Wiadomości

Po wyroku sądu o lockdownie niezgodnym z prawem poszkodowane firmy zacierają ręce. Szykują się pozwy zbiorowe

2021-01-08, Autor: Tomasz Raudner

W WSA w Opolu zapadł wyrok, z którego wynika, że rozporządzenie o obostrzeniach jest niezgodne z prawem. Zamknięte branże jak fitness czy hotelarstwo pozywają państwo polskie o odszkodowania i domagają się otwarcia biznesów.

Reklama

Co prawda w Polsce nie ma prawa precedensu, ale ten wyrok może uruchomić lawinę. Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu z 27 października 2020 dotyczy L.H. - właściciela opolskiego zakładu fryzjerskiego, który dostał w kwietniu 500 zł mandatu z policji za nieprzestrzeganie obostrzeń, czyli brak zasłoniętej twarzy i siebie i klienta i 10 tys. zł kary z sanepidu za prowadzenie zakładu mimo zakazu wprowadzonego rozporządzeniem 19 kwietnia.

Mandat i kara 10 tys. zł dla fryzjera

Sprawę opisał portal My Company. Otóż 22 kwietnia, kiedy rząd już zakazał działalności m.in. zakładom fryzjerskim, właściciel jednego z nich pojawił się w zakładzie i obcinał klienta. Tak to przedstawiła policja, bo wersja przedsiębiorcy była inna. Przekonywał, że wcale nie prowadził działalności.

„22 kwietnia 2020 r. przyszedł do swojego zakładu celem przygotowania dokumentacji do ZUS i przekazania ich wnuczce. W tym czasie odwiedził go znajomy, któremu podczas pogawędki podciął włosy i na tej czynności zastali go funkcjonariusze policji. […] Zaznaczył przy tym, że czynność strzyżenia wykonywał nieodpłatnie w ramach tzw. “usługi koleżeńskiej".

W ocenie skarżącego, zdarzenie miało znikomą szkodliwość, a wymierzona kara nie jest proporcjonalna do przewinienia” czytamy w uzasadnieniu wyroku sądu.

Policja ukarała przedsiębiorcę mandatem 500 zł i zawiadomiła powiatowy sanepid. Ten uznał notatkę policyjną za wiarygodną i na jej podstawie wymierzył przedsiębiorcy 10 tys. zł kary. Zaocznie! Fryzjer nie miał nawet możliwości obrony. Odwołał się do sanepidu wojewódzkiego. Tam już mógł się wypowiedzieć. Opolski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny uznał jednak, że decyzja inspektora powiatowego była w pełni zasadna.

Przedsiębiorca: kara bezzasadna, z rażącym naruszeniem prawa

Przedsiębiorca postanowił więc złożyć skargę do WSA w Opolu. Wniósł o stwierdzenie nieważności decyzji sanepidu, uważając, że „została ona wydana bez podstawy prawnej oraz z rażącym naruszeniem prawa, a z ostrożności procesowej, wniósł o uchylenie decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji. Pełnomocnik przedsiębiorcy wyjaśniał, m.in. że sanepid wojewódzki powinien wydać decyzję w oparciu o pełny materiał dowodowy i obowiązujący stan prawny. Wydał decyzję w czerwcu, a rozporządzenie, na bazie którego ukarano fryzjera zostało uchylone już 2 maja. Ponadto fryzjer podnosił, że kara jest niewspółmiernie wysoka do zarobków.

Sanepid: chodziło o ochronę najwyższego dobra - zdrowia i życia człowieka

Z kolei wojewódzki sanepid chciał odrzucenia skargi przez sąd. „W uzasadnieniu wyjaśnił, że wprowadzenie przez prawodawcę ograniczeń dla społeczeństwa polskiego w okresie epidemii wywołanej wirusem SARS-CoV-2 miało na celu ochronę najwyższego dobra, jakim jest zdrowie i życie człowieka, a egzekwowanie przestrzegania tych ograniczeń przez upoważnione do tego służby było konieczne.”

WSA w Opolu uznaje skargę fryzjera za zasadną

Sąd uznał skargę za zasadną. Ustalił, że ukaranie przedsiębiorcy tylko na podstawie notatki policyjnej, którą sanepid bezkrytycznie przyjął, nie dając możliwości obrony fryzjerowi, nie weryfikując faktów, było złamaniem wszelkich reguł kodeksowych Podobnie nieuzasadnione było wymierzenie 10 tys. zł kary bez sprawdzenia sytuacji osobistej, rodzinnej i majątkowej przedsiębiorcy. Ale nie tylko z tych powodów sąd uchylił karę i umorzył postępowanie wobec fryzjera. WSA w Opolu zaznaczył, że Konstytucja RP dokładnie pokazuje mechanim prawny ograniczania swobód obywatelskich, w tym swobodę prowadzenia działalności gospodarczej.

