczący WZZ Sierpień 80. Działacz napisał pismo do pełnomocnika rządu ds. restrukturyzacji górnictwa w reakcji na doniesienia o planie sprzedaży byłej kopalni Krupiński.

Reklama

Bogusław Ziętek wrócił do tematu zainteresowania niemieckiego kapitału złożami węgla koksującego z kopalni Krupiński. Działacz zapytał o to Artura Sobonia jeszcze w listopadzie i w odpowiedzi dowiedział się, że ewentualny zakup infrastruktury KWK Krupiński miałby na celu rozpoczęcie eksploatacji w nowych złożach węgla koksowego. Zachodniemu inwestorowi nie chodziło zaś o ponowne uruchomienie wydobycia w Krupińskim.

- W sposób oczywisty potwierdza to nasze obawy, że kopalnie o dużych zasobach węgla są likwidowane po to, aby ich złoża zostały później przejęte przez prywatne, zagraniczne podmioty – pisze Bogusław Ziętek.

Szef Sierpnia dopytuje, dlaczego złóż uznanych przez niemiecki kapitał za atrakcyjny nie może eksploatować Jastrzębska Spółka Węglowa, która przekazała Krupińskiego do SRK, a złoża, o które zabiega niemiecki kapitał leżą w odległości zaledwie 20 km.

„Dlaczego przy pomocy infrastruktury KWK Krupiński przed rokiem 2017 nie rozpoczęliśmy eksploatacji tych złóż? Dlaczego do tej pory udowadnialiście, że w Polsce nie opłaca się wydobywać tego węgla? Nadal uważamy, że skoro nie potrafimy w ekonomiczny sposób wydobywać węgla, czy to energetycznego czy koksującego, to powinniśmy go pozostawić przyszłym pokoleniom a nie pozwalać go eksploatować obcemu kapitałowi (w tym przypadku niemieckiemu).” pisze działacz.

Zauważa, że JSW w różnych okresach boryka się z silną konkurencją rynków azjatyckich, co generuje niską cenę, „a my dodatkowo chcemy tę konkurencję wzmocnić nowoczesną kopalnią znajdująca się 20 km od naszej spółki węglowej. Niskie ceny węgla doprowadzają do tego, że polskie górnictwo generuje ogromne straty i co pewien okres czasu jesteśmy zmuszeni do restrukturyzacji kopalń i ograniczenia wydobycia, a ta sytuacja doprowadzi do spotęgowania tego zjawiska. Argument nowe miejsca pracy nie ma kompletnego uzasadnienia, ponieważ już w obecnym czasie polskie górnictwo boryka się z brakiem wykwalifikowanej kadry.”

Działacz przypomina historię kopalni Dębieńsko, której zamknięcie też uważa za błąd.

„Po likwidacji kopalni "Dębieńsko", nie zadbano o zabezpieczenie jej złóż i w bardzo szybkim czasie prawa do nich zostały przejęte przez obcy kapitał, blokując jakiekolwiek możliwości sięgnięcia po te złoża przez zainteresowaną tym Jastrzębską Spółkę Węglową. W skutek tego „błędu”, a raczej świadomego zaniedbania, przez długie lata nie będzie można odzyskać prawa do eksploatacji złóż po dawnej kopalni „Krupiński” chyba, że zgodzimy się zapłacić olbrzymi haracz, za coś co było i nadal powinno być naszą własnością.”

Związkowiec zauważa, że podobny los może spotkać złoże Krupiński.

„Teraz kopalnia "Krupiński", którą rząd Pańskiej formacji politycznej skazał na likwidację, bo jak twierdziliście wydobycie na niej jest nieopłacalne, ma być przejęta przez prywatny, niemiecki kapitał, po to aby eksploatować złoże po tej kopalni. Niemieccy inwestorzy twierdzą, że jest to inwestycja super opłacalna, na której zarobią miliardy. Proszę mi powiedzieć Panie Ministrze, jak to jest, że im się opłaca to, co nam się nie opłaca? Jak to jest, że oni chcą budować kopalnie w miejscach, w których my je likwidujemy? Jak to jest, że oni widzą świetny interes tam gdzie my nie umiemy zarabiać? I w końcu dlaczego Unii Europejskiej, a w ślad za nią polskiemu rządowi, przeszkadza polska, państwowa kopalnia, a nie przeszkadza kopalnia prywatna w posiadaniu obcego (niemieckiego) kapitału.”

Zdaniem działacza pytania są tym bardziej aktualne, że rząd przygotowuje się do likwidacji w szybkim tempie kolejnych kopalń, posiadające ogromne zasoby węgla, w tym także węgla koksowego, który w Unii uznawany jest za paliwo strategiczne.

„Czy także te kopalnie mają być pośpiesznie zlikwidowane, aby po ich zamknięciu złoża mógł przejąć prywatny, obcy (być może niemiecki) kapitał. Czy dlatego mają być zlikwidowane pośpiesznie takie kopalnie jak Bielszowice i Halemba? Unia Europejska nie wymaga od nas likwidacji kopalń posiadających złoża węgla koksowego, dlaczego więc chcemy je likwidować?”

Związkowiec zastanawia się czy polityka klimatyczna Unii Europejskiej i presja jakiej ulega w tej sprawie polski rząd, są tylko pretekstem do pośpiesznej likwidacji polskich kopalń, złoża których zostaną przejęte przez obcy kapitał?

„Czy tak naprawdę nie chodzi o klimat i ekologię, wszak polski węgiel to tylko ułamek procenta światowej produkcji, (w świecie wydobywa się 7 miliardów ton węgla, w Polsce zaledwie 70 milionów) lecz o wywłaszczenie nas z bogactwa jakim są, pozostające jeszcze w naszych rękach surowce naturalne, a w konsekwencji odebranie nam suwerenności energetycznej.”

Czy Bogusław Ziętek ma rację twierdząc, że kopalnie są celowo likwidowane, by mógł je przejąć obcy kapitał?

Oceń publikację: + 1 + 70 - 1 - 2

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Ile lat ma Twoje auto?






Oddanych głosów: 572