Wiadomości

Przyszłość węgla? Potrzeba planu i kompetentnych ludzi - debata o polskim górnictwie

2020-07-09, Autor: Tomasz Raudner

Polska potrzebuje planu dla całej energetyki, wówczas będzie można miejscu dla górnictwa i jego przyszłości – to główny wniosek z debaty na żywo „Jaka przyszłość czeka górnictwo w Polsce”, zorganizowanej przez redakcję ŚląskiegoBiznesu.pl.

Reklama

Zaproszenie do udziału w debacie przyjęli Jerzy Markowski, prezes Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Górnictwa, a także Rafał Jedwabny, wiceprzewodniczący WZZ „Sierpień 80” w Polskiej Grupie Górniczej. Z zaproszenia nie skorzystała Polska Grupa Górnicza.

Brak planu dla górnictwa - powody

Punktem wyjścia do rozmowy, którą prowadził Tomasz Raudner, redaktor naczelny ŚląskiegoBiznesu.pl, była wielokrotnie powtarzana przez Jacka Sasina, wicepremiera, ministra aktywów państwowych deklaracja, że do końca czerwca przedstawi program dla górnictwa i energetyki konwencjonalnej. 9 lipca, w dniu debaty, programu wciąż nie poznała opinia publiczna, więc pytanie zadane uczestnikom debaty brzmiało: czy programu nie poznaliśmy, bo go nie ma, czy też jest, ale jest na tak trudny do zaakceptowania przez społeczeństwo, że rząd, aktywnie popierający Andrzeja Dudę w staraniach o reelekcję, nie chce go ujawniać, by nie psuć kampanii kandydatowi PiS.

- W mojej ocenie tego programu nie ma, ale się wcale nie dziwię. Tworzenie programu w oparciu o tak niestabilną sytuację jaka jest dziś w górnictwie i energetyce jest swego rodzaju ryzykiem. W dalszym ciągu nie mamy dokumentu podstawowego dla energetyki jakim jest polityka energetyczna państwa. I to jest podstawowa bolączka. Dopiero jego pochodną może być program sektorowy dla górnictwa i energetyki węglowe. Oczywiście wiem, że skoro nie doczekaliśmy się polityki energetycznej kraju w ciągu ostatnich 15 lat, to nie doczekamy się jej i teraz – powiedział Jerzy Markowski, pełnomocnik rządu ds. górnictwa w roku 1995.

Podejrzewa, że w programie górniczym nie znajdą się żadne radykalne rozwiązania, ponieważ od razu spotkałyby się ze sprzeciwem związków zawodowych.

- Jestem natomiast o tyle zaniepokojony, że sytuacja w sektorze jest tak bardzo niestabilna, że nie można prognozować niczego. Natomiast, jeżeli miałoby to być prognozowanie dwu, trzywariantowe, to nie ma to sensu. Bo to byłoby to samo, co mamy obecnie w założeniach do polityki energetycznej państwa, gdzie pisze, że jest wariant kryzysowy, niekryzysowy, lub taki, w którym nic nie robimy. Nie na tym polega planowanie. Planowanie to kreowanie celów. Cele muszą być określone i z tego powstaje dokument – powiedział prezes SITG.

Związki popierają rzeczywiste zmiany

- To nie jest tak, że związki kontestują wszystko. Jesteśmy gotowi na zmiany, tylko na zmiany rzeczywiste. Jeżeli cała reforma ma polegać na tym, że likwidujemy polskie górnictwo to tak, to my się na to nie zgadzamy. Bo w imię czego mamy się zgadzać na likwidację miejsc pracy w Polsce, i to nie tylko w górnictwie, bo likwidując jedno miejsce pracy w górnictwie likwidujemy od 4 do 6 miejsc pracy wokół górnictwa. Nie widzę potrzeby sprowadzania energii z Niemiec, czy z Francji, utrzymywania miejsc pracy w Niemczech, czy we Francji, a likwidacji miejsc pracy w Polsce. Wracając do programu – to te nielubiane związki zawodowe domagają się programu naprawczego, czy reformy górnictwa, i to związki naciskają na rząd, nie tylko ten, że musimy coś zmienić w polityce odnośnie górnictwa – mówił Rafał Jedwabny.

Oczekuje jasnego określenia przez rząd poziomu węgla potrzebnego do wydobycia, tak aby spółki mogły się do tego przygotować. Przypomniał, że kilka lat temu rządzący zapowiedzieli Polskiej Grupie Górniczej, by zaczęła masowo inwestować obiecując zakupienie każdej ilości węgla.

- PGG zainwestowała setki milionów, czy wręcz miliardy zł, a po trzech latach ten rząd mówi, że tego węgla nie potrzebujemy. W ten sposób nie jesteśmy w stanie utrzymać się na rynku, bo ponosimy koszty inwestycji, a na końcu zostajemy z węglem sami sobie – dodał wiceprzewodniczący Sierpnia 80.

Zgodził się z Jerzym Markowskim, że w Polsce nie ma polityki energetycznej. Przykładem jest przytoczona powyżej sytuacja z inwestycjami w PGG.