Z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP wynika, że ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.” czytamy w uzasadnieniu wyroku.

Sąd miażdży decyzje prawne dotyczące COVID-19

W dalszych wywodach sąd dosłownie miażdży decyzje prawne rządu i parlamentu. Przytaczamy szersze fragmenty uzasadnienia, poniżej zamieszczamy też link do pełnej treści.

Tylko unormowania, które nie stanowią podstawowych elementów składających się na ograniczenie konstytucyjnych praw i wolności mogą być treścią rozporządzenia. W rozporządzeniu powinny być zamieszczane jedynie przepisy o charakterze technicznym, nie mające zasadniczego znaczenia z punktu widzenia praw lub wolności jednostki.

Przy ograniczaniu konstytucyjnych praw i wolności na podstawie art. 31 ust. 3 Konstytucji RP kompletność i szczegółowość regulacji ustawowej musi być znacznie zwiększona. Dlatego należy podkreślić, że przepisy stanowione na poziomie rozporządzenia, oprócz tego, że nie mogą regulować podstawowych konstytucyjnych wolności i praw, muszą także spełniać warunki określone w art. 92 ust. 1 Konstytucji RP. Rozporządzenie musi w związku z tym zostać wydane przez organ wskazany w Konstytucji, na podstawie szczegółowego upoważnienia zawartego w ustawie i w celu jej wykonania.

 

V. Z powyższymi regułami zerwano jednak wprowadzając przepisy związane z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem epidemii wywołanej wirusem SARS -CoV-2. Całość ograniczeń wolności i praw została przeniesiona z ustawy do rozporządzenia. Byłoby to dopuszczalne w przypadku ogłoszenia stanu klęski żywiołowej.

Art. 21 i art. 22 ustawy o stanie klęski żywiołowej określa bowiem niezbędne ograniczenia wolności i praw człowieka i obywatela w przypadku wystąpienia stanu klęski żywiołowej. Z kolei art. 5 ust. 2 ustawy o stanie klęski żywiołowej pozwala Radzie Ministrów określić w rozporządzeniu, w zakresie dopuszczonym art. 21 i art. 22, rodzaje niezbędnych ograniczeń praw i wolności.

Zamiast tego prawodawca wydał akty prawne rangi rozporządzenia, czyli akty rangi niższej niż ustawa , po to aby ograniczać w czasie epidemii podstawowe wolności i prawa człowieka.

[…]

rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r., wydane na podstawie art. 46a i art. 46b pkt 1-6 i 8-12 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi nie spełnia konstytucyjnego warunku jego wydania na podstawie upoważnienia ustawowego zawierającego wytyczne dotyczące treści aktu wykonawczego. Ustawodawca w treści wskazanych wyżej upoważnień ustawowych nie zawarł wskazówek dotyczących materii przekazanej do uregulowania w kwestionowanym rozporządzeniu.

Rada Ministrów na podstawie tak sformułowanej treści upoważnienia ustawowego mogła kształtować w rozporządzeniu w dowolny sposób, bez merytorycznych wskazówek zawartych w ustawie, sferę podstawowych praw lub wolności jednostki, określając poszczególne ograniczenia, nakazy i zakazy .

X. W konsekwencji podejmowana w tym zakresie samoistna działalność prawotwórcza doprowadziła do objęcia regulacjami rozporządzenia materii ustawowej i naruszenia szeregu podstawowych wolności i praw jednostki, w tym wolności działalności gospodarczej z art. 22 Konstytucji. Zgodnie z tym artykułem ograniczenie wolności działalności gospodarczej jest dopuszczalne tylko w drodze ustawy i tylko ze względu na ważny interes publiczny.

Wprowadzone zostały czasowe ograniczenia prowadzenia przez przedsiębiorców w rozumieniu ustawy z dnia 6 marca 2018 r. – Prawo przedsiębiorców określonej w tych przepisach działalności sprowadzające się w istocie do zakazu tej działalności. Taką regulację zawiera rozporządzenie z dnia 19 kwietnia 2020 r. i zawierały także poprzedzające je rozporządzenia Rady Ministrów: z dnia 31 marca 2020 r. (Dz.U. 2020 r., poz. 566 ze zm.), i z dnia 10 kwietnia 2020 r. (Dz.U. 2020 r., poz. 658), którymi także wprowadzano ograniczenia działalności gospodarczej, jednocześnie ustalając, że ograniczenia polegają na całkowitym zakazie prowadzenia określonej tam szczegółowo działalności gospodarczej.

W kontekście tych ograniczeń i zakazów wskazać należy, że upoważnienie ustawowe zawarte w art. 46 ust. 4 pkt 3 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi zezwalało Radzie Ministrów (art. 46b pkt 1 tej ustawy) na ustanowienie w rozporządzeniu czasowego ograniczenia funkcjonowania określonych instytucji lub zakładów pracy. Rada Ministrów mogła również na podstawie art. 46a i art. 46b pkt 2 o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi wprowadzić czasowe ograniczenie określonych zakresów działalności przedsiębiorców. Jednak oba te upoważnienia ustawowe pozwalają wyłącznie czasowo ograniczyć prowadzenie działalności gospodarczej, nie pozwalają one natomiast na przyjęcie zastosowanej w rozporządzeniach konstrukcji prawnej polegającej na ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej poprzez jej zakazanie. Ograniczenie prowadzenia działalności gospodarczej (rozumiane jako stan kiedy działalność może być prowadzona po spełnieniu określonych warunków) nie jest równoznaczne z zakazem jej prowadzenia (czyli stanem kiedy działalność gospodarcza danego rodzaju w ogóle nie może być prowadzona).

Żaden przepis upoważnień ustawowych zawartych w art. 46 ust. 4 i art. 46b ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi nie zawiera umocowania do określania w rozporządzeniu zakazów prowadzenia działalności gospodarczej. Rada Ministrów upoważniona była wyłącznie do wprowadzenia rozporządzeniem ograniczeń w zakresie korzystania z wolności działalności gospodarczej.

W tym więc zakresie kontrolowane rozporządzenie zostało wydane bez upoważnienia ustawowego, nie wykonuje też ustawy, gdyż wprowadza do systemu prawnego treści nieznane ustawie, w tym przypadku wprowadza nieznany ustawie zakaz prowadzenia działalności gospodarczej ze względu na stan epidemii. Dlatego też w tej części opisane rozporządzenie narusza art. 92 ust. 1 Konstytucji RP, nie spełniając też konstytucyjnych warunków wymaganych dla relacji zachodzących pomiędzy ustawą a rozporządzeniem.

Treść rozporządzenia wkracza także w materię konstytucyjną regulowaną art. 22 Konstytucji RP, z którego wynika, że ograniczenie wolności działalności gospodarczej jest dopuszczalne tylko w drodze ustawy i tylko ze względu na ważny interes publiczny.

Niewątpliwie konieczność zwalczania epidemii mieści się w kategorii ważnego interesu publicznego, uzasadniającego w drodze ustawy ograniczenie wolności działalności gospodarczej. Można przyjąć, że takie ograniczenie jest dopuszczalne do wprowadzenia przy zastosowaniu omawianych już odpowiednich upoważnień ustawowych zawartych w art. 46 ust. 4 pkt 3 i art. 46b pkt 2 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi.

[…]

Uzależnienie dopuszczalności ograniczeń wolności i praw od ich ustanowienia "tylko w ustawie" jest czymś więcej niż tylko przypomnieniem ogólnej zasady wyłączności ustawy dla unormowania sytuacji prawnej jednostek, stanowiącej klasyczny element idei państwa prawnego. Jest to także sformułowanie wymogu odpowiedniej szczegółowości unormowania ustawowego.

Skoro ograniczenia konstytucyjnych praw i wolności mogą być ustanawiane "tylko" w ustawie, to oznacza nakaz kompletności unormowania ustawowego, które musi samodzielnie określać wszystkie podstawowe elementy ograniczenia danego prawa i wolności, tak aby już na podstawie lektury przepisów ustawy można było wyznaczyć kompletny zarys tego ograniczenia. Niedopuszczalne jest natomiast przyjmowanie w ustawie uregulowań blankietowych, pozostawiających organom władzy wykonawczej swobodę normowania ostatecznego kształtu owych ograniczeń, a w szczególności wyznaczania zakresu tych ograniczeń

[…]