Absurdalne podatki

Rozmówcy przyznali, że polski węgiel obłożony jest wysokimi czasem absurdalnymi podatkami. - Nie może być tak, że my od razu jedną trzecią tego co sprzedamy musimy oddać w podatkach – stwierdził Rafał Jednabny.

Przykładem absurdu jest danina, którą firmy górnicze muszą płacić za brak zatrudniania osób niepełnosprawnych na kopalniach. - Wiemy, że nie możemy ich zatrudnić, a mimo to podatek musimy zapłacić – wskazał związkowiec.

Prezes SITG zaznaczył, że tylko Polska nałożyła na węgiel 23-procentowy VAT. - I potem się dziwimy, że nikt polskiego węgla nie chce kupować i woli importować – mówił gość debaty.

Polska skazana na węgiel

Rozmówcy przyznali, że Polska jest w najbliższych dekadach skazana na węgiel.

- Jeśli ktoś mówi, że w ciągu pięciu, dziesięciu lat zastąpi węgiel odnawialnymi źródłami energii, to żyje w innej rzeczywistości – powiedział związkowiec.

Zdaniem Jerzego Markowskiego stworzenie w Polsce alternatywnej wobec węgla energetyki pochłonęłoby 400 mld euro.

- Takich pieniędzy nie ma. Ponadto na to potrzeba 30 – 40 lat. Tego czasu nie ma. My od 25 lat nie potrafimy znaleźć lokalizacji dla elektrowni jądrowej, a co dopiero o budowaniu mowa. My w ciągu ostatnich 20 latach zbudowaliśmy 10 razy mniej mocy zainstalowanej w energetyce, niż powstało w Polsce w latach 70. To są fakty, które dowodzą indolencji. A czego bierze się indolencja? Z poczucia bezpieczeństwa władzy, bo nie brakuje jeszcze energii, nie brakuje jeszcze węgla, a jak braknie, to się dosypie z importu, więc tak naprawdę żadnej władzy nie pogania deficyt – powiedział Jerzy Markowski.

Zauważył, że problem zacznie się w momencie, kiedy nie będziemy w stanie zapewnić bieżącego zapotrzebowania na energię elektryczną. Dziś niedobory są okresowe, podczas tzw. pików energetycznych, kiedy zapotrzebowanie skacze do poziomu 26 tys. MW, a moc zainstalowana w Polsce to średnio 23 tys. MW. Ponadto rozmówca wskazuje, że w Polsce nie ma połączeń transgranicznych, które umożliwiłyby sprowadzenie większej ilości energii. Ostatnie linie przesyłowe budowano za jego czasów z pieniędzy Banku Światowego.

Niekompetentni u władzy

Kolejna bolączka trapiąca polskie górnictwo, która rzutuje na jego kondycję, to niekompetentne osoby w zarządach spółek węglowych.

- Jest dobrze, jak jedna osoba w zarządzie ma wykształcenie górnicze i pojęcie o górnictwie. Pozostałe nie mają o tym pojęcia, kopalni na żywe oczy nie widziały. W efekcie spółki zamiast zajmować się produkcją i sprzedażą węgla, zajmują się różnymi dziwnymi rzeczami – mówił Jerzy Markowski.

Reaumując, zdaniem rozmówców przede wszystkim potrzebny jest Polsce plan dla całej energetyki, który da odpowiedź jaką rolę dla górnictwa przewiduje rząd.

W debacie, do zobaczenia której zachęcamy pojawiły się też inne wątki. Goście odnieśli się m.in. do sytuacji górnictwa w Wielkiej Brytanii, którą opisał w rozmowie ze ŚląskimBiznesem.pl dr hab. Sławomir Czech z Uniwersytetu Ekonomicznego.

- Proces wygaszania górnictwa w Wielkiej Brytanii trwał [...] wiele dekad i został zakończony dopiero niedawno. Zwróćmy jednak uwagę, że był on realizowany konsekwentnie przez wszystkie ekipy rządzące, a konflikt z Margaret Thatcher tylko przyspieszył ten proces. Podstawowa różnica pomiędzy Wielką Brytanią a Polską polega na braku woli politycznej, by podjąć trudne decyzje i doprowadzić do ich finalizacji. Niekończące się restrukturyzacje i dofinansowania wydają się niekończącym serialem, z którego niewiele wynika – mówił m.in. Sławomir Czech.

Jerzy Markowski odparł, że Wielka Brytania mogła sobie pozwolić na likwidację górnictwa w latach 80., ponieważ odkryła w tamtych latach olbrzymie złoża ropy i gazu na Morzu Północnym, które od razu zastąpiły węgiel w miksie energetycznym.

Zgadzacie się z rozmówcami, że Polska potrzebuje planu całej energetyki, dopiero wtedy można mówić o roli węgla?

Oceń publikację: + 1 + 5 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu slaskibiznes.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Otrzymuj najciekawsze newsy biznesowe ze Śląska!

Zapisz się do naszego newslettera!

Sonda

Co zrobić z górnictwem energetycznym na Śląsku?





Oddanych głosów: 946