Istota wolności działalności gospodarczej obejmuje w związku z tym jej podejmowanie, wykonywanie i zakończenie. Stąd też wprowadzany kolejnymi rozporządzeniami od 31 marca 2020 r., w tym rozporządzeniem z 19 kwietnia 2020 r., zakaz wykonywania określonych w nich rodzajów działalności gospodarczej z całą pewnością wkracza w istotę wolności działalności gospodarczej określonej art. 22 Konstytucji RP. Prawodawca może ingerować w ową istotę konstytucyjnej wolności działalności gospodarczej, jednak, aby to było możliwe musi działać przy użyciu środków przewidzianych przez Konstytucję RP. Zakaz naruszania istoty wolności i praw konstytucyjnych nie ma, co do zasady zastosowania w stanach nadzwyczajnych, poza wyjątkami, o których mowa w art. 233 ust. 1 Konstytucji RP. Wśród tych wyjątków nie ma wolności działalności gospodarczej. Z art. 233 ust. 3 Konstytucji RP wynika natomiast wprost, że ustawa określająca zakres ograniczeń wolności i praw człowieka i obywatela w stanie klęski żywiołowej może ograniczać wolność działalności gospodarczej (art. 22 Konstytucji RP). W związku z tym warunkiem konstytucyjnym umożliwiającym ingerencję w istotę wolności działalności gospodarczej jest uczynienie tego w jednym ze stanów nadzwyczajnych opisanym w Konstytucji RP.

W sytuacji, gdy nie doszło do wprowadzenia któregokolwiek z wymienionych w Konstytucji RP stanów nadzwyczajnych, żaden organ państwowy nie powinien wkraczać w materię stanowiącą istotę wolności działalności gospodarczej. ”

Sąd: rządzący mieli wątpliwości, skoro potrafili zmienić ustawę

Innymi słowy sąd szeroko wyjaśnia, że rozporządzenie będące podstawą ograniczeń covidowych jest niezgodne z prawem. W końcowym akapicie uzasadnienia wskazuje, że wątpliwości co do konstytucyjności działań musieli mieć rządzący, bo na to wskazywały ich działania:

„należy zauważyć, że w poselskich i rządowych projektach ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z przeciwdziałaniem sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem COVID – 19 ( druki sejmowe nr 683, 684, 685 i 686) przewidziano dodanie delegacji w art. 46b ustawy z 5 grudnia 2008 r., do ustanowienia nakazu dotyczącego zakrywania ust i nos, w określonych okolicznościach, miejscach i obiektach oraz na określonych obszarach wraz ze sposobem realizacji tego nakazu. Świadczy to o tym, że prawodawca dostrzegł wątpliwości w zakresie dotychczasowej regulacji kwestionowanej w orzeczeniach sądowych, w tym zarzuconego skarżącemu braku zakrywania ust i nosa.”

Wyrok WSA w Opolu (tutaj link do publikacji wyroku z uzasadnieniem), choć nieprawomocny, jest wodą na młyn dla firm branż, których działalność została sparaliżowana. Pozew zbiorowy zamierza złożyć klkaset firm branży fitness z całej Polski. Akcję koordynuje Polska Federacja Fitness. Jak dowiadujemy się z jej profilu na FB, branża zdecydowała się na ten krok „po kilkutygodniowych analizach prawnych, spotkaniach z licznymi kancelariami oraz dokładnej weryfikacji potencjalnych szans”.

Autorzy akcji podkreślają, że podczas pierwszego lockdown’u projekt został wstrzymany z uwagi na zbyt małą liczbę zgłoszeń.

„natomiast dziś sytuacja wygląda znacznie lepiej. Na ten moment mamy zgłoszonych kilkaset obiektów do w/w inicjatywy, gotowych do podjęcia walki.”

Branża turystyczna nie czekała. Na turystyka.rp.pl czytamy, że około 60 przedsiębiorców turystycznych skupionych w Turystycznej Organizacji Otwartej złożyło 7 stycznia w Sądzie Okręgowym w Warszawie pozew zbiorowy o uznanie za zasadne ich roszczeń wobec Skarbu Państwa.

Hotelarzy, gastronomów, stacje narciarskie i wszystkie inne firmy przemysłu turystyki i rekreacji do działania mobilizuje też Szczyrkowska Izba Gospodarcza publikując nawet na swoim profilu na FB wzór pisma o dołączenie do pozwu zbiorowego i udzielenie pełnomocnictwa do reprezentowania w sądzie.

Czy firmy mają szansę wygrać z państwem polskim w sądzie?

Oceń publikację: + 1 + 2 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Czy chcesz kupić auto elektryczne?






Oddanych głosów: 58